A co, jeśli oboje nie byli prawdziwi? Jeśli oboje nie byli materialni? Jeśli to był jedynie sen dwóch dusz, szukających cichego miejsca, który sprowadził ich na jezioro, gdzie dziewczę chłodzi się w wodzie jeziora, a chłopiec gra na skrzypcach? Co, gdyby oboje wyciągnęli ręce, by przekonać się, czy dłoń odnajdzie skórę, czy odnajdzie włosy, ale palce napotkałyby jedynie powietrze, zjawę, która zniknie, gdy prawdziwa człowiecza skóra znajdzie się na tyle blisko, że oboje odnieśliby wrażenie, że faktycznie mogli poczuć swój dotyk?
Dziewczę nie odpowiadało na jego pytania. Odpowiadało jego słowami i powtarzało jego zapytania. Może faktycznie była jedynie omamem? Śliczną, choć trochę wychudzoną i bladą zjawą. Ale czym mogła zostać ta zjawa zwabiona? Co sprawiło, że zaistniała?
Ten blask w złocistych oczach...
-A kim jest ten Szaleniec? Co nas od niego różni? - Czyż każdy człowiek nie posiadał w sobie ziarnka Szaleństwa?
Krok, krok. On jeden, ona jeden, jakby faktycznie łączyła ich nić, jakby prowadził ją, jak flecista ze starej bajki. Ale on nie prowadził jej ku zgubie. Prowadził ją, ponieważ sama podążała za nim, wpatrywali się w siebie, jakby czekali na moment, w którym jedno z nich rozpłynie się w eterze, pozostawiając po sobie jedynie dźwięk wydobywany ze skrzypiec lub psotny uśmiech.
Nikolai postawił ostatni krok, ciepły piasek rozsunął się pod jego stopami, ale nie zapadał się. Zatrzymał się, wciąż grając, i nie przerywając kontaktu wzrokowego z dziewczyną.
Kim jesteś? Jesteś prawdziwa? Jesteś zwidem? Jak ci na imię?
Jeśli dziewczę wciąż stawiało kroki, mogła się zbliżyć. Jeśli wyciągnęłaby dłoń, mogłaby go dotknąć. Przekonać się, że był prawdziwy. Że był materialny, a to wszystko nie było snem, nie było marą, a prawdą.
Co by zrobiła, gdyby poczuła pod palcami jego skórę? Uciekłaby, zdając sobie sprawę, że obnażyła się przed prawdziwym nieznajomym? Uciekłaby, zdając sobie sprawę, że pozwoliła drugiemu człowiekowi zakłócić swój spokój i prywatność? Zostałaby, by słuchać dalej? By słuchać więcej? Zaczęłaby tańczyć? Zaczęłaby śpiewać? A może opowiedziałaby historię?
-Jesteś prawdziwa? - pytanie zadał jego głos, czy była to jedynie myśl w jego głowie?