26.04.2024, 20:34 ✶
- Uważaj sobie na ton, Edge... I na sugestie - ostrzegłem go krótko. Czasami miałem wrażenie, że kompletnie mu na mnie nie zależało, jak gdyby inne towarzystwo zawracało mu myśli oraz uczucia w inną stronę, że może nawet przestawałem się liczyć? Zarówno jako partner, jak i przełożony. Było mi smutno z tego powodu. Nie traciła na tym moja duma, bo nie znałem tej dziewczyny, ale... z pewnością traciłem na radości i spokoju ducha. Może jednak robiłem błąd, dając mu fory, jakieś luzy, protekcję, którą pieczętowałem jeszcze głaskaniem po główce i ciepłymi pocałunkami? A co by było, gdybym odwrócił karty? Zagrał bardziej agresywnie...? Wróć, może nie agresywnie, tylko stanowczo?
- Zdecydowanie odmawiam. Nie otrzymasz ode mnie pozwolenia, Edge... Nora nie ma pojęcia o gimnastyce w powietrzu, ja nie jestem dziś w stanie was asekurować, a najważniejsze jest to, że to Słodka Nora od najlepszych wyrobów cukierniczych w Londynie, więęęc... proponuję trening równowagi dla początkujących - odparłem tym razem poważnie. Uśmiech spełznął z moich warg, ale to tylko dlatego że zastąpiła go maska chłodnego profesjonalizmu Zarządcy Cyrku. - Noro, doceniam twoje zaangażowanie w poznawanie naszego cyrkowego światka, ale nie zrozum mnie źle... Znam twoją kuzynkę, ona zresztą poznała mnie z twoją cukiernią... Po prostu nie chciałbym jej przekazywać złych wieści, szczególnie że są inne możliwości, w trakcie których możesz poczuć nutkę adrenaliny - skierowałem tym razem swoje słowa bezpośrednio do Nory, delikatnie kładąc jej dłoń na ramieniu. Nie bylem pewien, co miała w swojej głowie, ale wchodzenie na trapez jako laik i to jeszcze w takim stroju...? Cud, że zdecydowała się zdjąć buty na obcasie. Nie, to w jakichkolwiek ubraniach było zbyt ryzykowne.
Puściłem ją i wypuściłem powietrze, niemalże ze świstem. Jeśli się uprze, to raczej nie będę miał nic do powiedzenia. Zapewne Flynn ją porwie na przeklętą huśtawkę i będę tu siedział zestresowany by nie przyszło mi czarować... Już się spinałem, a wizja pączków w moich ustach nie była nawet w stanie przebić czarnych myśli. A to dziwne, bo uwielbiałem jeść. Ale nie dość, że były w tej mojej głowie trapezy, to jeszcze Flynn i Avelina się tam również pojawiła. Bardzo fajnie. A myślałem, że sobie teraz odpocznę, odetchnę...
- Zdecydowanie odmawiam. Nie otrzymasz ode mnie pozwolenia, Edge... Nora nie ma pojęcia o gimnastyce w powietrzu, ja nie jestem dziś w stanie was asekurować, a najważniejsze jest to, że to Słodka Nora od najlepszych wyrobów cukierniczych w Londynie, więęęc... proponuję trening równowagi dla początkujących - odparłem tym razem poważnie. Uśmiech spełznął z moich warg, ale to tylko dlatego że zastąpiła go maska chłodnego profesjonalizmu Zarządcy Cyrku. - Noro, doceniam twoje zaangażowanie w poznawanie naszego cyrkowego światka, ale nie zrozum mnie źle... Znam twoją kuzynkę, ona zresztą poznała mnie z twoją cukiernią... Po prostu nie chciałbym jej przekazywać złych wieści, szczególnie że są inne możliwości, w trakcie których możesz poczuć nutkę adrenaliny - skierowałem tym razem swoje słowa bezpośrednio do Nory, delikatnie kładąc jej dłoń na ramieniu. Nie bylem pewien, co miała w swojej głowie, ale wchodzenie na trapez jako laik i to jeszcze w takim stroju...? Cud, że zdecydowała się zdjąć buty na obcasie. Nie, to w jakichkolwiek ubraniach było zbyt ryzykowne.
Puściłem ją i wypuściłem powietrze, niemalże ze świstem. Jeśli się uprze, to raczej nie będę miał nic do powiedzenia. Zapewne Flynn ją porwie na przeklętą huśtawkę i będę tu siedział zestresowany by nie przyszło mi czarować... Już się spinałem, a wizja pączków w moich ustach nie była nawet w stanie przebić czarnych myśli. A to dziwne, bo uwielbiałem jeść. Ale nie dość, że były w tej mojej głowie trapezy, to jeszcze Flynn i Avelina się tam również pojawiła. Bardzo fajnie. A myślałem, że sobie teraz odpocznę, odetchnę...