24.05.2024, 21:57 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27.05.2024, 00:48 przez Thomas Figg.)
Strefa gastronomiczna - Słodkości i koteczki
Pojawił się z Mabel, po drodze na stoisko Nory witał się z każdą znajomą osobą.
Obiecał siostrze, że pomoże jej na stoisku podczas kiermaszu z okazji święta żniw - to czego się nie spodziewał to nie fakt, że będzie się trzeba zrywać z łóżka skoro świt. Ziewnął przeciągle i poprawił koszulę, mógł jednak iść wcześniej spać, ale nie, książka była taka ciekawa, czytała się nieźle, ale autora za nią Orderu Merlina nie weźmie. Zerknął w bok i dna dół na Mabel, którą zabrał ze sobą na kiermasz. Przecież nie mogło być tak, ze jego siostrzenicę ominie cała ta zabawa. A tak? Spędzi nieco czasu z wujkiem, a potem zamieni się z Norą aby obie mogły przejść się po innych stoiskach - plan idealny, Thomas to jednak miał łeb.
- Tylko nie oddalają się za bardzo - zwrócił się do najmłodszej z rodu Figgów. - Najpierw odwiedzimy stoisko mamy, a potem zobaczymy
Poprowadził więc swoją siostrzenicę do strefi gastronomicznej, gdzie przy stoisku stał nie kto inny, niż jej matka. Po drodze mijając znajome twarze witał się z każdym.
- Zobacz kogo przyprowadziłem! - zwrócił się do Nory, kiedy już znaleźli się przy stoisku. - Potrzebujesz z czymś pomocy? Zabiorę tylko Mabel na kilka stoisk i mogę Cię zmienić - wyrzucił z siebie z szybko jak na niego
@Mabel Figg
Pojawił się z Mabel, po drodze na stoisko Nory witał się z każdą znajomą osobą.
Obiecał siostrze, że pomoże jej na stoisku podczas kiermaszu z okazji święta żniw - to czego się nie spodziewał to nie fakt, że będzie się trzeba zrywać z łóżka skoro świt. Ziewnął przeciągle i poprawił koszulę, mógł jednak iść wcześniej spać, ale nie, książka była taka ciekawa, czytała się nieźle, ale autora za nią Orderu Merlina nie weźmie. Zerknął w bok i dna dół na Mabel, którą zabrał ze sobą na kiermasz. Przecież nie mogło być tak, ze jego siostrzenicę ominie cała ta zabawa. A tak? Spędzi nieco czasu z wujkiem, a potem zamieni się z Norą aby obie mogły przejść się po innych stoiskach - plan idealny, Thomas to jednak miał łeb.
- Tylko nie oddalają się za bardzo - zwrócił się do najmłodszej z rodu Figgów. - Najpierw odwiedzimy stoisko mamy, a potem zobaczymy
Poprowadził więc swoją siostrzenicę do strefi gastronomicznej, gdzie przy stoisku stał nie kto inny, niż jej matka. Po drodze mijając znajome twarze witał się z każdym.
- Zobacz kogo przyprowadziłem! - zwrócił się do Nory, kiedy już znaleźli się przy stoisku. - Potrzebujesz z czymś pomocy? Zabiorę tylko Mabel na kilka stoisk i mogę Cię zmienić - wyrzucił z siebie z szybko jak na niego
@Mabel Figg