23.06.2024, 22:59 ✶
Coś było bardzo nie tak. Magia oplatająca to miejsce, do tej pory podchodziła do nich raczej łagodnie. Owszem, korzenie wciągnęły całą ich czwórkę (piątkę nawet) pod ziemię a potem zwaliły z nóg Isaaca, ale do tej pory nie były aż tak… agresywne?
Dosłownie agresywne.
Owen skrzywił się, gdy Millie kazała mu biec do przejścia, ale jej posłuchał. Zresztą, gdyby został do samego końca, najpewniej zostałby znowu pochwycony przez szalejącą tu teraz magię i być może rozerwany na strzępy. Ledwie bowiem ruszył, korzenie – do tej pory ukryte w ziemi wybiły pod jego stopami.
Zaklęcie brygadzistki odsunęło je do tyłu a tarcza wytworzona przez Basiliusa dawała pozostałym w tunelu tylko parę sekund względnego bezpieczeństwa.
Nim korzenie znowu zaatakowały, zdołali przedostać się przez wytransmutowany otwór na drugą stronę.
Dosłownie agresywne.
Owen skrzywił się, gdy Millie kazała mu biec do przejścia, ale jej posłuchał. Zresztą, gdyby został do samego końca, najpewniej zostałby znowu pochwycony przez szalejącą tu teraz magię i być może rozerwany na strzępy. Ledwie bowiem ruszył, korzenie – do tej pory ukryte w ziemi wybiły pod jego stopami.
Zaklęcie brygadzistki odsunęło je do tyłu a tarcza wytworzona przez Basiliusa dawała pozostałym w tunelu tylko parę sekund względnego bezpieczeństwa.
Nim korzenie znowu zaatakowały, zdołali przedostać się przez wytransmutowany otwór na drugą stronę.
Koniec sesji