• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[13.08.72] don't judge me | Ger & Erik

[13.08.72] don't judge me | Ger & Erik
viscount of empathy
show me the most damaged
parts of your soul,
and I will show you
how it still shines like gold
wiek
30
sława
VI
krew
czysta
genetyka
wilkołak
zawód
detektyw w BUM
wiecznie zamyślony wyraz twarzy; złote obwódki wokół źrenic; zielone oczy; ciemnobrązowe włosy; gęste brwi; parodniowy zarost; słuszny wzrost 192 cm; wyraźnie zarysowana muskulatura; blizna na lewym boku po oparzeniu; dźwięczny głos; dobra dykcja; praworęczny

Erik Longbottom
#2
15.03.2024, 21:40  ✶  
Cóż, prawda była taka, że Erik po prostu nie miał nic lepszego do roboty, biorąc pod uwagę pismo z kierownictwa Departamentu Przestrzegania Prawa Czarodziejów, jakie wręczyła mu uroczyście skrzatka Malwa, gdy tylko wrócił do domu po wydarzeniach z przeklętej wyspy, jaką musieli odwiedzić w ramach działań Zakonu Feniksa. Jedna trauma, jakiej doświadczył w jaskini, w zupełności mu wystarczyła, jednak Lazarus Rowle do spółki z Bonesem najwyraźniej mieli co do Longbottoma inne plany.

Gdy po raz pierwszy przeczytał ten papierek, miał ochotę wrzucić go do kominka i spalić. Że niby on postąpił w sposób niedopuszczalny? Owszem, może niezawiadomienie Departamentu Kontroli nad Magicznymi Stworzeniami było błędnym osądem z jego strony, jednak na pewno nie miał zamiaru przepraszać nikogo za to, że zaangażował w swoje śledztwo Geraldine Yaxley. A już na pewno nie miał zamiaru się przed kimkolwiek kajać, z powodu pożal się Merlinowi błotoryja. Skoro Rowle miał tak dużo czasu, żeby przyglądać się pojedynczemu incydentowi w Little Hangleton, to może najwyższy czas, żeby raz na zawsze załatwił sprawę Widm z Kniei Godryka?

To jego opieszałość jest dopiero niedopuszczalna, skomentował bezgłośnie, jednocześnie mrucząc coraz to gorsze epitety pod adresem Szefa Departamentu Kontroli nad Magicznymi Stworzeniami, zmierzając na miejsce spotkania. Ciekawe, jak by zareagowała prasa, gdyby wyszło na jaw, czym się zajmuje Ministerstwo Magii, zamiast udowodnić społeczeństwo, że jednak mają jako taką kontrolę nad sytuacją po ataku Śmierciożerców na Beltane. Dobrze, że Longbottom był w samym środku tego burdelu i nie był zbytnio zawistny, bo mógłby ulec instynktowi i faktycznie powiedzieć publicznie o kilka słów za dużo.

— Zawiesili mnie na kilka dni w robocie — ogłosił w ramach powitania, gdy w końcu wspiął się na wzgórze. Poprawił kaptur ciemnej eleganckiej bluzy, która praktycznie zlewała się ze sportowymi spodniami i wygodnymi butami w podobnych barwach. Uśmiechnął się krzywo do blondynki. — Departamentowi Kontroli nad Magicznymi Stworzeniami nie spodobała się eradykacja pojedynczego błotoryja, który doprowadził do masowych zniszczeń na polach mieszkańców. — Zdjął z pleców szpadę ćwiczebną i przerzucił ją parę razy z jednej ręki do drugiej. — Sądziłem, że nie mam energii do rozładowania, ale chyba mam jej aż za dużo.

Wypuścił głośno powietrze z płuc, niemalże parskając przy tym, jakby w ten sposób próbował wyzbyć się nutek szydery, która rozbrzmiewała w jego głosie, za każdym razem, gdy przypominał sobie o tej sprawie. Zawieszenie za błotoryja. Czysta komedia. Zacisnął mocniej palce na szpadzie. Czy winił Bonesa? Na pewno czuł żal, że nie potrafił się postawić Rowle'owi w tej sprawie. Czy śmierć jednego szkodnika była warta tego, aby odsuwać go od obowiązków na najbliższe dni?

Z drugiej strony, osobiście doświadczył tego, że szefostwo nie patyczkowało się w kwestii skarg. Wystarczyło przypomnieć sobie, jak Rookwood został odsunięty od ochrony Beltane. Może miała to być jakaś próba zrównoważenia tego? A może wychodzili z założenia, że Erik poczuł się zbyt pewnie, więc potrzebował prztyczka z nos, skoro chciał osiągnąć faktyczne efekty, zamiast angażować do jednego incydentu dwa różne departamenty?

— Następnym razem niech sami sobie świecą oczami przed mieszkańcami — rzucił, jakby chcąc w ten sposób zakończyć temat. Bądź co bądź, nie przyszedł tutaj na ploteczki. A przynajmniej nie tylko na nie.


the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.
❞
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Erik Longbottom (3298), Geraldine Greengrass-Yaxley (2869)




Wiadomości w tym wątku
[13.08.72] don't judge me | Ger & Erik - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 13.03.2024, 14:27
RE: [10.08.72] don't judge me | Ger & Erik - przez Erik Longbottom - 15.03.2024, 21:40
RE: [10.08.72] don't judge me | Ger & Erik - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 15.03.2024, 23:10
RE: [10.08.72] don't judge me | Ger & Erik - przez Erik Longbottom - 16.03.2024, 19:07
RE: [10.08.72] don't judge me | Ger & Erik - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 16.03.2024, 20:25
RE: [10.08.72] don't judge me | Ger & Erik - przez Erik Longbottom - 18.03.2024, 23:19
RE: [10.08.72] don't judge me | Ger & Erik - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 19.03.2024, 08:01
RE: [10.08.72] don't judge me | Ger & Erik - przez Erik Longbottom - 19.03.2024, 18:08
RE: [10.08.72] don't judge me | Ger & Erik - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 19.03.2024, 19:50
RE: [10.08.72] don't judge me | Ger & Erik - przez Erik Longbottom - 19.03.2024, 21:26
RE: [10.08.72] don't judge me | Ger & Erik - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 19.03.2024, 21:57
RE: [10.08.72] don't judge me | Ger & Erik - przez Erik Longbottom - 20.03.2024, 19:32

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa