04.04.2024, 21:52 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05.04.2024, 14:12 przez Anthony Shafiq.)
Zaiste, jednym z największych koszmarów Anthony'ego Shafiq'a była utrata kontroli w niekontrolowanym otoczeniu.
I to właśnie się działo. Magia nie działała, może różdżka obraziła się na fakt, że od ponad miesiąca z zawzięciem ćwiczył magię bez jej użycia? Irytacja sięgała zenitu, gdy nieproszony gość ruszył w stronę Neila. Może i nie miał najwyższego mniemania o chłopaku, wiedział jednak, że dość już tragedii posypało się na głowę jego przyjaciela, by jeszcze tracił przypadkowo swojego pupila w miejscu, które Morpheus miał przecież kupić!
–Cóż to za paskudztwo? – warknął. – Bogin? Niemożliwe, wszak to Ty wszedłeś pierwszy do pomieszczenia.– odchylił głowę unosząc z niechęcią podbródek, wypychając go do przodu jakby obecność stwora urażała go samym zaistnieniem w przestrzeni. Już wystarczyło to fałszujące pudło. Jeśli Anthony w przepastnej pamięci przypomniał sobie cóż to był za rodzaj doppelgangera, zamierzał natychmiast podzielić się tym z pozostałymi, sam tymczasem mocniej zacisnął dłoń na krnąbrnej różdżce i ponownie podjął próbę otoczenia tarczą przyjaciela i jeśli energii starczyło również Neila, jako cel ataku.
I to właśnie się działo. Magia nie działała, może różdżka obraziła się na fakt, że od ponad miesiąca z zawzięciem ćwiczył magię bez jej użycia? Irytacja sięgała zenitu, gdy nieproszony gość ruszył w stronę Neila. Może i nie miał najwyższego mniemania o chłopaku, wiedział jednak, że dość już tragedii posypało się na głowę jego przyjaciela, by jeszcze tracił przypadkowo swojego pupila w miejscu, które Morpheus miał przecież kupić!
–Cóż to za paskudztwo? – warknął. – Bogin? Niemożliwe, wszak to Ty wszedłeś pierwszy do pomieszczenia.– odchylił głowę unosząc z niechęcią podbródek, wypychając go do przodu jakby obecność stwora urażała go samym zaistnieniem w przestrzeni. Już wystarczyło to fałszujące pudło. Jeśli Anthony w przepastnej pamięci przypomniał sobie cóż to był za rodzaj doppelgangera, zamierzał natychmiast podzielić się tym z pozostałymi, sam tymczasem mocniej zacisnął dłoń na krnąbrnej różdżce i ponownie podjął próbę otoczenia tarczą przyjaciela i jeśli energii starczyło również Neila, jako cel ataku.
Wiedza o świecie
Rzut PO 1d100 - 68
Sukces!
Sukces!
Oczy Anthony'ego rozszerzyły się w nagłym zrozumieniu. Gdy tylko odpowiedź przyszła mu do głowy krzyknął:
– To tylko zaklęty manekin, musiał przyjąć formę tego kto dostał się do pokoju skutecznie. Może to jakiś system antywłamaniowy? Nie ma co zwlekać, ridiculusem go nie zdeptacie, ale nie zrobi nam krzywdy bez kończyn.
Rozproszenie tarcza na Morpheusa (przy dwóch sukcesach też na Neila)
Rzut PO 1d100 - 90
Sukces!
Sukces!
Rzut PO 1d100 - 66
Sukces!
Sukces!