19.07.2024, 23:37 ✶
Londyn, 05.08.1972
Alexandrze,Jako twój prawnik pragnę ci przypomnieć, że za morderstwo z premedytacją grozi dożywotnia kara pozbawienia wolności w więzieniu Azkaban. Byłoby ci wyjątkowo nie do twarzy w pasiaku.
Nie wiem co chcesz ode mnie usłyszeć - że masz rację? Że się staram? Bo wierz mi, robię co w mojej mocy, żeby ta pieprzona rodzina odzyskała chociaż namiastkę godności. Co jest wyobraź sobie cholernie męczące i trudne przy twoich kuzynach i bachorach, których najwyraźniej jedyną życiową ambicją jest doprowadzenie nas do ruiny.
Tak, nas. Nie Roberta, nie Richarda. Jest mi niezmiernie przykro, że pierdolony artykuł pana Bagshota zepsuł ci krzyżówkę. Nie jestem jasnowidzem, ale gwarantuję ci, że w poniedziałek, jak już wszyscy wrócą do pracy - będzie jeszcze gorzej. Tego możesz być pewien. Weź tydzień urlopu albo nie wychylaj się przez tydzień z Departamentu. Dla własnego dobra.
Nie wiem jaką “męską rozmowę” chcesz z nim przeprowadzić (Charles. On ma na imię Charles) i nie chcę znać szczegółów, gdybym jednak musiała stawić się jako twój prawnik. Nie chcę tego, nie stać cię na moje usługi i nie potrzebujemy innych skandali. Wolałabym dzieciaka odzyskać jednak w jednym kawałku.
Co do wspólnego, rodzinnego spotkania - nie wiem czy to jest dobry pomysł. Przedyskutuj to z Robertem, ale proszę cię... Dajcie sobie obaj parę dni oddechu.
Upiekę ci nawet kurwa ciastka jeśli cokolwiek zdziałasz w tej sprawie, Alex. Będą to zapewne najgorsze ciastka w twoim życiu pewnie, ale ja już po prostu nie wiem jak z nimi rozmawiać.
Lorien