• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii Lake District [noc z 9.08 na 10.08] Szaleństwo Windermere. Czasem robię głupie rzeczy

[noc z 9.08 na 10.08] Szaleństwo Windermere. Czasem robię głupie rzeczy
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#7
15.04.2024, 17:51  ✶  
– Kurwa – podsumowała Brenna wściekle, spoglądając na miejsce, w którym wcześniej widziała zwłoki. Miała ochotę coś rozwalić, ale to wciąż było miejsce zbrodni. – Jestem pewna, nie, nie jestem zmęczona i nie, nie oszalałam. Ale trop słabł z minuty na minutę, a ono wyglądało na stare. Zbyt stare, żeby nikt go tu nie znalazł. A tego mchu tu nie było.
Pomyślała o tym, że nie czuła tutaj żadnej zgnilizny: żadnych usychających roślin. I że zapach fauny i flory przysłaniał wonie ludzi. Jakby to miejsce dosłownie nie mogło znieść niczego, co jest martwe, jakby rośliny tutaj wymykały się cyklowi życia i śmierci, a ludzie nie do końca się w to wpisywali. I nagle uderzyło ją, że nie powinni tkwić w tym lesie we dwoje, nawet jeżeli zabudowania znajdowały się zaledwie rzut kamieniem stąd.
Patrick miał rację.
W tym miejscu naprawdę działo się coś dziwnego. Coś bardzo, bardzo dziwnego. To ciało nie wstało i sobie nie poszło, zamieniając się w żywego trupa, bo zostałyby po tym ślady. Nikt go stąd nie zabrał. Opcje były trzy: albo uległa halucynacjom, albo ktoś użył tutaj potężnych zaklęć, albo… kości pochłonęła ziemia.
– Jeżeli nie doznałam nagłego przypływu halucynacji, to jestem prawie pewna, że to był Bagshot. Widziałam jego buty, może ktoś z krewnych będzie wiedział, czy takie miał. Jeśli nikt tu nie znajdzie czegoś, co by to wyjaśniało, zdam później wspomnienie w Departamencie Tajemnic.
Niezbyt lubiła dzielić się swoimi wspomnieniami, ale doskonale wiedziała, że chodzenie teraz po kempingu i przekonywanie innych, że naprawdę widziała tego trupa, nic nie da. Może uwierzyłby jej Patrick, ale on poszedł coś zrobić (i na moment Brennę zdjęła obawa o niego, bo ktoś tutaj zginął, został rozczłonkowany, a jego ciało porósł mech, a w takim wypadku coś mogło grozić Stewardowi), może dałby jej wiarę Morpheus, wysłany tu z Departamentu, tyle że co by to dało? To że drugi Brygadzista też nie wierzył w jej słowa, nie miało znaczenia. Zbadanie tego konkretnego miejsca, gdzie znalazło się ciało, nagle stało się mniej ważne niż zorientowanie się, co tutaj działo się w ogólności: a coś na pewno. I to dużo więcej niż tylko kilku nieumarłych czy zaginięcie Owena Bagshota.
Być może nie bez powodu nie znaleziona ciała ani tamtych mugoli, ale chłopaka zabitej i zmasakrowanej dziewczyny.
Dlaczego ciało Tary Roberts przetrwało? Bo wyłowiono je z jeziora?
– Wracajmy – powiedziała cicho, obracając się na pięcie. Z zamiarem udania się jednak jeszcze najpierw w pobliże drzewa i sprawdzenia, czy przypadkiem jelito nie stało się teraz już częścią gałęzi. Nie wspomniała o tym na głos swojemu towarzyszowi, bo gdyby zaczęła coś pleść o tym, że widziała na drzewa fragmenty ludzkich wnętrzności, uznałby nie tylko, że jest zmęczona, ale że absolutnie oszalała.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2159), Norvel Twonk (1627)




Wiadomości w tym wątku
[noc z 9.08 na 10.08] Szaleństwo Windermere. Czasem robię głupie rzeczy - przez Brenna Longbottom - 12.04.2024, 08:36
RE: [noc z 9.08 na 10.08] Szaleństwo Windermere. Czasem robię głupie rzeczy - przez Norvel Twonk - 14.04.2024, 02:30
RE: [noc z 9.08 na 10.08] Szaleństwo Windermere. Czasem robię głupie rzeczy - przez Brenna Longbottom - 14.04.2024, 10:15
RE: [noc z 9.08 na 10.08] Szaleństwo Windermere. Czasem robię głupie rzeczy - przez Norvel Twonk - 14.04.2024, 22:50
RE: [noc z 9.08 na 10.08] Szaleństwo Windermere. Czasem robię głupie rzeczy - przez Brenna Longbottom - 14.04.2024, 23:14
RE: [noc z 9.08 na 10.08] Szaleństwo Windermere. Czasem robię głupie rzeczy - przez Norvel Twonk - 15.04.2024, 17:02
RE: [noc z 9.08 na 10.08] Szaleństwo Windermere. Czasem robię głupie rzeczy - przez Brenna Longbottom - 15.04.2024, 17:51
RE: [noc z 9.08 na 10.08] Szaleństwo Windermere. Czasem robię głupie rzeczy - przez Norvel Twonk - 16.04.2024, 01:52
RE: [noc z 9.08 na 10.08] Szaleństwo Windermere. Czasem robię głupie rzeczy - przez Brenna Longbottom - 16.04.2024, 15:13
RE: [noc z 9.08 na 10.08] Szaleństwo Windermere. Czasem robię głupie rzeczy - przez Norvel Twonk - 17.04.2024, 01:18
RE: [noc z 9.08 na 10.08] Szaleństwo Windermere. Czasem robię głupie rzeczy - przez Brenna Longbottom - 17.04.2024, 11:37

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa