Przez wzgląd na panującą w górach pogodę Leon wyciągnął z szafy swój najcieplejszy sweter i przeciwdeszczowy płaszcz z kapturem. Podczas śniadania zdecydował się wyciągnąć kartę dnia ze swojej talii tarota. Nieodwróconą ósemkę Buław uznał za nad wyraz dobrą kartę w tym dniu - zapowiadała, że nie braknie mu odwagi do podjęcia zdecydowanych działań i przejęcia inicjatywy w wyzwaniach, jakie czekały go na szlaku i wskazywała na nadejście ekscytującego okresu w jego życiu, zwłaszcza w kwestiach zawodowych i związkach. Sugerowała natłok wydarzeń w jego życiu i napływ informacji. Powinien też otworzyć się na możliwość odbycia podróży i wypoczynku.
Podróżowanie ku górskim szczytom na grzbiecie wypożyczonego kucyka highlandzkiego było dla niego bardzo wygodne i jednocześnie nieco uwłaczające, jednak na swoje nadwątlone przez chorobę zdrowie nie mógł nic poradzić. Do samego gniadego kucyka nie miał żadnych zastrzeżeń, w końcu nie był narowisty. Gdyby miał tę możliwość to chętnie zamieniłby się ze swoim kuzynem, aby o własnych siłach pokonać całą tę drogę, bez duszności i uporczywego kaszlu. Siedząc wygodnie w siodle nawet się nie spocił.
— To też dobry moment, abyśmy zrobili krótką przerwę. Odpocznij. — Zasugerował swojemu kuzynowi odpoczynek. Dotarli do bardzo dogodnego punktu, w którym Peregrinus i prowadzony przez niego wierzchowiec będą mogli zażyć odpoczynku. — Zanim go tutaj zostawimy trzeba go napoić. — Nie zaprotestował w kwestii pozostawienia tutaj poczciwego gniadosza, który okazał się nieocenionym kompanem podróży. A dla niego znacznym ułatwieniem.
— Jak odpoczniesz i zajmiemy się kucykiem to możemy ruszać. — Stwierdził spoglądając we wskazanym przez kuzyna kierunku. Na myśl o dotarciu do celu ich podróży odczuwał uzasadnioną ekscytację. Tego rodzaju przygody w jego życiu nie zdarzają się często. Nic więc dziwnego, że bez wahania przyjął propozycję kuzyna odnośnie swojego udziału w tej małej ekspedycji.
— Mam... dyniowe paszteciki i kanapki. Chcesz? — Zaproponował kuzynowi jedną albo nawet obie z tych rzeczy. Wystarczy dla nich dwóch tego jedzenia. W swoim plecaku miał też dwie butelki wody.