02.06.2024, 19:36 ✶
— A więc przyznajesz się do tego, że mi słodzisz — westchnął teatralnie i pokręcił głową z udawaną dezaprobatą — I co ja mam z tobą zrobić, Bella?
Słońce przedzierało się przez baldachimy z liści, z pobliskiego zagajnika wybrzmiewały ptaszęce trele, motyl przysiadł na stokrotce, a Perseus uśmiechał się serdecznie. Było wesoło i sielsko; tak, jakby wszystkie przykrości minionych miesięcy, lat nigdy nie miało miejsca. Był środek lata, a oni siedzieli w ogrodzie, jedli czereśnie i nie mieli na tę chwilę żadnych zmartwień.
— Duma jest największym wrogiem miłości, Bella. Czasem trzeba schować ją do kieszeni, ale pod warunkiem, że druga strona uczyni to samo — dodał jeszcze — Cieszę się, że mogłem pomóc.
Choć obawiał się, jak bratanica zareaguje na jego słowa i jakie podejmie w związku z nimi decyzje.
— Vespera zażyczyła sobie róże. Chcesz je zobaczyć?
Słońce przedzierało się przez baldachimy z liści, z pobliskiego zagajnika wybrzmiewały ptaszęce trele, motyl przysiadł na stokrotce, a Perseus uśmiechał się serdecznie. Było wesoło i sielsko; tak, jakby wszystkie przykrości minionych miesięcy, lat nigdy nie miało miejsca. Był środek lata, a oni siedzieli w ogrodzie, jedli czereśnie i nie mieli na tę chwilę żadnych zmartwień.
— Duma jest największym wrogiem miłości, Bella. Czasem trzeba schować ją do kieszeni, ale pod warunkiem, że druga strona uczyni to samo — dodał jeszcze — Cieszę się, że mogłem pomóc.
Choć obawiał się, jak bratanica zareaguje na jego słowa i jakie podejmie w związku z nimi decyzje.
— Vespera zażyczyła sobie róże. Chcesz je zobaczyć?
Koniec sesji
![[Obrazek: 2eLtgy5.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=2eLtgy5.png)
if i can't find peace, give me a bitter glory