• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum

[29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum
viscount of empathy
show me the most damaged
parts of your soul,
and I will show you
how it still shines like gold
wiek
30
sława
VI
krew
czysta
genetyka
wilkołak
zawód
detektyw w BUM
wiecznie zamyślony wyraz twarzy; złote obwódki wokół źrenic; zielone oczy; ciemnobrązowe włosy; gęste brwi; parodniowy zarost; słuszny wzrost 192 cm; wyraźnie zarysowana muskulatura; blizna na lewym boku po oparzeniu; dźwięczny głos; dobra dykcja; praworęczny

Erik Longbottom
#22
07.05.2024, 01:35  ✶  
Kołdra, chociaż obca, w połączeniu ze zbiorem mniejszych i większych poduszek pozwoliła się Erikowi zrelaksować. Gdy jego podłożył sobie jedną z nich pod głowę, miał ochotę zakopać się w pieleszach i nie wychodzić spod nich do rana. Ciało zdecydowanie żądało odpoczynku, jednak nie chciał odpłynąć. Przynajmniej jeszcze nie. Wewnętrznie czuł, że byłoby to niesprawiedliwe w stosunku do jego gospodarza, po tym, jak ten udzielił mu gościny.

— Wkładasz w to hobby spore ilości pieniędzy i wysiłku, aby winiarnie funkcjonowały według standardów, jakie chcesz w nich utrzymać. Gdyby zależało ci tylko na zysku, to zatrudniłbyś kogoś, kto zarządzałby tym wszystkim w twoim imieniu, a ty czerpałbyś korzyści z Wysp — napomknął Erik niewzruszony uwagami starszego towarzysza. — Sądzę, że zostawiasz w tych rezydencjach część siebie. Wiem, że ja na twoim miejscu zadbałbym o to, aby czuć się tam komfortowo, a w moim przypadku wiążę się to z zachowaniem jakiejkolwiek prywatności. — Przekrzywił lekko głowę, aby przyjrzeć się Anthony'emu. — Nie roszczę sobie praw do twojej własności. Gdybym faktycznie otrzymał od ciebie do nich dostęp, uznałbym to za dar, a nie coś, co mi się należy przez... naszą znajomość.

Jakbyś pierwszy raz miał być mentorem, pomyślał z przekąsem, bo mężczyzna zdecydowanie siebie nie doceniał. A moze po prostu nie widział, jak jego codzienne zachowania miały wpływ na ludzi wokół niego. Erik doświadczył tego na własnej skórze podczas ich pierwszego wspólnego wyjazdu, kiedy to Anthony był jedynie znajomym Morfeusza ze szkoły i w gruncie rzeczy łączyło ich tylko to, że czasem mijali się na różnych zbiegach. Dopiero wspólna delegacja zacieśniła ich relację. Na wiele sposobów. I chociaż Longbottom całkiem miło wspominał tę najbardziej ekhm energiczną część wspólnych wyjazdów, tak cała otoczka służbowych wypraw wywarła na niego duży wpływ.

Zdolności oratorskie dyplomaty wybijały się na pierwszy plan przy każdym spotkaniu handlowym z przedstawicielami innych nacji, a to jak rozgrywał ich jednego po drugim, sprawiało, że Erik nabierał coraz to większego szacunku dla sztuki operowania słowem. Dodać do tego jeszcze ciekawostki o określonych regionach, próby zapoznania go z lokalną kulturą i językiem, a wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały na to, że Anthony zdecydowanie spełniał się w roli nauczyciela. Przynajmniej w stosunku do niego.

— Chyba się przesłyszałem. Nigdzie nie zniknąłem! — obruszył się niespodziewanie na słowa Shafiqa, wykrzywiając w zdziwieniu wargi i marszcząc nos. — Cały czas byłem na miejscu. Nie wyprowadziłem się, nie zmieniłem miejsca pracy, ale nie mogłem też tak po prostu zostawić wszystkiego i wyjechać w kolejną delegację. — Założył ręce na piersi, a jego mowa ciała dosyć jawnie zdradzała to, że chciał się schować w swoim kokonie i chronić swoją skórę za wszelką cenę. — Miałeś równie łatwy dostęp do sowy pocztowej, co i ja, więc nie zachowuj się tak, jakbym to ja zerwał z tobą kontakt. Chyba, że nagle przejmowanie inicjatywy przestało cię interesować, kiedy nie patrzyłem. Do tanga trzewa dwojga, mój drogi.

Nie spodziewał się tych oskarżeń, ale też nie miał zamiaru spuścić nosa na kwintę i ukorzyć się przed Anthonym. Nie tego dnia, gdy zaledwie kilka godzin wcześniej spotkał się z własnym widmem przeszłości. Spędził przed laty całe miesiące, wmawiając sobie, że odejście Selwyna było jego winą. Bo się za mało starał. Bo mógł zrobić więcej. Bo coś źle zrobił. A może wręcz przeciwnie; pokazał, że za bardzo mu zależy, co wystraszyło drugą osobę. Nie miał zamiaru pozwolić sobie, aby Shafiq w kilku słowach sprowadził go do podobnego poziomu. Jedna odmowa - na dodatek podyktowana sytuacją w kraju - nie powinna decydować o losach całej relacji. Ktoś tak wysoko postawiony w hierarchii Ministerstwa Magii powinien o tym wiedzieć.

— A jak już musisz wiedzieć, to zapraszanie cię do Doliny nie maiłoby zbyt dużego sensu, gdyby nie było mnie wówczas w domu, czyż nie? — dodał nieco zjadliwym głosem, unosząc pytająco brwi. — To jest, o ile nie zamierzałbym cię po prostu wodzić za nos i zaangażować Morfeusza w to, żeby dotrzymał ci towarzystwa. — Chrzaknął cicho. — Co, jak chciałbym zauważyć, byłoby strasznie głupim pomysłem samym w sobie, ani nie jest w tym przypadku moim celem. Nigdy nie miałem nic przeciwko twoim odwiedzinom w Warowni. I dalej nie mam.

Sięgnął machinalnie po najbliższe ciasteczko, a z rozpędu chwycił jeszcze za dwa kolejne, aby zaraz wepchnąć je sobie w usta. Przeżuwał ostentacyjnie łakocie, nadymając przy tym policzki, jakby w ten sposób chciał dodatkowo podkreślić swoje niezadowolenie z tego, w jakiej sytuacji został postawiony przez Shafiqa. Nie miał zamiaru się z nim kłócić. Erik rzadko kiedy kłócił się z osobami, na których mu zależało, a pomimo tego, że ich relacje uległy ochłodzeniu w ostatnich latach, tak dalej uznawał Anthony'ego za osobę zaufaną. Nie potrafiłby mu urządzić awantury. No, chyba że oświadczyłby mu, że zamierza rozpocząć długofalową współpracę ze Śmierciożercami i Lordem Voldemortem. Wówczas rozważyłby przemówienie mu do rozsądku.


the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.
❞
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (12077), Erik Longbottom (10454)




Wiadomości w tym wątku
[29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Anthony Shafiq - 14.04.2024, 11:37
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Erik Longbottom - 17.04.2024, 22:21
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Anthony Shafiq - 18.04.2024, 15:11
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Erik Longbottom - 18.04.2024, 22:17
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Anthony Shafiq - 18.04.2024, 23:11
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Erik Longbottom - 20.04.2024, 19:00
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Anthony Shafiq - 20.04.2024, 21:20
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Erik Longbottom - 22.04.2024, 22:44
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Anthony Shafiq - 23.04.2024, 00:08
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Erik Longbottom - 24.04.2024, 19:30
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Anthony Shafiq - 24.04.2024, 21:30
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Erik Longbottom - 25.04.2024, 02:04
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Anthony Shafiq - 25.04.2024, 11:57
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Erik Longbottom - 29.04.2024, 00:58
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Anthony Shafiq - 29.04.2024, 11:00
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Erik Longbottom - 03.05.2024, 21:42
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Anthony Shafiq - 04.05.2024, 18:32
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Erik Longbottom - 05.05.2024, 20:24
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Anthony Shafiq - 05.05.2024, 23:03
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Erik Longbottom - 06.05.2024, 00:41
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Anthony Shafiq - 06.05.2024, 12:06
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Erik Longbottom - 07.05.2024, 01:35
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Anthony Shafiq - 07.05.2024, 07:34
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Erik Longbottom - 07.05.2024, 15:17
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Anthony Shafiq - 07.05.2024, 17:29
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Erik Longbottom - 08.05.2024, 01:35
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Anthony Shafiq - 08.05.2024, 13:32
RE: [29.07] Deszcz jak siwe łodygi, szary szum - przez Erik Longbottom - 08.05.2024, 23:01

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa