• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka Lecznica Dusz Lato 1972, 4 czerwca // I'm sorry 'bout my frail state of mind

Lato 1972, 4 czerwca // I'm sorry 'bout my frail state of mind
constant vigilance
I have traveled far beyond the path of reason.
wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
wilkołak
zawód
auror
Wysoki na prawie dwa metry, brakuje mu pewnie mniej niż dziesięć centymetrów, ale ciężko to ocenić na oko. O krępej budowie ciała, z szeroką twarzą i wybitymi zębami. Skóra często pokryta bliznami. Krzywy nos, z pewnością kiedyś złamany. Włosy ciemne, oczy też. Nie należy do ludzi, którzy o siebie szczególnie dbają.

Alastor Moody
#13
30.03.2024, 13:02  ✶  
Dotykał jej. Oplatał ją ramionami, wciąż pozwalał drobnemu ciału spoczywać na swoim, jakby na łóżku. Byli tak blisko jak tylko mogli być, już wcześniej zdawało mu się, że Mills w niego wsiąka. W takim razie, dlaczego wydawało mu się, że dziewczyna zaczynała się od niego oddalać? Dlaczego coraz mocniej czuł, że nie potrafiłby utrzymać jej w tym miejscu, jakby dusza Mildred przelewała mu się przez palce, jakby był sitem...

- Żyjesz - zapewnił ją, zdecydowanym głosem ukrywającym to jak mocno był zdesperowany, aby była to najprawdziwsza z prawd. - I mimo wszystko to wciąż ty. - Mimo tego wszystkiego, o czym dzisiaj myślał, o jej śmierci, potencjalnym odpłynięciu w niebyt. Jeżeli znowu miał te cholerne zwidy, a w rzeczywistości jego siostra nadal leżała w bezruchu zawinięta w szpitalną pościel, to cholera - niech będzie - bo pierwszy raz miało to jakiś sens. Dało mu nadzieję, której potrzebował, żeby dalej wierzyć. - Jestem prawdziwy. - O ile cokolwiek na tym świecie było prawdziwe. Coraz mocniej wątpił w to po iście narkomańskich wizjach, jakich inni Aurorzy doświadczyli (jak to powiedzieli) „podróżując przez Limbo”, ale może... - To jestem ja, Mills. - Ja, kimkolwiek ten Ja był. - Kocham cię. - Nie mówił takich rzeczy często. Właściwie, to inni pewnie powiedzieliby, że nie mówił ich wcale, a na pewno nie na tyle często, aby uznać to za wystarczające. Ale dzisiaj... dzisiaj to mógł być ostatni raz. Ta noc mogła być ostatnim razem, kiedy te słowa do niej dotrą. - I naprawdę chciałbym zrozumieć, gdzie jesteś, kiedy cię ze mną nie ma, gdzie odpływasz... - Uparcie wierzył, że w majakach, jakich doświadczała, on mógłby odnaleźć jakąkolwiek wskazówkę. - Jeżeli tam wrócisz - pociągnął nosem, przerywając wypowiedź. Tak bardzo nie chciał szlochać, walczył ze sobą zaciekle mimo łez spływających mu wciąż po policzkach - Nauczę... nauczę się, czego trzeba, żeby cię stamtąd wyciągnąć. Obiecuję ci to. - I miał nadzieję, że będzie to obietnica, której dotrzyma, ale był przecież żywym, chodzącym dowodem tego, że nie wszystkie klątwy dało się złamać. Niektóre z nich ciążyły na ludziach od dziesiątek, może nawet setek pokoleń i nie dało się ich wyplewić, roznosiły się jak zaraza... Na Morrigan, najgorsze było to, że nie wiedział, od czego zacząć, a wydawało mu się, że poszedł w tym przynajmniej o krok do przodu.

Przesunął palcami po ciemnych włosach, przy następnym ruchu wplótł je pomiędzy nieco poplątane kosmyki i przesunął ich opuszkami po skórze jej głowy.

- Podobno nawet jeżeli zginiemy, to nie jest koniec - chociaż on tak uparcie nie lubił w to wierzyć. Przynajmniej do momentu, w którym zobaczył Lestrange leżącej twarzą w żarze tylko po to, żeby kilka dni późnej spotkać ją na służbie i nasłuchać się o tym, że wszyscy czworo, których wzięli za martwych, doświadczyli jakiegoś dziwnego spotkania z bogami.


fear is the mind-killer.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Alastor Moody (3975), Millie Moody (4374)




Wiadomości w tym wątku
Lato 1972, 4 czerwca // I'm sorry 'bout my frail state of mind - przez Alastor Moody - 21.02.2024, 10:02
RE: Lato 1972, 4 czerwca // I'm sorry 'bout my frail state of mind - przez Millie Moody - 23.02.2024, 12:36
RE: Lato 1972, 4 czerwca // I'm sorry 'bout my frail state of mind - przez Alastor Moody - 06.03.2024, 11:53
RE: Lato 1972, 4 czerwca // I'm sorry 'bout my frail state of mind - przez Millie Moody - 07.03.2024, 15:28
RE: Lato 1972, 4 czerwca // I'm sorry 'bout my frail state of mind - przez Alastor Moody - 08.03.2024, 15:11
RE: Lato 1972, 4 czerwca // I'm sorry 'bout my frail state of mind - przez Millie Moody - 08.03.2024, 17:14
RE: Lato 1972, 4 czerwca // I'm sorry 'bout my frail state of mind - przez Alastor Moody - 13.03.2024, 00:57
RE: Lato 1972, 4 czerwca // I'm sorry 'bout my frail state of mind - przez Millie Moody - 13.03.2024, 09:38
RE: Lato 1972, 4 czerwca // I'm sorry 'bout my frail state of mind - przez Alastor Moody - 18.03.2024, 02:26
RE: Lato 1972, 4 czerwca // I'm sorry 'bout my frail state of mind - przez Millie Moody - 19.03.2024, 14:21
RE: Lato 1972, 4 czerwca // I'm sorry 'bout my frail state of mind - przez Alastor Moody - 24.03.2024, 21:17
RE: Lato 1972, 4 czerwca // I'm sorry 'bout my frail state of mind - przez Millie Moody - 24.03.2024, 22:57
RE: Lato 1972, 4 czerwca // I'm sorry 'bout my frail state of mind - przez Alastor Moody - 30.03.2024, 13:02
RE: Lato 1972, 4 czerwca // I'm sorry 'bout my frail state of mind - przez Millie Moody - 31.03.2024, 23:41
RE: Lato 1972, 4 czerwca // I'm sorry 'bout my frail state of mind - przez Alastor Moody - 09.04.2024, 21:37
RE: Lato 1972, 4 czerwca // I'm sorry 'bout my frail state of mind - przez Millie Moody - 13.04.2024, 13:10

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa