• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Charing Cross Road Lato 1972, 29 lipca // Lukrecja

Lato 1972, 29 lipca // Lukrecja
Architekt Ścieżek
Up, below, so far
Nothing happens in the dark

Are you still afraid?
wiek
32
sława
IV
krew
mugolak
genetyka
—
zawód
akrobata cyrkowy, wynalazca
Wyzywająco ubrany mugolak, od razu sprawiający wrażenie ekscentrycznego (w wyraźnie prowokatywny sposób) lub wywodzącego się z nizin społecznych. Ma 176 centymetrów wzrostu. Ciemnobrązowe oczy. Włosy czarne, kręcone - w gorsze dni chodzi roztrzepany i skołtuniony, w lepsze, po zastosowaniu Ulizanny na mokre strąki, wygląda tak bajecznie, że masz ochotę zatopić palce w puszystych loczkach. Ma przebite uszy i wiele tatuaży. Najbardziej charakterystyczne z nich znajdują się na plecach (wielkie, anielskie skrzydła) i kroczu (długi, chiński smok oplatający jego przyrodzenie i uda). Do tego ma wiele blizn od ran kłutych i zaklęć, a także samookaleczeń. Sporo z nich to ślady po przypalaniu papierosami. Ze względu na daltonizm monochromatyczny ubiera się wyłącznie na czarno. Przy pasku nosi sznurki, łańcuchy, noże, czasami kombinerki i inne narzędzia, których używa do pracy. Jest człowiekiem bardzo wysportowanym, jego ciało jest wyrzeźbione, ale nigdy nie skupiał się na budowaniu masy i siły mięśniowej. Ma 32 lata, ale uzależnienie od substancji odurzających i alkoholu sprawia, że jest wizualnie o kilka lat starszy.

The Edge
#47
14.06.2024, 08:36  ✶  
Flynn nie chciał z niego schodzić, ale zabrał te nogi i podciągnął je pod brodę, kuląc się przy oparciu kanapy. Starszy Bell uderzał w niego po części trafnym słowotokiem - problem z nim był większy niż on sam sądził, faktyczne posiadał w sobie bardzo dużo niechęci do ludzi chcących dać mu gwiazdkę z nieba nie oczekując wiele w zamian, jednak... To też nie było tak, że ich nienawidził. Odpychał ich od siebie jak każdego, będąc jednocześnie gotowym wesprzeć ich w trudnych chwilach. Ich największym grzechem nie było nic co mu zrobili, po prostu... Nie pasował tutaj. Nie pasował do obrazka, w którym mógłby być szczęśliwy - z rodziną wokół, z tymi (podobno) kolorowymi wozami - jego dusza nie rozróżniała barwionych materiałów wiszących na oknach od betonowych ścian, a jednak te betonowe ściany zawsze zdawały się trzymać go w ryzach lepiej niż kiedy ktoś puszczał go samopas.

Tak dużo znaków zapytania, jednocześnie absolutny brak przestrzeni na odpowiedź. Bo to były pytania na pokaz. Pytania na które nie warto odpowiadać, bo Alexander i tak usłyszy swoje. Z tego powodu Flynn przez dłuższą chwilę milczał, siedząc w bezruchu i wyglądając niemal tak bezbarwnie, jak kiedy spotkali się pierwszy raz po piętnastu latach rozłąki. Przypomniał sobie nagle jaki Cain był szczęśliwy widząc go w czerwcu, spokój malujący się na jego twarzy bo smutny Crow znalazł sobie „zalążek rodziny”. Ludzi, których chciał chronić. Chyba się wtedy bardzo oburzył, że żaden to był zalążek - to po prostu rodzina, taka do której się wraca. Co się zmieniło? To wszystko przez zdradę, czy zło czaiło się za rogiem już wcześniej?

Odezwał się wreszcie, ale wymagało to bardzo długiej chwili, podczas której zbierał słowa. Jedno po drugim. Ostatnio coraz częściej mu się to udawało. Przemyślane wypowiedzi - coś niespotykanego na kartach jego biografii przed tym cholernym latem.

- Z ciebie też jest niezłe ziółko, wymusiłem na tej dziewczynie zrobienie mi nielegalnego eliksiru żebyś mnie mógł przepytać z czego tylko chcesz, a ty to zlałeś, bo chciałeś poczekać... aż sam zacznę mówić chociaż od trzydziestu kurwa lat cierpię na wybiórczy mutyzm! - Tylko szaleniec spodziewałby się czegoś innego! Dawał mu „tyle czasu ile potrzebował” ale tylko po to, żeby teraz kazać mu wyrzygać wszystkie grzechy i... Wybrzmiewała w tym groźba. Groźba! A każda groźba płynąca z ust kogo kochał stawała się kolejnym znakiem zapowiadającym rychłe porzucenie. - Czy ty mnie kiedykolwiek chciałeś poznać? - Teraz i on był zdenerwowany. Zadarł nawet głowę do góry, ale tylko po to, żeby ją po chwili opuścić w dół. - Zawsze wiedziałem, że nie kochasz mnie tylko jakieś swoje urojenie na mój temat. Coś co sobie kurwa wymyśliłeś. Urojenie, któremu nigdy nie byłem w stanie sprostać. - Znów czuł jak do oczu zbierają mu się łzy. Pierwszą reakcją było otoczenie nóg ramionami i zastygnięcie w tej pozycji, ale nagle, kompletnie niespodziewanie dla nikogo w tym pomieszczeniu - wstał (!) i machnął rękoma, jakby zrzucał z siebie jakiś wielki ciężar. - Mnie się nie da naprawić! - Ryknął wręcz. - Wykrzyczałem to do Layli pierwszego dnia po powrocie. Wtedy też mnie nie słuchałeś! - Pełny goryczy strzepnął z siebie zalążki kiełkującej agresji, nie chcąc powtórzyć sceny, w której pchał rękoma lub uderzał kogoś cofającego się pod ścianę.

- Zamknij na chwilę mordę. - Ledwo to z siebie wydusił, a później chciał splunąć na ziemię, ale przecież znajdowali się w pomieszczeniu. Ostatecznie ograniczył się do dziwnego wykręcenia twarzy, jakby czuł na języku coś potwornie gorzkiego. - Alexandrze - szepnął. Trochę dla siebie na zachętę. - Zabiłem więcej ludzi niż byłem w stanie zapamiętać. - I generalnie miał problemy z pamięcią. Większe niż był w stanie przed sobą przyznać. - Pieprzyłem dwa razy tyle. - A nawet i więcej. - Pieprzyłem też tego chłopaka - głos mu się jednak złamał, ale stał przy nim wciąż, nie gapił mu się w oczy bo nie dawał rady, zamiast tego natrętnie bawił się kołnierzem jego koszuli - a kiedy powiedział mi, że mógłby mnie kochać, zgasiłem go mówiąc, że i tak wrócę do ciebie. - Nie musiał chyba dodawać, że byli już razem. - Dwa miesiące temu Raziel rzucił, że chciałby ze mną zamieszkać, a ja od razu odpowiedziałem, że przecież to niemożliwe, bo musiałbym zostawić cyrk. Takie to było dla mnie oczywiste. - Znów spróbował na niego spojrzeć, ale zaniechał. Wbił wzrok w ich buty. - To jest moja miłość. Może jest kulawa, ale przestań w nią wątpić. Obiecałem ci zostanie tutaj tak długo jak będziesz mnie chciał. Przestań słyszeć tylko to co chcesz usłyszeć, jeżeli masz zamiar mi to potem wyrzygiwać. Jestem dobry w grę, w której nie mówimy sobie nic oprócz kocham cię po tym jak się we mnie spuścisz. - Znów trzymał go za ubranie. - Nie szukam sobie nowej Fontaine, przecież... - już ją znalazłem.


Oh darling, it's so sweet
you think you know how crazy I am.

My mind is a hall of mirrors.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów The Edge (12617), The Overseer (11446)




Wiadomości w tym wątku
Lato 1972, 29 lipca // Lukrecja - przez The Edge - 26.04.2024, 20:56
RE: Lato 1972, 29 lipca // Lukrecja - przez The Overseer - 26.04.2024, 23:29
RE: Lato 1972, 29 lipca // Lukrecja - przez The Edge - 01.05.2024, 10:59
RE: Lato 1972, 29 lipca // Lukrecja - przez The Overseer - 01.05.2024, 17:44
RE: Lato 1972, 29 lipca // Lukrecja - przez The Edge - 02.05.2024, 17:59
RE: Lato 1972, 29 lipca // Lukrecja - przez The Overseer - 03.05.2024, 13:42
RE: Lato 1972, 29 lipca // Lukrecja - przez The Edge - 03.05.2024, 14:45
RE: Lato 1972, 29 lipca // Lukrecja - przez The Overseer - 03.05.2024, 22:15
RE: Lato 1972, 29 lipca // Lukrecja - przez The Edge - 04.05.2024, 14:25
RE: Lato 1972, 29 lipca // Lukrecja - przez The Overseer - 04.05.2024, 19:40
RE: Lato 1972, 29 lipca // Lukrecja - przez The Edge - 04.05.2024, 20:36
RE: Lato 1972, 29 lipca // Lukrecja - przez The Overseer - 04.05.2024, 23:13
RE: Lato 1972, 29 lipca // Lukrecja - przez The Edge - 04.05.2024, 23:46
RE: Lato 1972, 29 lipca // Lukrecja - przez The Overseer - 05.05.2024, 00:28
RE: Lato 1972, 29 lipca // Lukrecja - przez The Edge - 05.05.2024, 01:44
RE: Lato 1972, 29 lipca // Lukrecja - przez The Overseer - 05.05.2024, 17:02
RE: Lato 1972, 29 lipca // Lukrecja - przez The Edge - 05.05.2024, 23:14
RE: Lato 1972, 29 lipca // Lukrecja - przez The Overseer - 07.05.2024, 20:48
RE: Lato 1972, 29 lipca // Lukrecja - przez The Edge - 08.05.2024, 07:33
RE: Lato 1972, 29 lipca // Lukrecja - przez The Overseer - 09.05.2024, 19:42
RE: Lato 1972, 29 lipca // Lukrecja - przez The Edge - 10.05.2024, 01:44
RE: Lato 1972, 29 lipca // Lukrecja - przez The Overseer - 16.05.2024, 19:13
RE: Lato 1972, 29 lipca // Lukrecja - przez The Edge - 17.05.2024, 18:21
RE: Lato 1972, 29 lipca // Lukrecja - przez The Overseer - 18.05.2024, 20:26
RE: Lato 1972, 29 lipca // Lukrecja - przez The Edge - 19.05.2024, 13:21
RE: Lato 1972, 29 lipca // Lukrecja - przez The Overseer - 21.05.2024, 21:10
RE: Lato 1972, 29 lipca // Lukrecja - przez The Edge - 24.05.2024, 22:08
RE: Lato 1972, 29 lipca // Lukrecja - przez The Overseer - 25.05.2024, 11:42
RE: Lato 1972, 29 lipca // Lukrecja - przez The Edge - 25.05.2024, 12:15
RE: Lato 1972, 29 lipca // Lukrecja - przez The Overseer - 25.05.2024, 12:45
RE: Lato 1972, 29 lipca // Lukrecja - przez The Edge - 25.05.2024, 15:07
RE: Lato 1972, 29 lipca // Lukrecja - przez The Overseer - 25.05.2024, 15:59
RE: Lato 1972, 29 lipca // Lukrecja - przez The Edge - 26.05.2024, 22:17
RE: Lato 1972, 29 lipca // Lukrecja - przez The Overseer - 26.05.2024, 23:34
RE: Lato 1972, 29 lipca // Lukrecja - przez The Edge - 27.05.2024, 01:55
RE: Lato 1972, 29 lipca // Lukrecja - przez The Overseer - 28.05.2024, 00:30
RE: Lato 1972, 29 lipca // Lukrecja - przez The Edge - 28.05.2024, 16:42
RE: Lato 1972, 29 lipca // Lukrecja - przez The Overseer - 28.05.2024, 22:40
RE: Lato 1972, 29 lipca // Lukrecja - przez The Edge - 30.05.2024, 12:23
RE: Lato 1972, 29 lipca // Lukrecja - przez The Overseer - 04.06.2024, 18:37
RE: Lato 1972, 29 lipca // Lukrecja - przez The Edge - 08.06.2024, 00:18
RE: Lato 1972, 29 lipca // Lukrecja - przez The Overseer - 09.06.2024, 17:17
RE: Lato 1972, 29 lipca // Lukrecja - przez The Edge - 10.06.2024, 00:03
RE: Lato 1972, 29 lipca // Lukrecja - przez The Overseer - 10.06.2024, 20:56
RE: Lato 1972, 29 lipca // Lukrecja - przez The Edge - 11.06.2024, 13:25
RE: Lato 1972, 29 lipca // Lukrecja - przez The Overseer - 12.06.2024, 21:11
RE: Lato 1972, 29 lipca // Lukrecja - przez The Edge - 14.06.2024, 08:36
RE: Lato 1972, 29 lipca // Lukrecja - przez The Overseer - 15.06.2024, 22:13
RE: Lato 1972, 29 lipca // Lukrecja - przez The Edge - 15.06.2024, 23:50
RE: Lato 1972, 29 lipca // Lukrecja - przez The Overseer - 16.06.2024, 19:38
RE: Lato 1972, 29 lipca // Lukrecja - przez The Edge - 16.06.2024, 23:41
RE: Lato 1972, 29 lipca // Lukrecja - przez The Overseer - 17.06.2024, 20:12

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa