Pomimo zamiłowania do odbywania bliższych i dalszych podróży oraz spędzania czasu na łonie natury, trudno wyzbyć się przyzwyczajenia do wszelkiego luksusu i związanych z nim wygód. Jeszcze trudniej było zwalczyć swoje przywary, z którymi w tym momencie nawet się nie krył. Taki właśnie był. Na całe szczęście swojego pobytu w tym domku letniskowym nie rozpoczął od utyskiwania na zapach wyczuwalny w tym wnętrzu zapach stęchlizny, zamierzając rozwiązać ten problem w praktyczny sposób. Nie chciał popsuć sobie i swojemu przyjacielowi bardzo dobrego nastroju. W jego przypadku z dobrym samopoczuciem było różnie i dlatego było takie cenne.
Ku zadowoleniu Philipa, wysunięta przez niego propozycja spotkała się z wyraźną aprobatą ze strony Bertiego. Musiał przyznać, że jego była jeszcze lepsza i bez wahania zamierzał na nią przystać. Siedzenie w środku zatęchłego domku letniskowego było wyraźną stratą czasu i marnotrawieniem pięknej pogody, której w tym momencie mieli pod dostatkiem.
— Zdecydowanie lepiej. Tam je wypijemy. Przy takiej temperaturze piwo szybko przestaje być zimne, nawet jak dla nas, czarodziejów to żaden problem. — Siedzący w tym wysłużonym, bardzo wygodnym fotelu Philip chłonął całą atmosferę tego malowniczego zakątka, snując w myślach plany odnośnie tego, co zamierzał zrobić będąc tutaj. — Bardzo chętnie. Na spacer po molo wezmę aparat. Przepłynę się z tobą łódką pod warunkiem, że pokażesz mi jak się łowi ryby. Skoro mowa o pływaniu... nie próbowałem jeszcze żeglować. — Dla Notta taki spacer, pływanie wynajętą łódką oraz łowienie ryb stanowiły propozycje nie do odrzucenia, dlatego się na nie zgodził z miejsca. Bo to było coś, co bardzo chciał zrobić.
— Chodźmy w takim razie. — Zasugerował podczas podnoszenia się ze swojego fotela. W prawej ręce trzymał butelkę piwa, natomiast drugą sięgnął po swój aparat. Mugolska technologia po zaadaptowaniu do świata magii była naprawdę wspaniała. Podążył w stronę wyjścia z tego domku, z zamiarem udania się ku temu jezioru. Zwracał uwagę na to, czy jego przyjaciel idzie za nim czy będzie musiał go przywołać.