• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu Podziemne Ścieżki v
1 2 Dalej »
[31 lipca 1972, Głębina] Twoja twarz brzmi znajomo | Stanley & Rodolphus

[31 lipca 1972, Głębina] Twoja twarz brzmi znajomo | Stanley & Rodolphus
Syn koleżanki twojej starej
We don't have to talk, We don't have to dance, We don't have to smile, We don't have to make friends
wiek
22
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Niewymowny
Ma czarne jak smoła włosy, zwykle zaczesane do tyłu, i nienaturalnie jasnoszare, przenikliwe oczy. Wyróżnia go blada cera i uprzejmy uśmiech błąkający się na ustach, który jednak nigdy nie ma odzwierciedlenia w oczach, oraz wysoki wzrost (190 cm). Jest zawsze porządnie ubrany w ciuchy z najlepszego materiału - nieważne gdzie aktualnie się znajduje i co robi. Na palcu serdecznym prawej ręki nosi duży sygnet z głową węża.

Rodolphus Lestrange
#2
26.05.2024, 18:35  ✶  
Lestrange kompletnie nie rozumiał Stanleyowej potrzeby pojawienia się na tegorocznym Lammas. Sam nie pałał sympatią do podobnych spędów - na Beltane nie był, ale wiedział co się tam działo. Na Lithe był, ale żałował tego jak mało kto: gdyby nie te przeklęte wianki i durne dzieciaki, może jego życie teraz wyglądałoby inaczej? Nic więc dziwnego, że Rodolphus nie miał zamiaru pojawiać się na Lammas. O opinię piwniczaka trzeba było wszak dbać, a pojawianie się na tego typu imprezach mogło tylko zaszkodzić tej wątpliwej opinii.

Zjawił się w Głębinie o ustalonym czasie, w ustalonym dniu. Miał wrażenie, że ostatnio coraz częściej odwiedza Podziemne Ścieżki. Zaczynało to być upierdliwe w tym sensie, że nie bardzo chciał być kojarzony z tą częścią Magicznego Londynu. Dbał jak mógł o to, by niepowołane, wścibskie oczy nie wodziły za nim, gdy przechodził między kolejnymi uliczkami - niemal za każdym razem. Ale logistycznie zaczynało go uwierać. Normalnie pewnie by się więc nie zgodził na kolejne spotkanie na Nokturnie, ale wiedział doskonale, że Stanley mógł nie mieć wyjścia. Podejrzewał, że to że zniknął i nikt go nie widział nie było tak niewinne, jak podejrzewał po pierwszych słowach Victorii. Brzmiała jak zwykle nonszalancko, jakby jej to nie obchodziło, lecz czuł, że mogło - lecz nie musiało przecież - kryć się za tym coś więcej. Dlatego też zalecił Borginowi ostrożność i zgodził się na modyfikację jego twarzy. Bo czym innym była taka drobna pomoc za plecami Roberta, a czym innym była odmowa i narażenie Stanleya na wykrycie, jeżeli postanowiłby skorzystać z mniej trwałych środków zmieniających wygląd. Wtedy każdy z nich byłby narażony na niebezpieczeństwo, a do tego nie mógł dopuścić. Więc to czy chciał, czy nie chciał mu pomagać, w zasadzie nie miało znaczenia: musiał.
- Mhm - Lestrange wyciągnął dłoń, by uścisnąć dłoń Borgina w geście przywitania. Niezbyt mocno i niezbyt długo, nie przepadał za tego typu kontaktem fizycznym z nomen omem obcymi osobami. Rodolphus nie wyglądał zresztą też na takiego, który był nazbyt wylewny - szczególnie w przywitaniach. Nie bez powodu w końcu był Niewymownym. Być może to ta praca go zmieniła, a być może to było zrządzenie losu, że nie musiał otwierać w niej gęby za często i stąd taki wybór? - Powiedzmy.
Spojrzał na twarz Stanleya przenikliwie, odrobinę podejrzliwie. Gadka-szmatka, którą mogli sobie darować, patrząc przez pryzmat ich wspólnej "pracy".
- Dziękuję, nie piję. I nie palę - odpowiedział, na powrót wciskając dłonie w kieszenie czarnych spodni. Kolejny nudziarz, który stronił od używek wszelakich, ale nie było to raczej niczym dziwnym, patrząc na to, że młody Lestrange wydawał się aż nazbyt ostrożny w niemal każdej kwestii. I tak już popełnił kilka błędów, wolał nie popełniać kolejnych. - Przejdźmy do rzeczy, proszę.
Nie chciał marnować czasu, dlatego gdy Borgin przeszedł do rzeczy, kącik ust lekko się uniósł w geście niemej aprobaty. Nawet jeśli chwilę potem uśmiech zniknął, a na jego miejscu pojawiło się poważne spojrzenie, okraszone nieznacznym zmarszczeniem brwi.
- To nie działa w ten sposób. Jeżeli zmienię ci rysy twarzy, będę musiał to potem odwrócić, dlatego najlepiej żebyś miał tu gdzieś swoje jak najbardziej aktualne zdjęcie - powiedział, kiwając głową. Nie będzie problemem się spotkać i wszystko doprowadzić do stanu poprzedniego, jeżeli tylko Stanleyowi ktoś cykał fotki z ukrycia. Papierosa oczywiście odmówił, bo jak już wcześniej dał do zrozumienia: straszny był z niego sztywniak. - Minusów nie ma. Zabieg jest bezbolesny i trwały, jak już wspomniałem, chociaż nie należy do najprzyjemniejszych. Twój wygląd nie wróci do normalności, dopóki nie zmienię go z powrotem. Jedynym ryzykiem jest więc brak dobrego ujęcia i wieczne poprawianie twarzy, gdy już znudzi ci się zabawa w ciele innej osoby. Nie zmienię ci też włosów ani sylwetki. Nie mam pojęcia, czy ktokolwiek może zdjąć ten czar. Nikt nigdy nie próbował, a jeśli próbował, to nie doszły mnie słuchy, by mu się udało. To nie jest zwykłe zaklęcie transmutujące - jest o wiele silniejsze.
Lestrange się zamyślił. Jak on to widział?
- Mimo wszystko zawsze istnieje ryzyko, nawet jeżeli w tej chwili go nie dostrzegamy. Na Lithe kręciło się sporo aurorów i brygadzistów, podejrzewam że na tegorocznym Lammas będzie dokładnie tak samo. Powiedz mi - po co tam idziesz? Nawet jeśli ryzyko jest minimalne, to wciąż istnieje - nie żeby go to interesowało, ale wolał wiedzieć czy przykłada rękę do czegoś poważniejszego niż głupia chęć rozrywki podczas magicznych dożynek.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Rodolphus Lestrange (1816), Stanley Andrew Borgin (1893)




Wiadomości w tym wątku
[31 lipca 1972, Głębina] Twoja twarz brzmi znajomo | Stanley & Rodolphus - przez Stanley Andrew Borgin - 26.05.2024, 16:54
RE: [31 lipca 1972, Głębina] Twoja twarz brzmi znajomo | Stanley & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 26.05.2024, 18:35
RE: [31 lipca 1972, Głębina] Twoja twarz brzmi znajomo | Stanley & Rodolphus - przez Stanley Andrew Borgin - 26.05.2024, 19:37
RE: [31 lipca 1972, Głębina] Twoja twarz brzmi znajomo | Stanley & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 26.05.2024, 19:53
RE: [31 lipca 1972, Głębina] Twoja twarz brzmi znajomo | Stanley & Rodolphus - przez Stanley Andrew Borgin - 27.05.2024, 23:08
RE: [31 lipca 1972, Głębina] Twoja twarz brzmi znajomo | Stanley & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 28.05.2024, 22:04
RE: [31 lipca 1972, Głębina] Twoja twarz brzmi znajomo | Stanley & Rodolphus - przez Stanley Andrew Borgin - 30.05.2024, 16:05

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa