20.04.2024, 23:11 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.04.2024, 03:16 przez Isaac Bagshot.)
Gdyby Neil przytulił Isaac'a, ten na pewno by go pocieszył i obiecał, że wszystko będzie dobrze. Że wrócą niedługo do domu, że to wszystko jest tylko bardzo śmiesznym żartem, i że ich życie nie jest zagrożone nawet w najmniejszym stopniu. Nie doszło jednak do tego, więc Bagshot nie powiedział nic, skupiając się na kościotrupie. Domyślał się oczywiście, że wpadli w kolejną pułapkę iluzji i będą musieli trochę pomyśleć, żeby się stąd wydostać. Drgnął jednak, kiedy drzwi wróciły na swoje miejsce. Westchnął, wyciągnął papierosy z kieszeni marynarki i zapalił jednego.
-Komuś papierosa? - Zaproponował, nie chcąc być niegrzecznym. Wsadził peta do ust i wyciągnął różdżkę, żeby sprawdzić jaki sekret kryją w sobie “kości" które od wieków, lub jedynie kilku godzin, leżą sobie spokojnie tuż przed nim.
-Komuś papierosa? - Zaproponował, nie chcąc być niegrzecznym. Wsadził peta do ust i wyciągnął różdżkę, żeby sprawdzić jaki sekret kryją w sobie “kości" które od wieków, lub jedynie kilku godzin, leżą sobie spokojnie tuż przed nim.