31.05.2024, 22:02 ✶
Do pufek był nieco zrażony, głównie dlatego, że były nieco obrzydliwe. Z drugiej strony jego sąsiad miał taką, więc, co nieco już o nich wiedział. Ale możliwe, że zwykły pies to było rozwiązanie, albo coś, co by narobiło hałasu, gdyby ktoś niechciany wszedł do mieszkania.
Hipogryf zaakceptował takie odsunięcie się, a Neil bojący się podnieść głowę, jedynie ukradkiem zerknął i w duchu cały się rozentuzjazmował na widok oddanego ukłonu. No i patrzcie, król hipogryfów! No dobra, nie król, ale całkiem nie taki zły kłaniacz.
Emocje udało mus się opanować, ale uśmiech wyszedł na wierzch dość mocny. Do tego został pochwalony! Zerknął na chłopaka, zerknął na Kalio i spokojnie podszedł do niego, wystawiając do niego otwartą dłoń, dając zwierzęciu wybór, czy chce go dotknąć, czy tylko obwąchać. Jeśli się nie odsuwał, to zrobił jeszcze krok i dotknął stworzenia, od razu czując pieczenie na dłoni, kiedy drobne włoski piór załaskotały otarcie. Nie dotykał go długo, odsunął się zaraz kilka kroków, bliżej chłopaka i cały ucieszony oglądał ich interakcje. Trochę chwilę był w swoim świecie. Właśnie hipogryf oddał mu ukłon i do tego dotknął go, to było cudowne i jakby ktoś mu wczoraj powiedział, że coś takiego się stanie, to by go wyśmiał.
Zerknął na Niko gdy zadał pytanie i pokręcił głową.
-Nie, nie teraz... Wolę małymi krokami, z reszta już wystarczająco mu głowę zawróciłem.- chciał się nauczyć podstaw, dobrego ukłonu, co jedzą, jak się zachowują, co lubią. Chciał czuć się przy nich swobodnie i żeby one czuły się swobodnie przy nim, zanim wsiądzie na nie. Aj tam, myśli, że niby spędzi tu całe lata, co? Jeden dzień, może nawet nie, raptem kilka godzin tutaj posiedzi. Opatrzy rany i trzeba będzie iść, prawda? To niegrzeczne tak siedzieć komuś na karku. Mimo wszystko dość zadowolony ruszył za chłopakiem i jego rumakiem? Podopiecznym?
Szedł i oglądał się na hipogryfa, obserwując, jak się porusza, jak macha czasem ogonem, jak orle oczka obserwują otoczenie.
- U koni trochę łatwiej rozpoznawać emocje. Hipogryfom brakuje... uszu. No i oczy mają zupełnie inne.- zauważył dość oczywistą rzecz, ale jednak takie drobne rzeczy, małe różnice, a tak wpływają na możliwość odczytania emocji. Hipogryf nie położy uszu, jak zły koń, a to dość ważny sygnał.
Hipogryf zaakceptował takie odsunięcie się, a Neil bojący się podnieść głowę, jedynie ukradkiem zerknął i w duchu cały się rozentuzjazmował na widok oddanego ukłonu. No i patrzcie, król hipogryfów! No dobra, nie król, ale całkiem nie taki zły kłaniacz.
Emocje udało mus się opanować, ale uśmiech wyszedł na wierzch dość mocny. Do tego został pochwalony! Zerknął na chłopaka, zerknął na Kalio i spokojnie podszedł do niego, wystawiając do niego otwartą dłoń, dając zwierzęciu wybór, czy chce go dotknąć, czy tylko obwąchać. Jeśli się nie odsuwał, to zrobił jeszcze krok i dotknął stworzenia, od razu czując pieczenie na dłoni, kiedy drobne włoski piór załaskotały otarcie. Nie dotykał go długo, odsunął się zaraz kilka kroków, bliżej chłopaka i cały ucieszony oglądał ich interakcje. Trochę chwilę był w swoim świecie. Właśnie hipogryf oddał mu ukłon i do tego dotknął go, to było cudowne i jakby ktoś mu wczoraj powiedział, że coś takiego się stanie, to by go wyśmiał.
Zerknął na Niko gdy zadał pytanie i pokręcił głową.
-Nie, nie teraz... Wolę małymi krokami, z reszta już wystarczająco mu głowę zawróciłem.- chciał się nauczyć podstaw, dobrego ukłonu, co jedzą, jak się zachowują, co lubią. Chciał czuć się przy nich swobodnie i żeby one czuły się swobodnie przy nim, zanim wsiądzie na nie. Aj tam, myśli, że niby spędzi tu całe lata, co? Jeden dzień, może nawet nie, raptem kilka godzin tutaj posiedzi. Opatrzy rany i trzeba będzie iść, prawda? To niegrzeczne tak siedzieć komuś na karku. Mimo wszystko dość zadowolony ruszył za chłopakiem i jego rumakiem? Podopiecznym?
Szedł i oglądał się na hipogryfa, obserwując, jak się porusza, jak macha czasem ogonem, jak orle oczka obserwują otoczenie.
- U koni trochę łatwiej rozpoznawać emocje. Hipogryfom brakuje... uszu. No i oczy mają zupełnie inne.- zauważył dość oczywistą rzecz, ale jednak takie drobne rzeczy, małe różnice, a tak wpływają na możliwość odczytania emocji. Hipogryf nie położy uszu, jak zły koń, a to dość ważny sygnał.