08.09.2024, 23:54 ✶
Rzuty dodatkowe
Nie padła żadna odpowiedź na słowa Morpheusa – może istota nie mogła go zrozumieć, bo powstała w czasach, gdy mowa czarodziejów zupełnie inaczej brzmiała niż współczesny język angielski, a może rozumieć nigdy nikogo nie miała. Stworzono ją z błota, z ziemi i kamieni, aby broniła wstępu do tajemnej sali każdemu, kto był obcym – a jej stwórcy, dawni panowie, wieki temu obrócili się w proch, i nikt już nie pamiętał ich imion.
Zobaczył odpowiedź – ponownie lecące w ich stronę kamienie i ziemię – na sekundy przed tym, jak jego zaklęcie straciło moc, a istota opadła na ziemię i przybrała pełnię swoich kształtów. Czar Morpehusa trafił więc ją w tej samej chwili, w której zaatakowała.
W efekcie kamienie, ziemia, nie pomknęły ku nim obojgu: lewa „ręka” ziemnego żywiołaka zalana wodą jakby zatraciła częściowo kształty, co zapobiegło atakowi na Morpheusa, nie wydawało się jednak wywierać stworzeniu wielkiej krzywdy. Może dlatego, że była to magia żywiołów, a ten z jednym z nich był powiązany? Drugą stroną stwór zaatakował Bagshota: jego tarcza nie wyszła, ale na ułamek sekundy przed uderzeniem rozbłysła przed nim bariera wyczarowana przez pannę Moss.
Czar Brygadzistki nie był wcale jakoś słaby, atak ziemnego stworzenia był jednak mocny. Kamienie i ziemia przebiły się, zasypując historyka, ale z niewielkim impetem – nie uczyniły mu poważnej krzywdy, piasek dostał się jednak do oczu, kamyki poobijały twarz i szyję, ziemia pobrudziła ubranie.
Żywioł zaś wstąpił na srebrzyste schody, ruszając w ich kierunku. Spryskana strona była wciąż błotnista, reszta scalała się jednak coraz bardziej.
Jego „twarz”, do tej pory pozbawiona rysów, zafalowała, kiedy się zbliżał.
Być może był to kolejny mechanizm, mający przerazić – a może coś innego – ale Morpheus spojrzał na swoją własną twarz, wykutą z kamienia.
Isaac: wyrzuciłaś krytyczną porażkę, zwykle wywołującą paraliż albo inne niezbyt przyjemnie zdarzenie, ale też dwa razy rzucałaś na jedną akcję i drugi rzut był udany. W związku z tym uznaję, że tarcza po prostu nie wyszła, nie wyciągając konsekwencji z krytyka.
Termin do 12.09
Nie padła żadna odpowiedź na słowa Morpheusa – może istota nie mogła go zrozumieć, bo powstała w czasach, gdy mowa czarodziejów zupełnie inaczej brzmiała niż współczesny język angielski, a może rozumieć nigdy nikogo nie miała. Stworzono ją z błota, z ziemi i kamieni, aby broniła wstępu do tajemnej sali każdemu, kto był obcym – a jej stwórcy, dawni panowie, wieki temu obrócili się w proch, i nikt już nie pamiętał ich imion.
Zobaczył odpowiedź – ponownie lecące w ich stronę kamienie i ziemię – na sekundy przed tym, jak jego zaklęcie straciło moc, a istota opadła na ziemię i przybrała pełnię swoich kształtów. Czar Morpehusa trafił więc ją w tej samej chwili, w której zaatakowała.
W efekcie kamienie, ziemia, nie pomknęły ku nim obojgu: lewa „ręka” ziemnego żywiołaka zalana wodą jakby zatraciła częściowo kształty, co zapobiegło atakowi na Morpheusa, nie wydawało się jednak wywierać stworzeniu wielkiej krzywdy. Może dlatego, że była to magia żywiołów, a ten z jednym z nich był powiązany? Drugą stroną stwór zaatakował Bagshota: jego tarcza nie wyszła, ale na ułamek sekundy przed uderzeniem rozbłysła przed nim bariera wyczarowana przez pannę Moss.
Czar Brygadzistki nie był wcale jakoś słaby, atak ziemnego stworzenia był jednak mocny. Kamienie i ziemia przebiły się, zasypując historyka, ale z niewielkim impetem – nie uczyniły mu poważnej krzywdy, piasek dostał się jednak do oczu, kamyki poobijały twarz i szyję, ziemia pobrudziła ubranie.
Żywioł zaś wstąpił na srebrzyste schody, ruszając w ich kierunku. Spryskana strona była wciąż błotnista, reszta scalała się jednak coraz bardziej.
Jego „twarz”, do tej pory pozbawiona rysów, zafalowała, kiedy się zbliżał.
Być może był to kolejny mechanizm, mający przerazić – a może coś innego – ale Morpheus spojrzał na swoją własną twarz, wykutą z kamienia.
Isaac: wyrzuciłaś krytyczną porażkę, zwykle wywołującą paraliż albo inne niezbyt przyjemnie zdarzenie, ale też dwa razy rzucałaś na jedną akcję i drugi rzut był udany. W związku z tym uznaję, że tarcza po prostu nie wyszła, nie wyciągając konsekwencji z krytyka.
Termin do 12.09