09.09.2024, 19:50 ✶
Warownia, 29 VIII 1972
Najdroższa Lorien,
Nie zakwita. Ale bogowie mącą w rzeczywistości bardziej, niż ktokolwiek chciałby to przyznać. Zerwałem je z ogrodu z Warowni, zakwitły znikąd, jak omeny, bijące ciemnymi sercami swoich kwiatów. Wiedziały, że są dla Ciebie.
Z chęcią potowarzyszę Ci w Twojej żałobie, przyniosę ciasto od Malwy. Nie ma nic lepszego na smutek niż domowa szarlotka.
Alexander Mulciber zaprosił mnie na pogrzeb. Czy życzysz sobie mojej obecności?
Zerkający niespokojnie w gwiazdy,
Morpheus