02.07.2024, 21:25 ✶
Nieumiejącemu pływać Perseusowi, który wkładał w swe chaotyczne ruchy w więcej siły niż było konieczne, zmęczenie zaczęło się udzielać znacznie wcześniej niż pozostałym, zatem kiedy dotarli do pomieszczenia, do którego zaprowadził ich Laertes (pracowni, jak ocenił, pobieżnie wodząc wzrokiem po pomieszczeniu) miał już wszystkiego dość. Tymczasem jego umysł znów skazany został na wysiłek, kiedy ujrzał przed sobą cały ten chaos, to kotłowisko znanych mu ludzi (co, na Merlina, robił tutaj Astaroth Yaxley) oraz nieznanych trytonów, wobec którego miał ambiwalentne uczucia - radość z tego, że wszyscy wciąż żyli oraz strach o to, co za chwilę może się wydarzyć.
Zanim zdążył zareagować, Laurent wysunął się naprzód i zaczął popiskiwać coś po foczemu. Nie rozumiem cię, cisnęło mu się na usta, ale przecież słowa Prewetta nie były skierowane do niego, lecz do trytonów i... och, on chyba nie myślał, że dobrym słowem rozwiąże to wszystko? Z ust Perseusa wyrwało się mimowolne westchnienie, spojrzał zbolały na Victorię, która najwyraźniej miała takie samo zdanie na temat wyczynów ich kompana. Niepewny tego, czy jej zaklęcie zadziałało, podpłynął do przodu, bliżej Laurenta, gotów przyjąć na siebie każdy cios skierowany przeciwko niemu, a potem wytężył swój umysł, by odczytać aurę Adrii.
Bo przecież go kochał i był gotów zrobić dla niego wszystko, nawet ponieść największą ofiarę. I nie miał pojęcia, że to efekt dziwnej magii wpływającej na zachowanie ludzi w Windermere. Czy to miało zresztą znaczenie?
— Wracaj na powierzchnię, wezwij pomoc — wyszeptał do niego, niemalże błagalnie.
Rzut na aurowidzenie, czy Adria jest tą złą?
Zanim zdążył zareagować, Laurent wysunął się naprzód i zaczął popiskiwać coś po foczemu. Nie rozumiem cię, cisnęło mu się na usta, ale przecież słowa Prewetta nie były skierowane do niego, lecz do trytonów i... och, on chyba nie myślał, że dobrym słowem rozwiąże to wszystko? Z ust Perseusa wyrwało się mimowolne westchnienie, spojrzał zbolały na Victorię, która najwyraźniej miała takie samo zdanie na temat wyczynów ich kompana. Niepewny tego, czy jej zaklęcie zadziałało, podpłynął do przodu, bliżej Laurenta, gotów przyjąć na siebie każdy cios skierowany przeciwko niemu, a potem wytężył swój umysł, by odczytać aurę Adrii.
Bo przecież go kochał i był gotów zrobić dla niego wszystko, nawet ponieść największą ofiarę. I nie miał pojęcia, że to efekt dziwnej magii wpływającej na zachowanie ludzi w Windermere. Czy to miało zresztą znaczenie?
— Wracaj na powierzchnię, wezwij pomoc — wyszeptał do niego, niemalże błagalnie.
Rzut na aurowidzenie, czy Adria jest tą złą?
Rzut PO 1d100 - 55
Sukces!
Sukces!
Rzut PO 1d100 - 22
Akcja nieudana
Akcja nieudana
![[Obrazek: 2eLtgy5.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=2eLtgy5.png)
if i can't find peace, give me a bitter glory