22.05.2024, 01:41 ✶
Perseus wychodził z założenia, że skoro to nie on miał nosić dziecko pod sercem (i pozwalać mu na uciskanie swoich narządów), znosić bolesny poród i trudy połogu, to nie ma prawa decydować o ciąży swojej partnerki. Oczywiście, że chciał być ojcem (być może częściowo to poranienie zostało wywołane przez presję otoczenia oraz fakt, że jego najlepszy przyjaciel miał już syna) i nawet przez myśl mu nie przeszło, by proponować pozbycie się problemu, bo dla niego rodzicielstwo nigdy nie byłoby problemem, ale gdyby Vespera wolała inne wyjście z tej sytuacji - nie pozostawałoby mu nic innego, niż ją w tym wspierać.
Żałował, że w ostatnich miesiącach tak rzadko przebywał na Grimmauld Place - być może wtedy zauważyłby swego rodzaju zmianę w zachowaniu Bellatrix, jej jednoczesną apatię i radosne podniecenie. Jednocześnie nie żałował ograniczenia kontaktu z matką, która - choć niewątpliwie go kochała - potrafiła skutecznie zatruć życie. Przecież to, że jego małżeństwo z Eunice zakończyło się szybciej, niż zdążyło zacząć było w głównej mierze jej niechlubną zasługą.
— To nie listą gości się przejmuję — odparł ze szczerym, nieco rozmarzonym uśmiechem, gdy przywołał w myślach postać ukochanej — Chcę, żeby przede wszystkim. ten dzień był dla niej idealny.
Radość na jego twarzy szybko zastąpił wyraz zdumienia.
— Co się zmieniło? — zapytał pośpiesznie. Dyskretnie skierował się w stronę ławki i zajął na niej miejsce, sugerując Bellatrix, aby dołączyła do niego — Bella, wiesz, że możesz mi powiedzieć o wszystkim, prawda? Nie będę bawił się w żadne terapie i diagnozy na siłę, nie będę cię umoralniał, ani rzucał naukowymi wywodami. Jestem tu, aby cię wysłuchać...
Żałował, że w ostatnich miesiącach tak rzadko przebywał na Grimmauld Place - być może wtedy zauważyłby swego rodzaju zmianę w zachowaniu Bellatrix, jej jednoczesną apatię i radosne podniecenie. Jednocześnie nie żałował ograniczenia kontaktu z matką, która - choć niewątpliwie go kochała - potrafiła skutecznie zatruć życie. Przecież to, że jego małżeństwo z Eunice zakończyło się szybciej, niż zdążyło zacząć było w głównej mierze jej niechlubną zasługą.
— To nie listą gości się przejmuję — odparł ze szczerym, nieco rozmarzonym uśmiechem, gdy przywołał w myślach postać ukochanej — Chcę, żeby przede wszystkim. ten dzień był dla niej idealny.
Radość na jego twarzy szybko zastąpił wyraz zdumienia.
— Co się zmieniło? — zapytał pośpiesznie. Dyskretnie skierował się w stronę ławki i zajął na niej miejsce, sugerując Bellatrix, aby dołączyła do niego — Bella, wiesz, że możesz mi powiedzieć o wszystkim, prawda? Nie będę bawił się w żadne terapie i diagnozy na siłę, nie będę cię umoralniał, ani rzucał naukowymi wywodami. Jestem tu, aby cię wysłuchać...
![[Obrazek: 2eLtgy5.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=2eLtgy5.png)
if i can't find peace, give me a bitter glory