• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6
[12/04/1972] Posiadłość Longbottomów, Dolina Godryka || Erik, Brenna & Charles

[12/04/1972] Posiadłość Longbottomów, Dolina Godryka || Erik, Brenna & Charles
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#4
08.01.2023, 22:43  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08.01.2023, 23:20 przez Brenna Longbottom.)  
- Jest masa ludzi, ale pokoi też nie brakuje… chociaż tak, myślałam, że będą trochę zdenerwowane, tylu ludzi w końcu bywa w salonie i jadalni – skwitowała Brenna. Miejsca w posiadłości było sporo. Ot musieli zadbać o to, aby pokoje na poddaszu, dotąd niezagospodarowane, też stały się przytulne i gotowe na przyjęcie czasowych albo stałych lokatorów. Na pierwszym piętrze, gdzie Godryk rzucił parę zaklęć, w jednym skrzydle całkiem wygodnie mieścili się Erik, Brenna, Mavelle, Dora i teraz Charles, a w drugim reszta kuzynostwa, Crawleyów, ich rodzice i dziadek.
Teraz planowała urządzenie dodatkowych trzech pomieszczeń, co dawało w sumie cztery wolne pokoje, do wykorzystania w każdej chwili.
Ten temat jednak szybko poszedł w zapomnienie. Kwestia wilkołactwa bowiem całkowicie pochłonęła Brenna. Siedziała pośród tych pudeł, na brudnej podłodze, w rękach mnąc kapelusz z wielkim piórem, nadgryziony przez mole.
- Nie mam zamiaru na ciebie krzyczeć – odparła dość martwym głosem. Miała ochotę zamiast tego powiedzieć mu, że nie do cholery, chyba go pojebało (choć zwykle nie używała takiego języka zbyt często) i jeżeli będzie miała stanąć przed nim z kosturem w jednym ręku i mieczem w drugim, krzycząc, że nigdzie nie pójdzie, to właśnie to zrobi.
Tyle że wiedziała, że Erikowi może być ciężko się oprzeć.
Możliwość skrócenia czasu przemiany?
Wyleczenia wilkołactwa?
Nawet ją to trochę kusiło, tyle że…
Zakołysała się w przód i w tył, trochę jak dziecko z chorobą sierocą, i milczała dość długą chwilę, obracając tę myśl, wszystkie dostarczone jej „dane” w głowie, rozważając możliwe scenariusze, przebieg wydarzenia i co nastąpi dalej. Wiele o niej mówiło, że pośród nich była i wizja tego, że Erik kogoś by tam zabił: i jej myślą wcale nie było zgłoszenie tego Brygadzie, a raczej już z góry szukanie sposobu na zamiecienie tego pod dywan.
Skala szarości, obecna w Brennie, której mało kto się domyślał, bo nie pokazywała jej światu na co dzień.
- Jeżeli się na to zdecydujesz, chcę najpierw obejrzeć wyniki jego badań – oświadczyła stanowczo, przestając się wreszcie kołysać, jej głos znów wrócił do względnej normy. Chociaż nie tej, gdy paplała, a raczej tej, gdy dyrygowała ludźmi przed balem niczym generał na wojnie. – Castiel to dobry klątwołamacz, ale do licha, to mój rówieśnik, a nad zdjęciem klątwy likantropii od wieków pracują alchemicy i klątwołamacze, i najlepsze, co osiągnęli to eliksir tojadowy, jeżeli więc to jest „tylko teoria”, nie mająca nawet jeden procent szans na powodzenie, nie ma sensu ryzykować.
A ona nie była na pewno klątwołamaczem, ale o wilkołakach naczytała się naprawdę dość, aby móc przynajmniej stwierdzić, czy te wyniki są choć trochę obiecujące.
Podniosła się. Wciąż z kapeluszem w ręku. Wolną dłonią zaczęła otrzepywać swoje powycierane spodnie z kurzu.
- W takim wypadku trzeba kupić łańcuchy, najlepiej ze srebrem. – Już widziała minę sprzedawcy na Nokturnie, gdy zamówi coś takiego. Chyba będzie musiała użyć wielosokowego. Inaczej da początek pięknym plotkom. – I cholera, znaleźć jakieś dobre zaklęcie kneblujące, które chociaż na chwilę na ciebie podziała.
Bo już pomijając śmiertelnie niebezpieczne pazury, najistotniejsze było to, aby Erik nikogo nie ugryzł. Ugryzienie prawie na pewno zabije albo kogoś przemieni.
- Aha – dodała jeszcze, wskazując na niego dłonią z fioletowym kapeluszem. – I chcę przy tym być – dodała tonem absolutnie nie znoszącym sprzeciwu, bo nie miała zamiaru za żadne skarby pozwolić na eksperymenty na jej bracie bez nadzoru w chwili gdy, hm, nie był przy jasnych zmysłach. Zaraz jednak dodała, już znacznie łagodniej. – Chociaż nie ukrywam. Wolałabym, żebyś powiedział „nie”.
Byłaby bardzo szczęśliwa, gdyby wynaleziono kolejny sposób po tojadowym na złagodzenie efektów klątwy wilkołactwa. Ze względu na Erika i wszystkich innych nią dotkniętych. Ale nawet w jej skali niebezpieczeństwa – kogoś, kto pracował w BUM i działał przeciwko śmierciożercom – to, o czym Erik wspominał mieściło się gdzieś w okolicach „to kompletne szaleństwo”.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (3442), Erik Longbottom (4468), Julien Fitzpatrick (3306)




Wiadomości w tym wątku
[12/04/1972] Posiadłość Longbottomów, Dolina Godryka || Erik, Brenna & Charles - przez Erik Longbottom - 08.01.2023, 02:02
RE: [12/04/1972] Posiadłość Longbottomów, Dolina Godryka || Erik, Brenna & Charles - przez Brenna Longbottom - 08.01.2023, 13:09
RE: [12/04/1972] Posiadłość Longbottomów, Dolina Godryka || Erik, Brenna & Charles - przez Erik Longbottom - 08.01.2023, 21:56
RE: [12/04/1972] Posiadłość Longbottomów, Dolina Godryka || Erik, Brenna & Charles - przez Brenna Longbottom - 08.01.2023, 22:43
RE: [12/04/1972] Posiadłość Longbottomów, Dolina Godryka || Erik, Brenna & Charles - przez Julien Fitzpatrick - 09.01.2023, 22:44
RE: [12/04/1972] Posiadłość Longbottomów, Dolina Godryka || Erik, Brenna & Charles - przez Erik Longbottom - 10.01.2023, 02:28
RE: [12/04/1972] Posiadłość Longbottomów, Dolina Godryka || Erik, Brenna & Charles - przez Brenna Longbottom - 10.01.2023, 02:42
RE: [12/04/1972] Posiadłość Longbottomów, Dolina Godryka || Erik, Brenna & Charles - przez Julien Fitzpatrick - 10.01.2023, 03:07
RE: [12/04/1972] Posiadłość Longbottomów, Dolina Godryka || Erik, Brenna & Charles - przez Erik Longbottom - 12.01.2023, 20:53
RE: [12/04/1972] Posiadłość Longbottomów, Dolina Godryka || Erik, Brenna & Charles - przez Brenna Longbottom - 14.01.2023, 16:39
RE: [12/04/1972] Posiadłość Longbottomów, Dolina Godryka || Erik, Brenna & Charles - przez Julien Fitzpatrick - 16.01.2023, 03:24
RE: [12/04/1972] Posiadłość Longbottomów, Dolina Godryka || Erik, Brenna & Charles - przez Erik Longbottom - 16.01.2023, 22:57
RE: [12/04/1972] Posiadłość Longbottomów, Dolina Godryka || Erik, Brenna & Charles - przez Brenna Longbottom - 16.01.2023, 23:42
RE: [12/04/1972] Posiadłość Longbottomów, Dolina Godryka || Erik, Brenna & Charles - przez Julien Fitzpatrick - 21.01.2023, 04:05
RE: [12/04/1972] Posiadłość Longbottomów, Dolina Godryka || Erik, Brenna & Charles - przez Erik Longbottom - 22.01.2023, 19:33
RE: [12/04/1972] Posiadłość Longbottomów, Dolina Godryka || Erik, Brenna & Charles - przez Brenna Longbottom - 22.01.2023, 19:49
RE: [12/04/1972] Posiadłość Longbottomów, Dolina Godryka || Erik, Brenna & Charles - przez Julien Fitzpatrick - 24.01.2023, 00:38
RE: [12/04/1972] Posiadłość Longbottomów, Dolina Godryka || Erik, Brenna & Charles - przez Erik Longbottom - 24.01.2023, 01:47

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa