• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii Manchester [25.07.1972] Dom rodzinny Isaaca - Would you like some tea? Laurent i Isaac

[25.07.1972] Dom rodzinny Isaaca - Would you like some tea? Laurent i Isaac
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#14
07.04.2024, 19:22  ✶  

Wiedział, jak to jest bez języka w obcym kraju, ale nie wiedział, jak to jest bez języka i bez wynajętej osoby, która będzie ci tłumaczem. W porządku, nie zawsze z tłumaczem podróżował... ale w większości. Coś nieprzyjemnie ścisnęło go w brzuchu i nie był to kac - to wspomnienie. Wspomnienie osoby, która była bardzo biegła we francuskim, z którą wypłynął na wycieczkę, a która potem... wypłynęła z jego życia. Prawdziwy marynarz. Zamiast się na tym skupiać to skinął głową twierdząco, żeby jego rozmówca nie miał wątpliwości, że rozumie i że go słucha.

- Pozostaje mi pogratulować, że miałeś w sobie wystarczająco opanowania... albo tak dobrego przyjaciela, że cię z tego problemu wyciągnął. - Narkotyki niszczą ludzi, ale tworzą legendy - przynajmniej romantycznie tak się chciało to ujmować. Laurent się z tym zgadzał w bardzo rzadkich przypadkach. Tak, tworzyły legendy, opowieści. Bardzo smutne i przygnębiające. Nie wiedział, kto chciałby takich słuchać, ale napatrzył się wystarczająco. I wystarczająco też przeżył w tym temacie, samemu tonąc na zbyt długo w uzależnieniu. - Miałem okazję być w Polsce. - Zagaił tak przy okazji tematu. - Znajduje się tam jedna z najlepszych stajni koni arabskich. Szukałem prezentu dla ojca. - Wymarzonego rumaka, którego nadal nie znalazł. Był pewien, że Edward chętnie by dodał takiego do swojej kolekcji wierzchowców, nawet jeśli Laurent za bardzo kochał zwierzęta, żeby myśleć o nich w takich kategoriach. Nadal - wiedział, że sprawi mu to niezwykłą przyjemność. Szukał tak parę lat. Teraz szukać nie miał czasu i trochę stracił zapał.

- Bardzo... imponujący życiorys. - Jak na to, na ile lat wyglądał. Bo Bagshot wydawał się całkiem młody, ale sam mówił... 11 lat? Więc ile musiał mieć lat, gdy wyjechał? Biorąc pod uwagę specyfikę opowieści mógł być jeszcze nastolatkiem, który dopiero skończył Hogwart. Wtedy, młodym, największe przygody (a nawet i głupoty) siedziały w głowie. Podróż ewidentnie się mężczyźnie przysłużyła - wyglądał jak ktoś bardzo zadowolony ze swojego życiorysu. Z tego, że podjął takie wyzwanie i zarabiał sobie znanymi sposobami. Może pisał, może robił inne rzeczy? Jego ręce nie wydawały się rękoma osoby, która trudziła się fizyczną pracą, ale może to tylko takie wrażenie. - Mój lucky strike. - Uśmiechnął się z rozbawieniem na podanie hasła, którym lubili się posługiwać amerykanie. Czuł się szczęściarzem, że taki przystojniak robił mu śniadanie. Ktoś by się nie poczuł? - O nie, nie... nie ma potrzeby... - Wystartował z zakłopotaniem, nawet odruchowo wyciągnął dłoń, kiedy ten zaczął o tych warzywach... ale było już za późno. Co za czaruś... Aż niedowierzał, ale to było niezwykle sympatyczne doznanie. Ktoś taki jest kawalerem? Ciężko było mu w to uwierzyć.

- Nawet więcej, niż pan podejrzewa. - Odpowiedział na spojrzenie z chochlikami tańczącymi w oczach. Bo pewnie nie podejrzewał, że zaliczył syrenę. Zanotował jednak, że... to nie była kwestia jego niedoświadczenia. To naprawdę była kwestia niedoświadczenia z mężczyznami. Intrygujący przypadek. Spojrzał na ten tajemniczy napój, wzniósł go w toaście i podniósł do ust... pachniał dość neutralnie? Słodko? Miał bąbelki? Spoglądał na to ciekawie i niepewnie jednocześnie. I w końcu się napił. Ostrożnie i delikatnie. - Ależ to słodkie... - Nie był fanem słodkości i słodyczy, a ten napój był cholernie słodki. - I te... to... ale dziwne... - Zaintrygowany napił się jeszcze trochę. Nie potrafił tego porównać do żadnego smaku, jakiego próbował w życiu.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Isaac Bagshot (4390), Laurent Prewett (7988)




Wiadomości w tym wątku
[25.07.1972] Dom rodzinny Isaaca - Would you like some tea? Laurent i Isaac - przez Isaac Bagshot - 02.04.2024, 20:47
RE: [25.07.1972] Dom rodzinny Isaaca - Would you like some tea? Laurent i Isaac - przez Laurent Prewett - 02.04.2024, 21:57
RE: [25.07.1972] Dom rodzinny Isaaca - Would you like some tea? Laurent i Isaac - przez Isaac Bagshot - 03.04.2024, 20:12
RE: [25.07.1972] Dom rodzinny Isaaca - Would you like some tea? Laurent i Isaac - przez Laurent Prewett - 03.04.2024, 23:23
RE: [25.07.1972] Dom rodzinny Isaaca - Would you like some tea? Laurent i Isaac - przez Isaac Bagshot - 06.04.2024, 03:31
RE: [25.07.1972] Dom rodzinny Isaaca - Would you like some tea? Laurent i Isaac - przez Laurent Prewett - 06.04.2024, 08:31
RE: [25.07.1972] Dom rodzinny Isaaca - Would you like some tea? Laurent i Isaac - przez Isaac Bagshot - 06.04.2024, 16:29
RE: [25.07.1972] Dom rodzinny Isaaca - Would you like some tea? Laurent i Isaac - przez Laurent Prewett - 06.04.2024, 18:24
RE: [25.07.1972] Dom rodzinny Isaaca - Would you like some tea? Laurent i Isaac - przez Isaac Bagshot - 06.04.2024, 23:06
RE: [25.07.1972] Dom rodzinny Isaaca - Would you like some tea? Laurent i Isaac - przez Laurent Prewett - 06.04.2024, 23:47
RE: [25.07.1972] Dom rodzinny Isaaca - Would you like some tea? Laurent i Isaac - przez Isaac Bagshot - 07.04.2024, 15:54
RE: [25.07.1972] Dom rodzinny Isaaca - Would you like some tea? Laurent i Isaac - przez Laurent Prewett - 07.04.2024, 16:28
RE: [25.07.1972] Dom rodzinny Isaaca - Would you like some tea? Laurent i Isaac - przez Isaac Bagshot - 07.04.2024, 19:07
RE: [25.07.1972] Dom rodzinny Isaaca - Would you like some tea? Laurent i Isaac - przez Laurent Prewett - 07.04.2024, 19:22
RE: [25.07.1972] Dom rodzinny Isaaca - Would you like some tea? Laurent i Isaac - przez Isaac Bagshot - 08.04.2024, 23:36
RE: [25.07.1972] Dom rodzinny Isaaca - Would you like some tea? Laurent i Isaac - przez Laurent Prewett - 09.04.2024, 10:06
RE: [25.07.1972] Dom rodzinny Isaaca - Would you like some tea? Laurent i Isaac - przez Isaac Bagshot - 10.04.2024, 19:03
RE: [25.07.1972] Dom rodzinny Isaaca - Would you like some tea? Laurent i Isaac - przez Laurent Prewett - 10.04.2024, 20:18
RE: [25.07.1972] Dom rodzinny Isaaca - Would you like some tea? Laurent i Isaac - przez Isaac Bagshot - 15.04.2024, 20:43
RE: [25.07.1972] Dom rodzinny Isaaca - Would you like some tea? Laurent i Isaac - przez Laurent Prewett - 16.04.2024, 15:40
RE: [25.07.1972] Dom rodzinny Isaaca - Would you like some tea? Laurent i Isaac - przez Isaac Bagshot - 20.04.2024, 17:25
RE: [25.07.1972] Dom rodzinny Isaaca - Would you like some tea? Laurent i Isaac - przez Laurent Prewett - 20.04.2024, 19:35
RE: [25.07.1972] Dom rodzinny Isaaca - Would you like some tea? Laurent i Isaac - przez Isaac Bagshot - 21.04.2024, 16:25
RE: [25.07.1972] Dom rodzinny Isaaca - Would you like some tea? Laurent i Isaac - przez Laurent Prewett - 21.04.2024, 18:39
RE: [25.07.1972] Dom rodzinny Isaaca - Would you like some tea? Laurent i Isaac - przez Isaac Bagshot - 23.04.2024, 18:57
RE: [25.07.1972] Dom rodzinny Isaaca - Would you like some tea? Laurent i Isaac - przez Laurent Prewett - 24.04.2024, 11:18

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa