12.07.2024, 18:07 ✶
13/08
Podzielę się z nią wszystkim, co mi wyślesz, bo ona i tak pierwsza dobiega do parapetu jak widzi sowę. Buntownicy rodzinni się zdarzają, ale młody Rookwood to dobry przykład tego, co ta rodzina robi ze zdrajcami krwi. Jestem w stanie uwierzyć w buntownika, Bren, ale dlaczego ich rodzina nic jeszcze z tym nie zrobiła? Tak po prostu bawili się z nimi do wieczora, kiedy od picia drinków zamieniali się w jakieś przerośnięte szczury? Nie potrafię zrozumieć, co tam się stało i węszę w tym podstęp, prowokację. Osoba, która mi to przekazała, jest kimś godnym zaufania i nie wprowadziłaby mnie na minę, poza tym opowiadając to była jeszcze bardziej zmieszana niż ja.
Dzięki za informacje. Do zobaczenia w biurze.
Al
fear is the mind-killer.