14.09.2024, 23:05 ✶
Drgnęła na jej pierwsze słowa, aczkolwiek zaraz po nich dziewczyna zmieniła nastawienie, zalewając Mulciber potokiem słów. Oj tak, zdecydowanie była żywiołowa. W dodatku emanowała od niej dziwna energia, która zdawała się mieć wpływ na najbliższe otoczenie, a przynajmniej na jasnooką, gdyż nastrój zdawał jej się w jakiś sposób udzielać.
Rzeczywiście ostatnimi czasy można było się ugotować. Słońce paliło niemiłosiernie i mimo , że Mulciber raczej nie lubiła narzekać, to jej jasna skóra nie przepadała za tym kociołkiem.
-A kiedyś nie mieli kija w dupie? -zagaiła z szelmowskim uśmiechem, upijając ze szklaneczki.
-Ale będąc szczera to się nie znam - nachyliła się nieznacznie w kierunku dziewczyny, jak gdyby mała podzielić się jakąś poufną informacją
- Jestem z Norwegii - wyznała, znowu się prostując - dlatego mój obraz może być nieco zakrzywiony. Co prawda bywałam tu odwiedzać rodzinę, ale… - ciągnęła, kołysząc szklanką - przez to mogę tkwić w swojej bańce informacyjnej.. -zerknęła na nią z głupim uśmiechem - ty mi powiedz... Mają kija w dupie?
Temat zaraz powędrował w kierunku żywiołowości nowopoznanej.
-Faye - powtórzyła za nią, milknąc na krótki moment - Jesteś stąd?
Kolejna informacja niejako ją zdumiła, a blondynka uniosła jedną z brwi.
-Ministerstwo wysyła by polować na... żaby?- nie mogła powstrzymać głupiego uśmiechu, zaraz zaśmiała się cicho
- w tym jest jakiś haczyk, co nie?
Nachyliła się ku świeczce, aby odpalić papierosa
-Bo chyba mi nie powiesz, że ich pojebało do tego stopnia… chociaż - zaciągnęła się papierosem, wypuszczając stróżkę dymu - chuj ich tam wie...
Po raz kolejny pochwyciła jej spojrzenie
-Scarlett jestem
Rzeczywiście ostatnimi czasy można było się ugotować. Słońce paliło niemiłosiernie i mimo , że Mulciber raczej nie lubiła narzekać, to jej jasna skóra nie przepadała za tym kociołkiem.
-A kiedyś nie mieli kija w dupie? -zagaiła z szelmowskim uśmiechem, upijając ze szklaneczki.
-Ale będąc szczera to się nie znam - nachyliła się nieznacznie w kierunku dziewczyny, jak gdyby mała podzielić się jakąś poufną informacją
- Jestem z Norwegii - wyznała, znowu się prostując - dlatego mój obraz może być nieco zakrzywiony. Co prawda bywałam tu odwiedzać rodzinę, ale… - ciągnęła, kołysząc szklanką - przez to mogę tkwić w swojej bańce informacyjnej.. -zerknęła na nią z głupim uśmiechem - ty mi powiedz... Mają kija w dupie?
Temat zaraz powędrował w kierunku żywiołowości nowopoznanej.
-Faye - powtórzyła za nią, milknąc na krótki moment - Jesteś stąd?
Kolejna informacja niejako ją zdumiła, a blondynka uniosła jedną z brwi.
-Ministerstwo wysyła by polować na... żaby?- nie mogła powstrzymać głupiego uśmiechu, zaraz zaśmiała się cicho
- w tym jest jakiś haczyk, co nie?
Nachyliła się ku świeczce, aby odpalić papierosa
-Bo chyba mi nie powiesz, że ich pojebało do tego stopnia… chociaż - zaciągnęła się papierosem, wypuszczając stróżkę dymu - chuj ich tam wie...
Po raz kolejny pochwyciła jej spojrzenie
-Scarlett jestem