Już mieli rozpoczynać rytuał, kiedy Erik podzielił się swoimi obawami. Właściwie to dobrze, że to zrobił, bo ich przypadek mógł się okazać nieco bardziej skomplikowany. Oczywiście, że nawet podczas tego rytuału musieli odbiec od normalności, zawsze przesadnie komplikowali problem, jakby mieli ku temu jakieś specjalne predyspozycje. Nie wnikała w to, co panna Bulstrode mogła sobie o nich pomyśleć, chociaż wolałaby, żeby nie myślała zbyt wiele, bo było to dosyć kontrowersyjne. Brakowało jej do szczęścia tego, żeby łączono ją z jakimś trójkątem miłosnym. Uśmiechała się jedynie lekko, jakby wcale nic takiego się nie wydarzyło, jakby byli jednym przypadkiem z wielu.
Kiwała głową, kiedy Florence poinformowała ich o ewentualnych efektach ubocznych. Tak naprawdę to miała nadzieję, że nie wystąpią, że to już będzie koniec tej męczarni, za bardzo komplikowało to ich życie, żeby chciała, aby ta więź między nimi pozostała. Wolała nie odczuwać takich sinych emocji w stosunku do kogokolwiek. Szczególnie, że teraz i w jej życiu pojawiły się zmiany, które mogły ranić Erika, a bardzo nie chciała, żeby musiał znosić kolejne jej wyskoki.
- Tak, mam nadzieję, że to wystarczy i będzie po kłopocie. - Rzuciła jeszcze, kiedy usłyszała komentarz Erika. Musieli się nastawić pozytywnie, miała nadzieję, że to pomoże im zerwać więź przy pierwszej próbie. Naprawdę chciała mieć to już za sobą, zresztą chyba każde z nich chciało się uwolnić.
- Oczywiście, będziemy musieli. - To nie tak, że panna Figg pakowała się w jakieś kłopoty, raczej ich unikała, jednak cóż, nie mogła obiecywać Erikowi, że będzie się trzymała z daleka od Sama, szczególnie, że została jego narzeczoną o czym póki co mu jeszcze nie wspomniała. Lepiej będzie to zrobić po tym rytuale, który miał zerwać więź.
Norka podobnie jak Erik, przymknęła oczy i czekała na to, aż Florence uczyni swoją powinność. Oddychała spokojnie i myślała o tym, że jeszcze chwila, moment, a będą mieli za sobą to wszystko. Miała nadzieję, że uda im się ściągnąć tę klątwę przy pierwszej próbie, tak samo jak innym.