• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[18.08 Philip & Anthony] Trą­bi tru­nek na fra­su­nek

[18.08 Philip & Anthony] Trą­bi tru­nek na fra­su­nek
the web
Il n'y a qu'un bonheur
dans la vie,
c'est d'aimer et d'être aimé
wiek
43
sława
VI
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szef OMSHM-u
187 cm | 75 kg | oczy szare | włosy płowo brązowe Wysoki. Zazwyczaj rozsądny. Poliglota. Przystojna twarz, która okazjonalnie cierpi na bycie przymocowana do osoby, która myśli, że pozjadała wszelkie rozumy.

Anthony Shafiq
#1
16.05.2024, 09:54  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.11.2024, 22:49 przez Baba Jaga.)  
adnotacja moderatora
Rozliczono - Anthony Shafiq - osiągnięcie Badacz tajemnic I

—18/08/1972—
Anglia, Little Hangleton
Philip Nott & Anthony Shafiq
[Obrazek: 0zLKHs2.png]

Do­bra wód­ka nie jest zła
Czło­wiek z niej po­cie­chę ma
Trą­bi tru­nek na fra­su­nek
Z bu­te­lecz­ki aż do dna

Al­ko­ho­lik, al­ko­ho­lik
Pro­szę wie­rzyć, roz­kosz­ny to fakt
Gdy się czło­wiek ubz­dryn­go­li
Nie wie, co to jest smu­tek i strach



Ów gość był niezapowiedziany, nawet jeśli się zapowiedział. Anthony Shafiq nie nawykł do tego, aby podejmować kogokolwiek poza ściśle wyznaczanymi datami spotkań klubu Złotej Karty, a sierpień zdecydowanie nie był miesiącem kiedy chciał organizować cokolwiek, zwłaszcza, że szykowanie delegatury do Kambodży wskoczyły w ostatni, najostrzejszy etap planowania. Oczywiście do dopinania guzików miał ludzi, ale ten konkretny wyjazd był istotny na kilku dodatkowych płaszczyznach, które wyskoczyły dość nieoczekiwanie, dlaczego też Shafiq nie szczędził swoich sił przerobowych na to, by doglądać tego osobiście. Tymczasem sowa od Philipa zastała go w sytuacji w której rzeczywiście dysponował godziną, czy dwoma i mógł poświęcić ten czas na jednego z klubowiczów. Mógł to zrobić, choć czuł, że jego karty społeczne są na wykończeniu.

Dlatego gdy Nott pojawił się wieczorową porą, ubrany w elegancki strój lokaja dostosowany do rozmiarów skrzata domowego Wergiliusz zaprowadził go od razu ku ogrodom. Sierpniowy wieczór nie był najcieplejszy, odrobina magii kształtowania utrzymywała jednak odpowiednią temperaturę w pawilonie w którym gospodarz zdecydował się podjąć gościa. Pod kolumnową arkadą znajdowały się obszerne marmurowe tarasy, ale Anthony czekał w sali wspólnej utrzymanej w stylizacji na przestrzenie starożytnego Rzymu. Nie była to dla Philipa nowość, pawilon został hucznie otworzony przed kilku laty, kiedy na zewnątrz jeszcze nie szalała wojna, a największym zmartwieniem był Minister Magii mugolak.

Anthony siedział na jednym z obszernych puffów w centralnej części tuż pod pomnikiem bohaterskiego legionisty, czy może mitycznego herosa, wypuszczając z ust kółka z dymu, ćmiąc shishę, wypełniając przestrzeń zapachem tytoniu i brzoskwini. Źródłem światła były porozstawiane kamienne misy wypełnione wonnym olejem, które płonęły niczym olimpijskie znicze, dając wrażenie przytulności pomimo przestrzeni przewidzianej na kilkanaście, kilkadziesiąt nawet osób. Zmyślnie ustawione parawany, ciężkie kotary zdobiące ściany, to wszystko tłumiło wrażenie zbyt dużej ilości miejsca, na rzecz ułudy przytulności. Anthony przywitał się skinieniem głowy i wskazał miejsce po stronie swojej głowy, drugą puffę, choć stał tam też szezlong dla tych, którzy woleli bardziej formalne siedzisko. Shafiq w gronie swoich gości i sąsiadów i tak uchodził za ekscentryka, ostentacyjnie więc mógł pokazywać jak nie dba o to by jego legowisko miało drewniane nóżki. Ubrany był w czerń indyjskiego churidar, swobodnych spodni o szerokich biodrach i nogawkach zwężających się przy kostkach. Wygodna kurta wyszywana była w połyskującego błękitem wijącego się azjatyckiego smoka, a stopy okryte miał srebrnymi alladynkami z zakrzywionymi ku górze dziubkami.

Na stoliczku czekał dzbam palmowego wina, butelka francuskiego słodkiego, ale też ognista, na wypadek gdyby gusta, tudzież problemy z którymi przyszedł Nott wymagały zintensyfikowanej uwagi. Po wymianie uprzejmości i zainicjowaniu alkoholizowanego spotkania, Anthony wsparł się na ramieniu przypatrując się Nothowi zza przymrużonych oczu. Z uwagą, z oceną ukrywaną pod maską życzliwości.
– Cóż więc Cię do mnie sprowadza przyjacielu. Dawno nie miałem od ciebie wieści, a dziś proszę, pijesz ze mną, palisz... Masz ochotę? Każe przynieść drugą dla Ciebie – zaciągnął się, a woda w zbiorniku głośno zagulgotała, gdy powietrze rozżarzyło do czerwoności mały węgielek podgrzewający tytoń.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (2067), Philip Nott (3096)




Wiadomości w tym wątku
[18.08 Philip & Anthony] Trą­bi tru­nek na fra­su­nek - przez Anthony Shafiq - 16.05.2024, 09:54
RE: [18.08 | Posiadłość A.J. Shafiq'a] Trą­bi tru­nek na fra­su­nek - przez Philip Nott - 19.05.2024, 21:07
RE: [18.08 | Posiadłość A.J. Shafiq'a] Trą­bi tru­nek na fra­su­nek - przez Anthony Shafiq - 28.05.2024, 07:14
RE: [18.08 | Posiadłość A.J. Shafiq'a] Trą­bi tru­nek na fra­su­nek - przez Philip Nott - 07.07.2024, 21:42
RE: [18.08 | Posiadłość A.J. Shafiq'a] Trą­bi tru­nek na fra­su­nek - przez Anthony Shafiq - 17.07.2024, 11:42
RE: [18.08 | Posiadłość A.J. Shafiq'a] Trą­bi tru­nek na fra­su­nek - przez Philip Nott - 22.07.2024, 22:01
RE: [18.08 Philip & Anthony] Trą­bi tru­nek na fra­su­nek - przez Anthony Shafiq - 27.07.2024, 21:18
RE: [18.08 Philip & Anthony] Trą­bi tru­nek na fra­su­nek - przez Philip Nott - 01.08.2024, 21:58
RE: [18.08 Philip & Anthony] Trą­bi tru­nek na fra­su­nek - przez Anthony Shafiq - 13.08.2024, 11:04
RE: [18.08 Philip & Anthony] Trą­bi tru­nek na fra­su­nek - przez Philip Nott - 20.08.2024, 23:05

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa