— Słyszałyście, drogie panie? Niestety nie możemy się spodziewać od naszego Wybierającego zaproszenia na domowy obiad — skwitowała Yvone. Przez salę przeszły drobne śmiechy, a po ogłoszeniu werdyktu Wybierającego — brawa.
— Fantastycznie! Nim jednak podejmiesz ostateczny wybór, posłuchaj podsumowującego opisu naszych kandydatek.
Yvone wyprostowała się wygodnie w fotelu, a z bliżej nieokreślonego miejsca rozległ się przyjemny głos odczytujący opisy.
Kandydatka numer jeden to artystka pełna kontrastów i skrajności. Lubi odrywać się od rzeczywistości i raczej nie w głowie jej kołyski. Nie sposób się z nią nudzić.
Kandydatka numer dwa to rozrywkowa adeptka uzdrowicielstwa. Gna przez życie z uśmiechem, sama uznaje siebie za raczej spokojną osobę. Nie tylko bardzo urocza, ale też niesamowicie lojalna. Zdążyłeś już docenić jej charakter.
Kandydatka numer trzy to nasza kobieta biznesu. Posiada wiele zainteresowań. Szuka partnera do życia prywatnego i zawodowego. Dzielisz z nią upodobania alkoholowe, a także jej kuchnia spodobała się tobie najbardziej. Chętnie upiecze ciasteczka tobie... i swojemu ojcu.
Głos zamilkł. Yvone zwróciła się do mężczyzny.
— Spytałabym, czy jesteś gotowy, ale niestety musisz być... — Uśmiech. — Czas, byś wybrał swoją wybrankę. Który numerek będzie tym zwycięskim?