05.05.2024, 10:14 ✶
Thoran zaczepił cię przed wejściem do sklepu. Gadka szmatka, słowo do słowa, zdawał się być bardzo przyjaznym i spoko gościem, w dodatku był bratem Astarotha! A przy okazji to jego dziecko! Przeurocze. Nikt ci nie mówił, że starszy brat Asta był ojcem... Kołysał je w rękach przez całą rozmowę, a to spało bez cienia zmartwienia na swojej twarzyczce. Nawet dał ci je na chwilę potrzymać! Ochhh, jakiż dar musisz mieć do dzieci - od razu poczułaś więź z bobasem, gdy ten wtulił się w ciebie podczas snu i uśmiechnął się. Thoran jakby przypomniał sobie, że tak właściwie to musi wejść na chwilę zrobić zakupy - dosłownie minuta i będzie, po prostu przydałyby się wolne ręce, żeby przytrzymać torbę i włożyć do niej parę pomarańczy i bananów. Zanim zdążyłaś kiwnąć głową, odmówić, czy też powiedzieć, że stoicie przy sklepie wędkarskim, a nie spożywczym, Thoran podziękował w pośpiechu i zniknął za drzwiami. Po minucie dalej go nie było. Po dwóch nie. Po pięciu minutach moment przełomowy: bobas zaczął ryczeć. Po zajrzeniu do sklepu nie było tam śladu po Yaxleyu. Chłop rozpłynął się w powietrzu, zostawiając cię z dzieciakiem. Ech...
I nie, to nie było jego dziecko. Ale skąd je wziął...?
I nie, to nie było jego dziecko. Ale skąd je wziął...?
Zadanie autorstwa Fausta Flitwicka, po mojej korekcie. Niniejsza wiadomość jest wstępem / zaczepką wydarzenia Doppelganger.