• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii Lake District [08.08.1972] Szaleństwo Windermere. Owoce lata. | Leo & Nora

[08.08.1972] Szaleństwo Windermere. Owoce lata. | Leo & Nora
Kot z tendencją do głupoty
kici kici miau
będę ciebie brał
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Ma wzrost 174. Gibki, żwawy, skory do zabawy. Oczy jasnobrązowe, ale włosy ciemniejsze. Jest wysportowany, bo dużo biega i się wspina. Mięśnie ma, ale nie jest jakimś Pudzianowskim. Zyskał je ze swojego aktywnego trybu życia, a nie przez ciągłe ćwiczenia. Z reguły ciepły albo cwany uśmieszek ma na pyszczku. W WERSJI KOCIEJ: rudo umaszczony kot domowy, nieprzeżarty. Ma kompletnie inne zwyczaje niż Garfield.

Leo O'Dwyer
#3
15.04.2024, 22:06  ✶  
A Leo to Leo... Leo ubierał się po leowemu, więc z polotem, ale wygodnie, ale fryz zaczesał, wrzucił uśmiech na twarz... albo nawet zapomniał go zdjąć na noc, więc całą noc się uśmiechał... Chwila! To ja byłem Leo! Uwielbiałem skórzane kurtki, ale było ciepło jak na poranek, więc obstawiałem, że później będzie jeszcze gorzej, więc ograniczyłem się do dosyć obcisłej koszulki, takiej, która to mogła podkreślać ruch moich mięśni. Kompletne przeciwieństwo średnio-długiej sierści, pod którą to z kolei ten ruch niknął. Koszulka była biała. JESZCZE była biała, ale z przodu to miała wybitnie dużo słoneczników. Mogło się przez nie wydawać, że jest żółta, bo tych słoneczników było pełno. Uwielbiałem słoneczniki, tak.
Jeszcze miałem krótkie dżinsowe spodenki. Całkiem luźne, ostatni krzyk mody, więc udało mi się do ich tylnej kieszeni wcisnąć niewielką butelkę mleka, która cudem zapewne przetrwała sieć fiuu... Albo to była zasługa mojej przewrażliwionej ostrożności w stosunku do tego artefaktu dzisiejszego poranka. Cóż, na nogach trampki. Uwielbiałem trampki, szczególnie kiedy były już wysłużone, a te moje aktualne to raczej trzeba było wysłużyć, więc wyprawa w krzaki do lasu brzmiała dla nich wybitnie dobrze. Cieszyłem się niezmiernie, bo mama mnie chciała zagnać do ogródka, a dzięki temu mogłem swobodnie zwiać, powiedzieć, że Szefowa i te sprawy, że kobietki nie mogę przecież zawieść w potrzebie, a mama na to, że ona też jest kobietą, a ja jej coś tam powiedziałem, że niesamowicie piękną, bo naprawdę była niesamowicie piękna. Cóż, ostatecznie się wymknąłem, pozostawiając po sobie w powietrzu beztroski śmiech. Ale ja jej przyniosę od Norki wypieków wczorajszych, bo ona uwielbiała wypieki Norki w każdej postaci i mówiła mi żebym się z nią ożenił. A ja mówiłem, że dobrze, ale to dopiero jutro. Jutro jeszcze nie nastało, a że byliśmy w lesie, nad jeziorem w sumie, w bliskim jego pobliżu, a nie w garniaku i sukni ślubnej przed kapłanką, to mogłem swobodnie odłożyć to na kolejne jutro.
- Oooo... Ja bym chciał taką drożdżóweczkę z całą masą jagód w środku. Znam kogoś, kto by dostał orgazmu, gdybyś dodała ze dwie łyżeczki cukru za dużo - stwierdziłem rozbawiony i sięgnąłem do butelkę, bo już za długo o niej myślałem ażeby ją sięgnąć, więc w końcu to zrobiłem. Nim to zrobiłem, niemo zaproponowałem Norce tego mleka trochę, mając nadzieję, że faktycznie weźmie tak go troszkę. - W sumie mogliśmy wziąć kocyk i koszyk, i inne rzeczy. MOGLIŚMY ZROBIĆ PIKNIK. Ładna pogoda dzisiaj, czyż nie? Już jest ciepło, a potem będzie jeszcze cieplej. Tu niedaleko chyba jest jezioro, więc możemy popływać albo chociaż się trochę schłodzić! Ale to dopiero na koniec pracy, kiedy będziemy znużeni, no nie? - zaproponowałem ożywiony, zalewając w końcu gardziołko ciepłym mlekiem. Omnomnomnom. To był raj jak nic.

!szaleństwoWindermere
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Leo O'Dwyer (3349), Nora Figg (3453), Pan Losu (87)




Wiadomości w tym wątku
[08.08.1972] Szaleństwo Windermere. Owoce lata. | Leo & Nora - przez Nora Figg - 15.04.2024, 19:20
RE: [08.08.1972] Szaleństwo Windermere. Owoce lata. | Leo & Nora - przez Pan Losu - 15.04.2024, 19:20
RE: [08.08.1972] Szaleństwo Windermere. Owoce lata. | Leo & Nora - przez Leo O'Dwyer - 15.04.2024, 22:06
RE: [08.08.1972] Szaleństwo Windermere. Owoce lata. | Leo & Nora - przez Pan Losu - 15.04.2024, 22:06
RE: [08.08.1972] Szaleństwo Windermere. Owoce lata. | Leo & Nora - przez Nora Figg - 15.04.2024, 23:57
RE: [08.08.1972] Szaleństwo Windermere. Owoce lata. | Leo & Nora - przez Leo O'Dwyer - 17.04.2024, 22:42
RE: [08.08.1972] Szaleństwo Windermere. Owoce lata. | Leo & Nora - przez Nora Figg - 18.04.2024, 09:42
RE: [08.08.1972] Szaleństwo Windermere. Owoce lata. | Leo & Nora - przez Leo O'Dwyer - 20.04.2024, 19:37
RE: [08.08.1972] Szaleństwo Windermere. Owoce lata. | Leo & Nora - przez Nora Figg - 20.04.2024, 20:07
RE: [08.08.1972] Szaleństwo Windermere. Owoce lata. | Leo & Nora - przez Leo O'Dwyer - 22.04.2024, 19:25
RE: [08.08.1972] Szaleństwo Windermere. Owoce lata. | Leo & Nora - przez Nora Figg - 25.04.2024, 12:17
RE: [08.08.1972] Szaleństwo Windermere. Owoce lata. | Leo & Nora - przez Leo O'Dwyer - 28.04.2024, 19:24
RE: [08.08.1972] Szaleństwo Windermere. Owoce lata. | Leo & Nora - przez Nora Figg - 29.04.2024, 11:13
RE: [08.08.1972] Szaleństwo Windermere. Owoce lata. | Leo & Nora - przez Leo O'Dwyer - 03.05.2024, 14:01
RE: [08.08.1972] Szaleństwo Windermere. Owoce lata. | Leo & Nora - przez Nora Figg - 05.05.2024, 21:17
RE: [08.08.1972] Szaleństwo Windermere. Owoce lata. | Leo & Nora - przez Leo O'Dwyer - 18.05.2024, 20:49
RE: [08.08.1972] Szaleństwo Windermere. Owoce lata. | Leo & Nora - przez Nora Figg - 18.05.2024, 22:11

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa