Z widowni poleciały oklaski, gdy Wybierający podzielił się swoją opinią.
— Absolutnie celna uwaga! Ojciec Kandydatki numer trzy powinien dostać wyróżnienie. — Yvone roześmiała się. — A więc mamy remis... Na szczęście jest jeszcze konkurencja numer trzy. Zaprezentujemy teraz zdjęcia pomieszczenia z domów kandydatek, w którym mówi się, że kobieta spędza najwięcej czasu... Czyli kuchni!
Nad sceną wyświetlono za pomocą magicznego rzutnika pokaz zdjęć. Rozpoczęto od kuchni Kandydatki numer jeden. Było to pomieszczenie w starym, tradycyjnym stylu, ale zadbane idealnie, wyglądało więc jak nowo wyremontowane. Panował tam absolutny porządek. Brak było też ozdób, czy wszelkich rodzinnych pamiątek. Jedno ze zdjęć ukazało uchylone drzwi do spiżarki. Widać było zapełnione półki różnego rodzaju opakowaniami, woreczkami i butelkami. W koszach leżały warzywa i owoce. Na jednym ze zdjęć, przy szafkach pozowały dwa skrzaty, które zerkały niepewnie w obiektyw aparatu.
Po komentarzu Wybierajacego i ewentualnych pytaniach, przyszła kolej na Kandydatkę numer dwa. Kuchnia wyglądała na zwykłą, prostą przestrzeń, gdzie mogła swobodnie zagościć typowa pani domu. Wszystko było ładnie poukładane, czysto, mucha nie siadała. Jasne kolory, liczne elementy drewniane, miejscami podrapane przez koty. Wietrzyk poruszał białą firanką przy oknie. Dosłownie tak, jakby nikt tam nie mieszkał, bo zbyt ładnie to wyglądało. Poza jednym rogiem blatu, gdzie zostały poustawiane losowo liczne butelki z alkoholem. Czyżby właścicielka kuchni miała... problemy z alkoholem?
Czas na Kandatkę numer trzy. Kuchnia w jej domu jest całkiem spora. Podłoga, podobnie jak ściany, wyłożone są ciemnymi marmurowymi kaflami. W rogu pomieszczenia stoi duży i zawsze rozpalony piec, w razie gdyby któryś z domowników miał ochotę zjeść świeże wypieki. Na środku znajduje się wyspa w kształcie kwadratu, na której stoją misy pełne świeżych owoców oraz dzbanek z dyniowym sokiem. Domownicy to kawosze, więc w pomieszczeniu zawsze rozchodzi się zapach świeżo zaparzonej kawy. Pod ścianą, na drewnianych blatach, stoją przybory kuchenne, które skrzaty używają do przygotowywania posiłków. Kuchnia jest dostosowana do obsłużenia dużej ilości domowników. Nie jest miejscem, gdzie rodzina spożywa posiłki. Od tego mają osobne pomieszczenie.
— W której kuchni czułbyś się najlepiej — spytała Yvone. — I przy okazji powiedz nam — umiesz gotować? Pamiętaj, że zrobienie herbaty się nie liczy.
Kolejny żarcik kosmonaucik.