• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii Lake District [10.08.72] Szaleństwo Windermere. Zatruta woda

[10.08.72] Szaleństwo Windermere. Zatruta woda
Widmo
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
178cm, ciemne

Esmé Rowle
#37
09.05.2024, 01:17  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09.05.2024, 15:43 przez Esmé Rowle.)  

Wykorzystywanie zakazanych sztuk magicznych, których nawet nie rozpoznawał, nie gryzło sumienia kaletnika , ani jego poczucia tego, co moralnie właściwe, a co nie. Sam był bardzo szemraną postacią, która przewijała się w niektórych zeznaniach czy śledztwach jako "rzemieślnik". Niejednokrotnie wypytywany, niejednokrotnie oskarżany o współpracę, ale koniec końców - tylko rzemieślnik. Osoba, która przedmiot stworzyła albo od której dany przedmiot został nabyty. Bez pytań. Bez zbędnych informacji. Pozostawiając wiele w ramach wyobraźni, a nieco w ramach ciekawości, z którą otwierał poranną gazetę wypatrując czy coś się nie wydarzyło w czym jego dzieło pomogło. Czy jego klient nie został schwytany? Jedyny powód, dla którego rzeczywiście przeglądał gazety, mając cichą nadzieję, że do czegoś się przyczynił. Nawet jeżeli było to coś bardzo, bardzo złego. Ingerencja w świat, sygnał że jego obecność na tym świecie nie jest bezsensowna. Że świat, czy tego chce czy nie, jest na niego skazany i będzie giął się pod jego wpływem. To nie była prośba.

Kwestia trytonów wychodzących na ląd i atakujących ludzi okazała się zostać potraktowana bardzo, ale to bardzo... przyziemnie przez całe towarzystwo. Żyli w świecie gdzie stanowili bardzo drobny odsetek społeczeństwa uzdolnionego magicznie, w tajemnicy przed resztą, która nie była świadoma jakie cuda są możliwe, jak wiele może człowiek, nim zacznie się Bóg. A jednak teraz, tutaj, cała grupa poddawała wątpliwościom to, że trytony mogłyby wyjść na ląd i rzeczywiście zaatakować ludzi. Zupełnie tak, jakby każdy tutaj wiedział już wszystko o tym świecie. Jakby wszystko zostało odkryte, wymyślone, zbadane. Rowle traktował to z dystansem, nie odsuwając tych informacji z racji jej absurdalności. W Windermere działo się wiele rzeczy, na które nie mieli jeszcze wyjaśnienia, zatem... czemu trytony na lądzie wydawały się najmniej logiczne? Kiedy reszta zajmowała się myśleniem logicznym, to Esmé skupił się na tym abstrakcyjnym - nie szukając i wypytując o metodę, dzięki której trytony mogłyby dokonać ataku na ludzi. Bo czemu miałyby wychodzić? Atak mógł nadejść z wody. Ale kaletnik brnął dalej w swym abstrakcie zastanawiając się bardziej czy to wszystko prawda? Rany były prawdziwe... prawda? Czy to, co tutaj czują, wszystkie te bodźce które badali i odczuwali - czy to było prawdą? Problemem mogły nie być trytony, mrok w wodzie, zaginięcie Bagshota, a... natura tego miejsca, która wypaczała to, co się w niej znalazło. Tłumacząc prościej - Rowle uważał, że mogli teraz badać tylko skutki, myląc je z przyczynami.

Jego rozmyślania nie wybrzmiały. Nie tylko dlatego, że nie czuł potrzeby dzielić się nimi, ale również dlatego, że były to, w głównej mierze, wyssane z palca teorie. Czyste "a co gdyby?". Ze skupieniem niepodobnym innemu, niżeli temu gdy pracował przyglądał się wodzie, chcąc być gotowym na to, co mogło z niej się wydostać. Każdy miał swoją rolę - Perseus leczył, Laurent rozmawiał z Selkie, Victoria miała ze sobą eliksiry i ogrom doświadczenia w przypadku zagrożenia, a Geraldine stanowiła doskonałą ochronę i jednoosobową armię. A on? Czy czuł się bezużyteczny? Nie, nie czuł się. On wiedział, że jest bezużyteczny. Że dla niego, na tym świecie, nie ma jasnej roli. Że tak jak przez całe swe życie - był kimś, kto pojawiał się w zapiskach na marginesie, kto był wyjaśniany pod gwiazdką albo w czymś na wzór bibliografii. Był pomijalnym elementem, którego pominąć się nie dało. Co jednym służyło, a drugim wręcz przeciwnie.

Skłamałby twierdząc, że nie chciał ruszyć za Gerry, gdy ta oznajmiła że zbada wyspę i... wyruszyła, życząc im powodzenia. Im. Esmé prychnął pod nosem, rozbawiony prawdziwością tych słów. Oni, nawet w takiej grupie, potrzebowali więcej powodzenia, niż Ona sama. Chciał za nią pójść, tak po prostu martwiąc się o nią, ale z tego samego powodu - nie zrobił tego. Nie zamierzał nawet sugerować, dyskutować, a zwyczajnie kiwnął głową na zgodę.

- Uważaj na siebie. - bo chociaż cenił blizny i ukochał każdą jedną na jej ciele, tak nie chciałby aby ten rytuał zajmował dłużej, o ile będzie dane mu go odprawić po raz drugi. I, tak po prostu, chciał żeby pamiętała, że jest dla niego ważna. Żeby uważała na siebie, co nie było wcale tak oczywiste dla kogoś takiej skali, jak Ger.

Zgodnie z prośbą Perseusa - zamierzał przytrzymać Selkie, jeżeli ta zaczęłaby się rzucać i utrudniać leczenie. Zamierzał też bez zbędnych słów pomóc w przemieszczeniu jej i wszystkim tym, do czego potrzebował go Black. Schowałby przy tym swoją różdżkę "w kaburę", aby nie przeszkadzała mu i wykonywał polecenia. Ekstrawagantów... skreśl. Dziwaków? Szaleńców, o. Szaleńców takich jak on posądzano o brak umiejętności współpracy oraz dostosowania się do potrzeb, bycia bardziej elementem, niż indywiduum. Ale on nie miał takich problemów. W całej jego ekstrawagancji jego ego było najmniej dziwne, a może właśnie dlatego najbardziej dziwne? Nie uważał się za nie wiadomo kogo, chociaż przecież - dla niektórych był nie wiadomo kim.

- Rozdzielanie się służy jedynie Geraldine. - odparł, aby jasnym było, że dzielenie dalej grupy to zły pomysł. Jeżeli ktokolwiek zaraz miał zasugerować, by ktoś zabrał Selkie w miejsce, gdzie rzeczywiście jej pomogą. Jego skupione, ciemne spojrzenie przeniosło się na Perseusa, wracając od obserwacji wody (którą znów lustrował, gdy skończył pomagać przy leczeniu i znów miał różdżkę w dłoni).
- Myślę, że się przekonamy. - rzucił to z... nieskrywanym zadowoleniem, wręcz na swój sposób dziecinną ekscytacją, że zrobią coś głupiego i niebezpiecznego. Bo głupim byłoby wypłynąć marną łódeczką na tę wodę, gdy bogatsi byli o wiedzę na temat trytonów i bogatsi również o dobry uczynek - ratunek Selkie, która przecież przed nimi uciekała.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Esmé Rowle (6130), Geraldine Greengrass-Yaxley (3978), Laurent Prewett (4642), Norvel Twonk (1407), Pan Losu (388), Perseus Black (3736), Victoria Lestrange (4730)




Wiadomości w tym wątku
[10.08.72] Szaleństwo Windermere. Zatruta woda - przez Norvel Twonk - 21.04.2024, 22:03
RE: [10.08.72] Szaleństwo Windermere. Zatruta woda - przez Perseus Black - 21.04.2024, 23:17
RE: [10.08.72] Szaleństwo Windermere. Zatruta woda - przez Pan Losu - 21.04.2024, 23:17
RE: [10.08.72] Szaleństwo Windermere. Zatruta woda - przez Laurent Prewett - 22.04.2024, 07:14
RE: [10.08.72] Szaleństwo Windermere. Zatruta woda - przez Victoria Lestrange - 22.04.2024, 18:37
RE: [10.08.72] Szaleństwo Windermere. Zatruta woda - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 22.04.2024, 22:10
RE: [10.08.72] Szaleństwo Windermere. Zatruta woda - przez Esmé Rowle - 23.04.2024, 13:53
RE: [10.08.72] Szaleństwo Windermere. Zatruta woda - przez Perseus Black - 23.04.2024, 15:37
RE: [10.08.72] Szaleństwo Windermere. Zatruta woda - przez Laurent Prewett - 23.04.2024, 16:56
RE: [10.08.72] Szaleństwo Windermere. Zatruta woda - przez Victoria Lestrange - 23.04.2024, 20:08
RE: [10.08.72] Szaleństwo Windermere. Zatruta woda - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 23.04.2024, 22:25
RE: [10.08.72] Szaleństwo Windermere. Zatruta woda - przez Esmé Rowle - 24.04.2024, 13:16
RE: [10.08.72] Szaleństwo Windermere. Zatruta woda - przez Victoria Lestrange - 24.04.2024, 19:20
RE: [10.08.72] Szaleństwo Windermere. Zatruta woda - przez Pan Losu - 24.04.2024, 19:20
RE: [10.08.72] Szaleństwo Windermere. Zatruta woda - przez Laurent Prewett - 24.04.2024, 22:25
RE: [10.08.72] Szaleństwo Windermere. Zatruta woda - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 25.04.2024, 09:52
RE: [10.08.72] Szaleństwo Windermere. Zatruta woda - przez Perseus Black - 25.04.2024, 13:18
RE: [10.08.72] Szaleństwo Windermere. Zatruta woda - przez Norvel Twonk - 25.04.2024, 22:49
RE: [10.08.72] Szaleństwo Windermere. Zatruta woda - przez Esmé Rowle - 25.04.2024, 23:25
RE: [10.08.72] Szaleństwo Windermere. Zatruta woda - przez Victoria Lestrange - 26.04.2024, 00:52
RE: [10.08.72] Szaleństwo Windermere. Zatruta woda - przez Laurent Prewett - 26.04.2024, 10:04
RE: [10.08.72] Szaleństwo Windermere. Zatruta woda - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 26.04.2024, 10:58
RE: [10.08.72] Szaleństwo Windermere. Zatruta woda - przez Perseus Black - 26.04.2024, 11:50
RE: [10.08.72] Szaleństwo Windermere. Zatruta woda - przez Esmé Rowle - 26.04.2024, 14:57
RE: [10.08.72] Szaleństwo Windermere. Zatruta woda - przez Pan Losu - 26.04.2024, 14:57
RE: [10.08.72] Szaleństwo Windermere. Zatruta woda - przez Victoria Lestrange - 26.04.2024, 21:38
RE: [10.08.72] Szaleństwo Windermere. Zatruta woda - przez Laurent Prewett - 26.04.2024, 22:39
RE: [10.08.72] Szaleństwo Windermere. Zatruta woda - przez Pan Losu - 26.04.2024, 22:39
RE: [10.08.72] Szaleństwo Windermere. Zatruta woda - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 27.04.2024, 10:49
RE: [10.08.72] Szaleństwo Windermere. Zatruta woda - przez Perseus Black - 27.04.2024, 23:07
RE: [10.08.72] Szaleństwo Windermere. Zatruta woda - przez Norvel Twonk - 28.04.2024, 00:24
RE: [10.08.72] Szaleństwo Windermere. Zatruta woda - przez Esmé Rowle - 29.04.2024, 18:07
RE: [10.08.72] Szaleństwo Windermere. Zatruta woda - przez Victoria Lestrange - 29.04.2024, 19:56
RE: [10.08.72] Szaleństwo Windermere. Zatruta woda - przez Laurent Prewett - 29.04.2024, 22:36
RE: [10.08.72] Szaleństwo Windermere. Zatruta woda - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 30.04.2024, 10:53
RE: [10.08.72] Szaleństwo Windermere. Zatruta woda - przez Perseus Black - 06.05.2024, 13:04
RE: [10.08.72] Szaleństwo Windermere. Zatruta woda - przez Esmé Rowle - 09.05.2024, 01:17
RE: [10.08.72] Szaleństwo Windermere. Zatruta woda - przez Norvel Twonk - 09.05.2024, 01:37
RE: [10.08.72] Szaleństwo Windermere. Zatruta woda - przez Laurent Prewett - 09.05.2024, 10:32
RE: [10.08.72] Szaleństwo Windermere. Zatruta woda - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 09.05.2024, 13:56
RE: [10.08.72] Szaleństwo Windermere. Zatruta woda - przez Victoria Lestrange - 09.05.2024, 20:32
RE: [10.08.72] Szaleństwo Windermere. Zatruta woda - przez Perseus Black - 10.05.2024, 09:45
RE: [10.08.72] Szaleństwo Windermere. Zatruta woda - przez Esmé Rowle - 11.05.2024, 05:28

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa