27.08.2024, 09:14 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27.08.2024, 09:15 przez Cathal Shafiq.)
Żaden z nich nie wiedział, że roboty dla Thomasa mogą zacząć się trafiać zaskakująco często, bo wraz z sierpnia Leta Crouch po kłótni z Cathalem o próbę uruchomienia filarów zniknie z wykopalisk i z Wysp. Pozostawiając go z konkluzją, że ufać nie można już nikomu - nie żeby był tym zaskoczony, ale i tak tkwił ten drobny element poczucia zdrady i złości - i bez klątwołamacza. A chociaż o takich w Anglii nie było aż tak trudno, to problemem było już znalezienie kogoś, kto na pewno będzie trzymał gębę na kłódkę, na czym Cathalowi w wypadku tych wykopalisk szczególnie zależało.
Chwilowo jednak Shafiq faktycznie wezwał Nell Bagshot - drobna blondyneczka zrobiła awanturę, że chcą tu z niej zrobić królika doświadczalnego, ona się domaga za to dodatku za pracę w ciężkich warunkach, i że jakby Jamila przebrać w sukienkę, to na pewno też dałoby się sprawdzić, czy wszystko już dobrze - po czym przemaszerowała przez przejście. Zanim Cathal zdążył na wszelki wypadek rzucić na nią zaklęcia ochronne.
Potem zemdlała. Wyjątkowo malowniczo.
Potem okazało się, że Nell wcale nie zemdlała, tylko udawała, zła za wykorzystywanie jej jako obiektu testowego, co z kolei sprawiło, że Cathal musiał wykorzystać wszystkie pokłady opanowania, aby nie udusić jej na miejscu. Nell w tym mdleniu była bowiem wyjątkowo przekonująca i gdyby był starszy, mógłby doznać chyba zawału serca, że właśnie uszkodził członkinię ekipy.
Było jasne, że pokłócą się o to później, jak zdarzało się im kłócić tysiące razy wcześniej, odkąd poznali się jeszcze jako dzieci, których matki łączyły przedziwne więzy. Shafiq wolał jednak odłożyć to na chwilę, gdy zostaną sami.
Potem pozostawało już tylko wydostać się z powrotem na powierzchnię, podpisać papiery i przekazać wynagrodzenie z rąk do rąk. Dalsze prace w sali póki co miały przebiegać bez udziału Thomasa.
Gdy odchodził do punktu aportacyjnego, mógł jeszcze usłyszeć ich podniesione głosy - nim te umilkły, zapewne pod wpływem wyciszającego zaklęcia.
Chwilowo jednak Shafiq faktycznie wezwał Nell Bagshot - drobna blondyneczka zrobiła awanturę, że chcą tu z niej zrobić królika doświadczalnego, ona się domaga za to dodatku za pracę w ciężkich warunkach, i że jakby Jamila przebrać w sukienkę, to na pewno też dałoby się sprawdzić, czy wszystko już dobrze - po czym przemaszerowała przez przejście. Zanim Cathal zdążył na wszelki wypadek rzucić na nią zaklęcia ochronne.
Potem zemdlała. Wyjątkowo malowniczo.
Potem okazało się, że Nell wcale nie zemdlała, tylko udawała, zła za wykorzystywanie jej jako obiektu testowego, co z kolei sprawiło, że Cathal musiał wykorzystać wszystkie pokłady opanowania, aby nie udusić jej na miejscu. Nell w tym mdleniu była bowiem wyjątkowo przekonująca i gdyby był starszy, mógłby doznać chyba zawału serca, że właśnie uszkodził członkinię ekipy.
Było jasne, że pokłócą się o to później, jak zdarzało się im kłócić tysiące razy wcześniej, odkąd poznali się jeszcze jako dzieci, których matki łączyły przedziwne więzy. Shafiq wolał jednak odłożyć to na chwilę, gdy zostaną sami.
Potem pozostawało już tylko wydostać się z powrotem na powierzchnię, podpisać papiery i przekazać wynagrodzenie z rąk do rąk. Dalsze prace w sali póki co miały przebiegać bez udziału Thomasa.
Gdy odchodził do punktu aportacyjnego, mógł jeszcze usłyszeć ich podniesione głosy - nim te umilkły, zapewne pod wpływem wyciszającego zaklęcia.
Koniec sesji