• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna Fontanna Szczęśliwego Losu [24/07/1972] Poważna umowa z poważną kobietą || erik & stella

[24/07/1972] Poważna umowa z poważną kobietą || erik & stella
viscount of empathy
show me the most damaged
parts of your soul,
and I will show you
how it still shines like gold
wiek
30
sława
VI
krew
czysta
genetyka
wilkołak
zawód
detektyw w BUM
wiecznie zamyślony wyraz twarzy; złote obwódki wokół źrenic; zielone oczy; ciemnobrązowe włosy; gęste brwi; parodniowy zarost; słuszny wzrost 192 cm; wyraźnie zarysowana muskulatura; blizna na lewym boku po oparzeniu; dźwięczny głos; dobra dykcja; praworęczny

Erik Longbottom
#3
17.09.2024, 16:17  ✶  
— Emm...Tylko piętnaście? — powtórzył niepewnie. — A na ile utworów tak właściwie składa się taki występ? — zapytał z dziecięcą niewinnością w głosie, marszcząc powoli brwi. — To jeden ciągły pokaz czy zazwyczaj stosuje pani jakieś przerwy między poszczególnymi utworami?

Chociaż jego rodzina wyprawiała przyjęcia dosyć regularnie i równie często bywała w gości u innych prominentnych przyjaciół i znanych w socjecie familiach, tak Erik nie potrafił sobie przypomnieć, ile właściwie trwały występy wili, podczas tego rodzaju imprez. Czyżby w takich chwilach po prostu znikał z parkietu? A może jego mętne wspomnienia stanowił dowód tego, że jednak nie każda wila była w stanie oczarować swoich słuchaczy?

Dobrze, że pieniądze nie grają tu dużej roli, pomyślał trzeźwo, bo zaczynał mieć wrażenie, że za muzykę przyjdzie mu zapłacić dwukrotnie. Raz za występ Stelli i raz za tradycyjny zespół, który nie będzie pracował pod ryzykiem zauroczenia gości magicznymi sztuczkami. Pomimo małego kryzysu, który nawiedził Dolinę Godryka w konsekwencji wydarzeń na Beltane i zamieszkania okolicznego lasu przez Widma, fortuna Longbottomów pozostawała nietknięta, toteż na ten moment nie musiał martwić się wypłacalnością. Lub obfitymi bonusami.

— Jeśli mam być szczery, to myślałem nad wynajęciem pani i... pani zespołu?... na jakąś godzinę — przyznał z wahaniem, zaciskając usta w cienką linię. Nie lubił przyznawać się do swoich słabości, jednak w tym przypadku niewiedza na temat umiejętności Stelli stawiała go w niezbyt fortunnej pozycji. — Rozumiem, że nie byłoby to zbyt opłacalne dla obu stron?

Skoro nawet jeden występ potrafił wywrzeć ogromne wrażenie na słuchaczach, to może faktycznie przesadzał, chcąc zarezerwować tę godzinę lub dwie w terminarzu panny Avery. Może i był skłonny zaszaleć, wchodząc z nią we współpracę pomimo krzywych spojrzeń siostry, ale nie chciał też, żeby goście zaczęli rzucać się sobie do gardeł. Niezbyt interesowało go też przekształcenie przyjęcia urodzinowego w prywatny koncert kobiety. Za to musiałby zapewne zapłacić dużo, dużo więcej niż oryginalnie zakładał.

— Ach, faktycznie. — Pokiwał stanowczo głową. No tak, śluby. Pośród tragedii jakie nawiedziły w ostatnim czasie jego bliskich, zdążył praktycznie zapomnieć, że niektórzy faktycznie świętowali z pompą tego typu wydarzenia. — Czyżby ruch na tym rynku wzrósł? Przez Beltane, to znaczy.

Uśmiechnął się smutno. Niektórzy mogli uznać atak na sabat za swoisty ''ostatni dzwonek'' na wypadek, gdyby kraj faktycznie miał znaleźć się w niebezpieczeństwie. Lub poszczególne regiony. Erik wypuścił powoli powietrze z ust. W sumie całkiem odważne te współczesne pary, pomyślał nagle, zastanawiając się, z czyjej inicjatywy dochodziło do rozpoczęcia tego typu współprac. Czy kobietom zależało na tym, aby umilić sobie w ten sposób jedną z najbardziej wystawnych uroczystości w swoim życiu? Przyszli mężowie? A może przeciwne związkowi teściowe, które łudziły się, że obecność wili, odpowiednio zadziała na pana młodego?

Mimowolnie zaczął współczuć kobiecie. Kojarzył, że nawet podczas stypy u Malfoyów jej magia dosyć znacząco wpłynęła na gości przyjęcia. Wprawdzie nie doszło wówczas do jakiegoś wyjątkowo głośnego incydentu, jednak kto wie, czy w innych okolicznościach ludzie nie zaczęliby się zabijać o to, aby znaleźć się jak najbliżej Avery? To nie mogła być komfortowa sytuacja dla żadnej ze stron. Sama artystka musiała radzić sobie z nadmierną uwagą, a jej słuchaczy pewnie zalewała fala wstydu, gdy tylko siła zaklęcia przestawała nad nimi dominować.


the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.
❞
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Erik Longbottom (2189), Stella Avery (1614)




Wiadomości w tym wątku
[24/07/1972] Poważna umowa z poważną kobietą || erik & stella - przez Erik Longbottom - 17.09.2024, 01:26
RE: [24/07/1972] Poważna umowa z poważną kobietą || erik & stella - przez Stella Avery - 17.09.2024, 09:32
RE: [24/07/1972] Poważna umowa z poważną kobietą || erik & stella - przez Erik Longbottom - 17.09.2024, 16:17
RE: [24/07/1972] Poważna umowa z poważną kobietą || erik & stella - przez Stella Avery - 18.09.2024, 20:13
RE: [24/07/1972] Poważna umowa z poważną kobietą || erik & stella - przez Erik Longbottom - 19.09.2024, 01:02
RE: [24/07/1972] Poważna umowa z poważną kobietą || erik & stella - przez Stella Avery - 19.09.2024, 21:08
RE: [24/07/1972] Poważna umowa z poważną kobietą || erik & stella - przez Erik Longbottom - 20.09.2024, 00:53
RE: [24/07/1972] Poważna umowa z poważną kobietą || erik & stella - przez Stella Avery - 24.09.2024, 09:35
RE: [24/07/1972] Poważna umowa z poważną kobietą || erik & stella - przez Erik Longbottom - 02.10.2024, 22:04
RE: [24/07/1972] Poważna umowa z poważną kobietą || erik & stella - przez Stella Avery - 04.10.2024, 07:43

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa