• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[21.07 Jessie & Anthony] neither pet nor man

[21.07 Jessie & Anthony] neither pet nor man
the web
Il n'y a qu'un bonheur
dans la vie,
c'est d'aimer et d'être aimé
wiek
43
sława
VI
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szef OMSHM-u
187 cm | 75 kg | oczy szare | włosy płowo brązowe Wysoki. Zazwyczaj rozsądny. Poliglota. Przystojna twarz, która okazjonalnie cierpi na bycie przymocowana do osoby, która myśli, że pozjadała wszelkie rozumy.

Anthony Shafiq
#1
16.07.2024, 19:37  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.11.2024, 22:37 przez Baba Jaga.)  
adnotacja moderatora
Rozliczono - Anthony Shafiq - osiągnięcie Pierwsze koty za płoty

—21/07/1972—
Anglia, Little Hangleton
Jessie Kelly & Anthony Shafiq
[Obrazek: xhTwpkE.png]

Eyes shine in the dark,
every breath tells of blood rush,
neither pet nor man



Niewielka posiadłość Anthony'ego Shafiqa, odznaczała się prostotą stylu, czerpiącego garściami ze zdobyczy architektonicnych starożytnego Rzymu. Główny budynek postawiony na planie kwadratu posiadał dwie kondygnacje. Goście, którzy przed laty mogli bawić się w sali balowej na piętrze, teraz przechodzili tylko przez hal o czarno-białych płytkach i pyszniącej się monstrualnej fontannie przedstawiającej Urobosa oplatającego złocistą kulę. To był tylko moment, droga wiodła na przestrzał do ogrodu, który otoczony był dobudowanymi przed dziesięciu laty arkadami skrywającymi część wspólną dedykowaną rozmowom i posiłkom, łaźni a także licznym pokojom utrzymanym w stylistce sprzed kilku tysięcy lat. Na samym środku podłużny basen głęboki ledwie na pół metra pełnił w trakcie przyjęć funkcję fontanny, gdy sprawni translokatorzy przemieszczali drobinki wody układając je w wymyślne wzory dopełniając przestrzenie migoczącymi światełkami. Wokół rozciągał się uporządkowany ogród z palmami wspieranymi magią oraz wielką dumą gospodarza - rzeźbami, które były w większości reprodukcjami znanych dzieł sztuki.

Anthony poprosił w liście, aby spotkali się przy Śniącym. Rzeźbie, która wznosiła się z dala od oczu gości, będąca na tyłach ogólnodostępnej łaźni w miejscu, w którym nie było okien. Reprodukcja dzieła z XIX wieku przedstawiająca martwego Cezara znajdowała się w przestrzeni realnie wyglądającej jak ukryty przed oczami wścibskich osób nagrobek. Otaczały go ciasno żałobne cyprysy, wokół ułożone równo kamienie zachęcały do przystanięcia i oddania hołdu wraz z krótkim rozważeniem słów memento mori zapodzianych pod ramieniem śniącego. Mało osób wiedziało o tym, że twarz tej rzeźby została zmieniona tak, aby oddawać możliwie wiernie twarz kogo innego. Mało osób pamiętało już zmarłego przed dwudziestu laty mężczyznę.

Gospodarz tego miejsca pamiętał. Wypadek, którego doświadczył Alcuin sprawiał, że nie było nawet ciała, które możnaby pochować. Natura ich relacji była taka, że Shafiq nie mógł nawet swobodnie chodzić nad grób dawnego kochanka, aby nie wzbudzać podejrzeń. Śniący jednak spał w jego ogrodzie i co jakiś czas słuchał tęsknot i skarg żywego, który raz do roku, w dniu jego śmierci siadał na kamiennym obramowaniu, by napić się wina za duszę tego, który odszedł.

To jednak nie był ten dzień, dziś sprawy dotyczyły żywych. I to bardzo... Cały ogród, marmurowe ciała, woda w podłużnej fontannie... To wszystko zasłane było kartkami noszącymi na sobie dziwaczną treść:

Rejestr wilkołaków nie powinien znajdować się w Wydziale Zwierząt.
Nie jesteśmy zwierzętami!
To ograniczenie wolności i zepchnięcie nas do roli zwierząt -
NIE JESTEŚMY gorsi od czarodziejów!

Akcydensy były... wszędzie. Anthony, który zaraz po świcie opuścił swoją rezydencję był wewnętrznie na skraju. Nienawidził, gdy tego typu wypadki odciągały Wergiliusza od jego codziennych zadań, nawet jeśli akurat mniej więcej w tym czasie w harmonogramie byłoby to odpoczywanie wysłużonego domowego skrzata, który przed laty należał do jego matki. Najpierw jeden znalazł w skrzynce na listy. A teraz? Mieli z Jessim robić coś innego, tymczasem cała jego przestrzeń wyglądała jakby spadł na nią kartkowy śnieg.

Dotarł do miejsca spotkania, jego zęby były tak mocno zaciśnięte, że w pierwszej chwili nie powiedział ani jednego słowa.
– Jessie. – W końcu wyrzucił z siebie zamiast powitania, cały zesztywniały z furii, która implodowała w nim z obezwładniającą siłą.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (2149), Jessie Kelly (1549)




Wiadomości w tym wątku
[21.07 Jessie & Anthony] neither pet nor man - przez Anthony Shafiq - 16.07.2024, 19:37
RE: [21.07 Jessie & Anthony] neither pet nor man - przez Jessie Kelly - 16.07.2024, 20:28
RE: [21.07 Jessie & Anthony] neither pet nor man - przez Anthony Shafiq - 17.07.2024, 10:48
RE: [21.07 Jessie & Anthony] neither pet nor man - przez Jessie Kelly - 17.07.2024, 20:47
RE: [21.07 Jessie & Anthony] neither pet nor man - przez Anthony Shafiq - 18.07.2024, 12:24
RE: [21.07 Jessie & Anthony] neither pet nor man - przez Jessie Kelly - 18.07.2024, 13:23
RE: [21.07 Jessie & Anthony] neither pet nor man - przez Anthony Shafiq - 23.07.2024, 15:29

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa