Tak Nicholas podejrzewał, że po dokonania badania miejsca zamieszkania, znajdując, właściwie to nic, sprawi to nowe problemy. Bo o ile był przekonany, miał zapewne sprawdzić, czy lokum pozostawało nadal w nienaruszonym stanie. Było jednak inaczej. Nawet Pardusa podpytał o te ważne kwestie, czy kiedy tam się znaleźli, było to miejsce faktycznie zamieszkane.
Trudne pytania, ale warte rozważenia, pomyślenia, wzięcia takich możliwości pod uwagę. Nicholas przyjął odpowiedź do wiadomości, skinieniem głowy. Domyślał się, że to trochę komplikuje im sprawy. Pomógł, jak mógł. Swoje zadanie wykonał, nie oczekując niczego w zamian. Dzięki temu mógł ponownie przećwiczyć Eksterioryzację, w miejscu obcym.
Udzielając odpowiedzi na dodatkowe pytania, podążał wzrokiem za Mulciberem, wyjaśniając dokładniej to, co zaobserwował. Ktokolwiek dokonał uprzątnięcia mieszkania Greybacka, chciał najpewniej jak najszybciej się go pozbyć. Czyżby był problematyczny? Nie wiadomo.
- Dlatego stwierdziłem, że lepiej jak Cię o tym od razu powiadomię. Nie wiadomo, kiedy podjęto decyzję o uprzątnięciu mieszkania i kiedy wystawiono na sprzedaż. Czy mają nabywcę, czy proces jeszcze trwa.Wyjaśnił i przedstawił swój punkt widzenia. Dlaczego zdecydował się nie trzymać sztywno założonego planu. Trzeba było najpewniej podjąć inne działania.
- Nie ma sprawy. Wiesz, że zrobię wszystko o co mnie poprosisz.
Przyjął podziękowania. Tym samym wiedział, że swoją robotę zrobił odpowiednio dobrze i Robert był zadowolony na tyle, że cokolwiek wiedział już sprawie miejsca zamieszkania Urlicha Greybacka.
Korzystając jeszcze z okazji, Nicholas podszedł do Roberta, wyciągając po drodze z kieszeni, znajomy pęk kluczy.
- Oddaję. Zakładam, że nie będą mi już potrzebne. Zawartość świec i kadzideł, jaką mi tam zostawiłeś, bardzo mi pomogła w wykonaniu zadania.
Dodał od siebie również w swojej wersji podziękowania, za przygotowane przedmioty dla bezpiecznego przeprowadzenia eksterioryzacji. Oddał tym samym klucze, należące do posiadłości Dworu Zmarzłoć. Skoro zadanie wykonane, nie będą do tego wracać.
- Swoją drogą. Informować Vulturisa, czy zajmiesz się tym już osobiście?
Dopytał dla pewności. Czy ten plan wciąż był aktualny, czy ulega pewnym zmianom.