11.07.2024, 22:50 ✶
Świeczki i kadzidła rodziny Mulciber
Podczas kończenia obsługiwania młodego chłopaka, Richard spostrzegł, że syn zaczyna cokolwiek robić przy stoisku. Dopiero co sam poukładał kadzidełka i świece, które krzywo leżały.
- Zostaw. Dopiero co sam układałem.Zwrócił uwagę Charlesowi, na razie woląc, aby niczego więcej już nie dotykał. Póki nie wyjaśnią kilku ważnych zasad. Nawet spojrzał karcąco i poważnie, mając nadzieję, że chłopak go posłucha.
- Usiądź.
Polecił, aby zajął miejsce na jednej z wolnych skrzyń. Po czym skupił się na kliencie, zagadując przy okazji Charlesa, aby upewnić się o jego obecności przy stoisku Sophie. Przy okazji dowiedział się, gdzie udała Lorien i Lyssa. Dobrze, że ktokolwiek był przy Lorien i nie zostawił jej samej w podróży po straganach. Jeszcze ptaszek się im zgubi.
- Doszedł do siebie na tyle, że postanowił sam wrócić i odpocząć. Na razie niech mu nikt nie przeszkadza.
Odpowiedział ze spokojem, ale też z wyraźnym naciskiem, aby nie przeszkadzać jego bratu. Co tym samym tyczyło się również Leonarda. Wewnętrznie Richard miał wciąż obawy o zdrowie brata. Mocno zaniepokoiło go to, co widział jakiś czas temu. Wpatrując się w to miejsce przy stoisku, wciąż miał obraz osłabionego Roberta przez atak. Nie obawiał się tego, że Robert będzie sam w kamienicy. Były tam skrzaty. Gdyby coś się stało, wiedzieli gdzie szukać Richarda.
Tak też udzielając odpowiedzi synowi, obsłużeni klienci oddalili się od ich stoiska. Zostali na razie sami.
Richard zanotował w zeszycie co zostało sprzedane i w jakiej ilości. Statystyki były im potrzebne. Po dokonaniu czynności, zamknął zeszyt i usiadł na wolnej skrzyni obok.
- Powiedz mi Charles. Skąd w ogóle pomysł na… chujowe świeczki?Zapytał syna wprost, oczekując szczerej odpowiedzi. Podejmując się rozmowy tak, żeby była odbyta między nimi. Jeżeli oczywiście Charles posłuchał go i siedział obok. Chciał porozmawiać z nim teraz na spokojnie w tej sprawie. Może tym razem chłopak będzie bardziej otwarty? Dostrzegł, że się uspokoił odkąd zostawił go przy stoisku Sophie.