08.08.2024, 20:17 ✶
Ah, gdyby tylko Leonard miał podobny problem...! W jego życiu nie było czegoś takiego, jak nadmiar składników. Jedynie niedobory innych, a mogących iść z nimi w parze przy sporządzaniu kolejnych receptur! Zwłaszcza tutaj, w Anglii, gdzie wciąż nie miał odpowiednich kontaktów ani znajomości. Gdzie w dalszym ciągu brakowało mu wiedzy na temat miejsc i organizacji mogących zapewnić mu dobry dostęp. Tym bardziej więc układ z Geraldine miał dla niego znaczenie. Tym bardziej był dla niego korzystny i tym bardziej zależało mu teraz na tym, żeby zrobić na niej równie korzystne wrażenie. Lub przynajmniej sprzedać odpowiednią ofertę w zamian. I czy sam przy tym nie był szczodry?
- Racja? - jak rzadko, sam obnażył zęby w uśmiechu, widząc, że kobiecie jak najbardziej to odpowiada. - Sporządzanie eliksirów to dla mnie czysta przyjemność. Jeśli więc będziesz potrzebowała czegoś konkretnego, czy nawet bardziej, powiedzmy, skomplikowanego, nie bój się pytać. Zwłaszcza gdyby któryś był ci potrzebny w rozwiązywaniu... Osobistych problemów. Upewnię się, że będzie miał dostateczną moc - mrugnął do niej porozumiewawczo.
Nawet jeśli eliksir miałby posłużyć do porachunków, czy aby wyrządzić komuś krzywdę, jaki niby on miał z tym problem?
Kończąc wreszcie swoją szklankę i dając sygnał, że z chęcią wychyli kolejną (za szczęście!), lekko uderzył palcami o blat przed sobą.
- Jeszcze nie. Kiedy jednak zorientuję się w okolicy, zamierzam kupić własne mieszkanie. Póki co jednak będę mógł bez problemu korzystać ze szpitalnej pracowni. Z doświadczenia wiem, że nikt nie zawraca sobie głowy tym, co jest tam tworzone dopóty, dopóki nic nie eksploduje, a składniki nie znikając bez zaraportowania.
- Racja? - jak rzadko, sam obnażył zęby w uśmiechu, widząc, że kobiecie jak najbardziej to odpowiada. - Sporządzanie eliksirów to dla mnie czysta przyjemność. Jeśli więc będziesz potrzebowała czegoś konkretnego, czy nawet bardziej, powiedzmy, skomplikowanego, nie bój się pytać. Zwłaszcza gdyby któryś był ci potrzebny w rozwiązywaniu... Osobistych problemów. Upewnię się, że będzie miał dostateczną moc - mrugnął do niej porozumiewawczo.
Nawet jeśli eliksir miałby posłużyć do porachunków, czy aby wyrządzić komuś krzywdę, jaki niby on miał z tym problem?
Kończąc wreszcie swoją szklankę i dając sygnał, że z chęcią wychyli kolejną (za szczęście!), lekko uderzył palcami o blat przed sobą.
- Jeszcze nie. Kiedy jednak zorientuję się w okolicy, zamierzam kupić własne mieszkanie. Póki co jednak będę mógł bez problemu korzystać ze szpitalnej pracowni. Z doświadczenia wiem, że nikt nie zawraca sobie głowy tym, co jest tam tworzone dopóty, dopóki nic nie eksploduje, a składniki nie znikając bez zaraportowania.