Zostawili za sobą niedopowiedzenia, woda jeziora obmyła ich z wszystkich emocji, przyniosła oczyszczenie, którego chyba się nie spodziewali. Zupełnie przestała myśleć po co się tu znaleźli, to nie było ważne, nic w tej chwili się nie liczyło, tylko to, że miała go wreszcie przy sobie. Nie spodziewała się tego, że tak bardzo pragnęła tej bliskości, że brakowało jej dotyku, jak i samej obecności.
W jego ramionach czuła się bezpiecznie, jakby nie mogło jej dosięgnąć całe zło tego świata.
Na całe szczęście nie próbował jej wypuścić ze swojego uścisku, nie poradziłaby sobie z takim raptownym powrotem do codzienności, chciała się oderwać choć na chwilę, popłynąć, rzucić się na głęboką wodę, poczuć coś więcej; bez względu na to ile miało ją to kosztować. Krótki moment zapomnienia.
Nie chciała rozmawiać, nie tego potrzebowała. Nie po tym wszystkim. Słowa zresztą bywały źródłem nieporozumień, a tych wolała uniknąć.
Jego usta pozwalały sobie na coraz więcej, zupełnie jej to nie przeszkadzało. Zapomniała jaki jest delikatny i jakie to było przyjemne, kiedy gubiły się na jej ciele.
Nie oczekiwała od niego żadnych deklaracji, bo właściwie nie miała ku temu powodu. Miał to być jeden wieczór, kiedy mogli powrócić do przeszłości, obudzić wspomnienia, które zostały zapomniane, pożegnać się raz na zawsze, w odpowiedni sposób. Wtedy nie wiedziała, że nigdy więcej go nie dotknie, że nie będzie mogła ponownie gubić się w jego oczach. Teraz była na to gotowa. Mogła się skupić na tym wszystkim, żeby to pamiętać, by wracać do tej chwili podczas bezsennych nocy.
- Tylko trochę. - Powiedziała cicho, chociaż kąpiel w jeziorze przyniosła niespodziewany chłód, który powoli przenikał jej ciało. Nie przejmowała się tym jakoś specjalnie, bo był to tylko nieistotny szczegół, który powodował delikatny dyskomfort.
Nie chciała, żeby przestawał. Nie teraz, kiedy dał jej nadzieję na tę chwilę zapomnienia. Przyciągnęła go do siebie, żeby złożyć pocałunek na jego ustach, żeby nie pojawiły się wątpliwości, by mogli na dobre zatracić się w tym momencie. Zapomniała, jak smakują i bardzo chciała to sobie przypomnieć. Nie była już tak bardzo nieśmiała jak te osiem lat temu, chociaż jej doświadczenie nadal pozostawało znikome, bo nikogo więcej w swoim krótkim życiu nie całowała, mimo, że minęło tyle czasu.