09.04.2024, 15:24 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09.04.2024, 16:13 przez Sophie Mulciber.)
Sophie poczuła się nieco zakłopotana swoim nerwowym zachowaniem, więc postanowiła odetchnął głęboko i uśmiechnąć się już normalnie. Chciała zatrzeć złe pierwsze wrażenie.
-Tak, będziemy sąsiadami... - Zaczęła. -Mam na imię Sophie i nie hałasuje w... - Urwała w połowie zdania i wpatrzyła się w twarz swojego sąsiada. Zamrugała kilka razy i zmarszczyła lekko brwi. Stał tuż przed nią, skąpany w świetle poranka. Jego oczy wydawały się błyskotliwe i błyszczące. Ciemne włosy mieniły się w słońcu i do głowy Sophie wkradła się myśl, że chciałaby ich dotknąć! Przeczesać palcami i sprawdzić, czy naprawdę są takie miękkie i jedwabiste na jakie wyglądały…! A gdyby tak… móc dotknąć jego bladego policzka? Idealna cera, prosty nos i usta… wargi o kształcie i kolorze, które aż prosiły się o to, żeby je pocałować ah! Sophie westchnęła i przytknęła dłoń do swoich ust. O czym ona myślała? O pocałunku?! Odwróciła wzrok w akcie zawstydzenia, jednak nie wytrzymała dłużej niż dwie sekundy i…! I znów musiała na niego spojrzeć. Jego postawa i mimika, to jak mówił i poruszał się były tak hipnotyzujace, że jedyne czego pragnęla, to znaleźć się w jego ramionach…! Oto przed nią, jawił się mężczyzna doskonały.
-Tak, będziemy sąsiadami... - Zaczęła. -Mam na imię Sophie i nie hałasuje w... - Urwała w połowie zdania i wpatrzyła się w twarz swojego sąsiada. Zamrugała kilka razy i zmarszczyła lekko brwi. Stał tuż przed nią, skąpany w świetle poranka. Jego oczy wydawały się błyskotliwe i błyszczące. Ciemne włosy mieniły się w słońcu i do głowy Sophie wkradła się myśl, że chciałaby ich dotknąć! Przeczesać palcami i sprawdzić, czy naprawdę są takie miękkie i jedwabiste na jakie wyglądały…! A gdyby tak… móc dotknąć jego bladego policzka? Idealna cera, prosty nos i usta… wargi o kształcie i kolorze, które aż prosiły się o to, żeby je pocałować ah! Sophie westchnęła i przytknęła dłoń do swoich ust. O czym ona myślała? O pocałunku?! Odwróciła wzrok w akcie zawstydzenia, jednak nie wytrzymała dłużej niż dwie sekundy i…! I znów musiała na niego spojrzeć. Jego postawa i mimika, to jak mówił i poruszał się były tak hipnotyzujace, że jedyne czego pragnęla, to znaleźć się w jego ramionach…! Oto przed nią, jawił się mężczyzna doskonały.