• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn Klinika magicznych chorób i urazów v
1 2 Dalej »
[08.07.72] Zielona ręka

[08.07.72] Zielona ręka
Dama z Lumos
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Kasztanowe włosy zwykle ma ciasno spięte, odsłaniając bladą, trochę piegowatą twarz. Oczy ma jasne, o uważnym spojrzeniu. Około metr sześćdziesiąt dziewięć wzrostu.

Florence Bulstrode
#9
28.08.2024, 14:39  ✶  
Florence za plecami obdarowywano różnymi określeniami. Fernah Slughorn, Cameron Lupin i ich znajomi choćby przywoływali Generał Ład i Porządek, ale zdarzały się także miana znacznie mniej pochlebne, właściwie nigdy jednak nie wypowiadane prosto w oczy. Bulstrode nie dbała o nie, może dlatego, że od lat dziecinnych miała o sobie bardzo wysokie mniemanie i nie umiałaby dopatrzeć się błędów w swoim postępowaniu, zapewne nawet gdyby takie popełniła. Perfekcjonizm sprawiał, że sama dla siebie była surowym krytykiem, ale jednocześnie za mało dbała o zdanie większości populacji, aby troszczyła się o tę krytykę, którą wyrażali oni.
– Przychodzi mi naturalnie – odparła Florence gładko.
Zmarszczyła odrobinę czoło na tę jego opowieść. Nie mogło chodzić tylko o dziwne okazy płazów – na takiej faunie zresztą zupełnie się nie znała – bo wtedy nie namnażałyby się żywe z tego, co już umarło. Taki efekt mogła osiągnąć wyłącznie nekromancja, a nawet wskrzeszenie byle żaby nie mogło przebiec ot tak, bez włożenia w to właściwej porcji energii. To zaś oznaczało…
- …prawdopodobnie więc to w ogóle nie są żaby, a efekt zaklęcia transmutacyjnego – stwierdziła, już z nieco większym zainteresowaniem spoglądając na płaza, który skakał po korytarzu. Magiczne zwierzęta nie były jej specjalizacją, ale efekty czarów już jak najbardziej, nawet jeżeli raczej zajmowała się zdejmowaniem tychże z ludzi niż eksperymentami naukowymi. – W takim wypadku byłoby interesujące, jakich składników użyli, żeby je utrwalić. To może być jakaś wariacja klątwy i wcale nie chodzi o żaby same w sobie.
Bardzo chętnie zażądałaby od tych stażystów, którzy umknęli z wiadrem, aby je do niej przynieśli, wraz z zawartością, a potem znalazła osobę, od której to wszystko się zaczęło. Niestety, nawet gdyby naprawdę chciała wziąć się za badania nie tylko po to, aby oczyścić korytarze kliniki, przywracając ład i porządek, a także ze względu na naukową ciekawość, nie miałaby teraz gdzie ich przeprowadzić. Oczyszczenie jej gabinetu i potwierdzenie, na ile klątwa była niebezpieczna (a przecież w innych miejscach bytności tego człowieka też mogły zostać jakieś pnącza – twierdził wprawdzie, że nie, ale Florence nie wierzyła w ani jedno jego słowo) było istotniejsze.
Gdy Ambroise oglądał rośliny, Florence mierzyła ławkę takim spojrzeniem, że gdyby wzrok miał magiczną moc, to mebel – wraz z porastającymi go roślinkami – obróciłby się w proch. Niestety, nic takiego się nie stało.
– Mogło to wynikać też z czasu kontaktu. Poza tym w moim gabinecie był zestresowany, a to wydawało się pogłębiać działanie klątwy. Te rośliny mogą być spokojniejsze i nie tak rozrośnięte, bo tylko przez moment dotknął ławki. U mnie najpierw dotknął futryny, potem się przewrócił, wstawał, podpierając się dłońmi, a potem dotknął jeszcze leżanki, chociaż bardzo wyraźnie instruowałam, że to jest dokładnie to, czego ma nie robić.
Mina Florence mówiła teraz więcej niż tysiąc słów. Kiedyś, w pewnej animacji Disneya, dokładnie taką miał przybrać wujaszek Skaza, gdy informował świat, że otaczają go idioci.
Odetchnęła, wydobyła z kieszeni fartucha notatnik, napisała na nim parę słów, NIE ZBLIŻAĆ SIĘ, NIEBEZPIECZEŃSTWO – a potem przyczepiła do ściany tuż nad ławką. Bez większej nadziei, że to wszystkich powstrzyma, ale może tych rozsądniejszych owszem, i selekcja naturalna zrobi resztę. Nie miała też zamiaru rzecz jasna odgradzać potem tej ławki niemagicznie, ani jej sprzątać – była uzdrowicielką, do diaska, nie robiła takich rzeczy bez udziału magii. Niech się tym zajmą woźni albo stażyści, ewentualnie uzdrowiciele z wydziału Greengrassa – miała niejasne wrażenie, że niektórych ten przypadek może bardzo zainteresować i zechcą pobrać próbki.
Potem wyciągnęła klucz i różdżkę. Otworzyła drzwi gabinetu i niemal natychmiast ustawiła tarczę – i jakieś dwie sekundy później w tę zastukało brązowo-zielone pnącze, wyrastające z futryny. Ambroise może i sugerował ostrożność z magią, ale Florence nie zamierzała dać się udusić, a pnącze ewidentnie chciało zaatakować.
Cały ich gąszcz pokrywał też podłogę, zaraz za wejściem, w miejscu, w którym upadł pacjent. Leżanka nie była widoczna z tej perspektywy, ale uzdrowicielka wiedziała, że znikła zupełnie, spowita ciasnym płaszczem roślinności.
Zachowywały się trochę jak diabelskie pnącza, ale były chyba znacznie słabsze… tyle że światło nie działało na nie równie skutecznie, bo padało z korytarza. Zapewne musiały więc powstać właśnie w wyniku tejże klątwy i w istocie nie istniały w naturze. Może za jakiś czas znikłyby same, ale póki co się na to nie zanosiło…
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Ambroise Greengrass-Yaxley (9623), Florence Bulstrode (6934)




Wiadomości w tym wątku
[08.07.72] Zielona ręka - przez Florence Bulstrode - 22.08.2024, 20:38
RE: [08.07.72] Zielona ręka - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 24.08.2024, 13:29
RE: [08.07.72] Zielona ręka - przez Florence Bulstrode - 24.08.2024, 19:49
RE: [08.07.72] Zielona ręka - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 25.08.2024, 16:44
RE: [08.07.72] Zielona ręka - przez Florence Bulstrode - 26.08.2024, 08:00
RE: [08.07.72] Zielona ręka - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 26.08.2024, 20:09
RE: [08.07.72] Zielona ręka - przez Florence Bulstrode - 27.08.2024, 10:04
RE: [08.07.72] Zielona ręka - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 27.08.2024, 20:40
RE: [08.07.72] Zielona ręka - przez Florence Bulstrode - 28.08.2024, 14:39
RE: [08.07.72] Zielona ręka - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 28.08.2024, 21:10
RE: [08.07.72] Zielona ręka - przez Florence Bulstrode - 29.08.2024, 14:05
RE: [08.07.72] Zielona ręka - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 29.08.2024, 19:58
RE: [08.07.72] Zielona ręka - przez Florence Bulstrode - 30.08.2024, 18:02
RE: [08.07.72] Zielona ręka - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 31.08.2024, 13:26
RE: [08.07.72] Zielona ręka - przez Florence Bulstrode - 31.08.2024, 22:47
RE: [08.07.72] Zielona ręka - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 01.09.2024, 01:04
RE: [08.07.72] Zielona ręka - przez Florence Bulstrode - 01.09.2024, 21:13
RE: [08.07.72] Zielona ręka - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 02.09.2024, 20:36
RE: [08.07.72] Zielona ręka - przez Florence Bulstrode - 03.09.2024, 16:47
RE: [08.07.72] Zielona ręka - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 03.09.2024, 18:13
RE: [08.07.72] Zielona ręka - przez Florence Bulstrode - 04.09.2024, 10:55
RE: [08.07.72] Zielona ręka - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 06.09.2024, 14:00
RE: [08.07.72] Zielona ręka - przez Florence Bulstrode - 06.09.2024, 18:30
RE: [08.07.72] Zielona ręka - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 06.09.2024, 20:06
RE: [08.07.72] Zielona ręka - przez Florence Bulstrode - 07.09.2024, 00:45
RE: [08.07.72] Zielona ręka - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 08.09.2024, 12:38

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa