21.03.2024, 11:00 ✶
Kot został zignorowany.
Nell - nie - Nell nie miała pojęcia, czyj to jest kot, czy jej nie podrapie albo nie zwróci czyjejś uwagi, nie wiedziała, że McGongall jest animagiem, a poza tym nie chciała tracić czasu na zajmowanie się zwierzakami. Miauknięcie zwróciło wprawdzie uwagę na kotkę, ale nie na długo.
Za to gdy Ginewra zmieniła się z powrotem w człowieka, doczekała się wreszcie reakcji.
Nell podskoczyła, gdy ktoś odezwał się nagle za jej plecami. To nawet była reakcja w stylu Bagshotówny, podobnie jak gwałtowne odwrócenie się. Chociaż znając Nell można by się spodziewać, że po zobaczeniu wycelowanej w nią różdżki, rzuci coś w stylu "no i po kiego celujesz we mnie tym patykiem, aha?" albo "no jasny szlag, czy ty mnie o zawał chcesz przyprawić, przepraszam bardzo, z Jamilem się na rozumy zamieniłaś, znaczy się on zabrał twój rozum, a ty wzięłaś jego nic?!"
- Przestraszyłaś mnie... Ginewro - rzuciła zamiast tego Nell, co nie było może jakoś bardzo dziwne, acz zaskakująco spokojnie jak na małą Bagshotównę... ale najwyraźniej wiedziała, z kim ma do czynienia. Nie wycelowała różdżką w McGongall, chociaż wciąż mocno zaciskała na niej palce. - Nie, nie trzeba, zostawiłam chyba dzisiaj rano w środku mój notatnik, nigdzie nie mogę go znaleźć, więc chciałam go poszukać, chyba został tam, kiedy pracowałam nad mapą wioski - wyjaśniła Bagshot, uśmiechając się do Ginewry. - Coś nie tak? - spytała, wskazując na celującą w nią różdzkę.
Nell - nie - Nell nie miała pojęcia, czyj to jest kot, czy jej nie podrapie albo nie zwróci czyjejś uwagi, nie wiedziała, że McGongall jest animagiem, a poza tym nie chciała tracić czasu na zajmowanie się zwierzakami. Miauknięcie zwróciło wprawdzie uwagę na kotkę, ale nie na długo.
Za to gdy Ginewra zmieniła się z powrotem w człowieka, doczekała się wreszcie reakcji.
Nell podskoczyła, gdy ktoś odezwał się nagle za jej plecami. To nawet była reakcja w stylu Bagshotówny, podobnie jak gwałtowne odwrócenie się. Chociaż znając Nell można by się spodziewać, że po zobaczeniu wycelowanej w nią różdżki, rzuci coś w stylu "no i po kiego celujesz we mnie tym patykiem, aha?" albo "no jasny szlag, czy ty mnie o zawał chcesz przyprawić, przepraszam bardzo, z Jamilem się na rozumy zamieniłaś, znaczy się on zabrał twój rozum, a ty wzięłaś jego nic?!"
- Przestraszyłaś mnie... Ginewro - rzuciła zamiast tego Nell, co nie było może jakoś bardzo dziwne, acz zaskakująco spokojnie jak na małą Bagshotównę... ale najwyraźniej wiedziała, z kim ma do czynienia. Nie wycelowała różdżką w McGongall, chociaż wciąż mocno zaciskała na niej palce. - Nie, nie trzeba, zostawiłam chyba dzisiaj rano w środku mój notatnik, nigdzie nie mogę go znaleźć, więc chciałam go poszukać, chyba został tam, kiedy pracowałam nad mapą wioski - wyjaśniła Bagshot, uśmiechając się do Ginewry. - Coś nie tak? - spytała, wskazując na celującą w nią różdzkę.