08.03.2024, 07:19 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09.03.2024, 21:41 przez Samuel McGonagall.)
Rzut d6 - 4
Starał się, ale to było za mało. I Samuel wiedział już, że jest na spalonej ziemi, nawet jeśli wszędzie wkoło było jezioro. Ponurak się bał i ten fakt wystarczył, by zacisnęło mu się serce. Znali się za krótko, normalnie, zmieniłby się w ptaka i odleciał, aby zwierzak miał szansę ochłonąć, miał szansę ukoić nerwy i być może w spokoju powrócić do rozmowy. Normalnie byłby sam w tej sytuacji, ale teraz...
...krogulec był nielegalny, niezarejestrowaną formą ucieczki dla kogoś, kto ma problemy z translokowaniem się. Nie powinno spalać się karty "wyjdź z więzienia" z powodu psa. Nie powinno robić się nielegalnych rzeczy, mając za sobą detektywa Brygady Uderzeniowej.
Głęboko odetchnął, bysior nie był agresywny, a zaniepokojony. Przerażony.
– Szlag... – opuścił dłoń zrezygnowany i odwrócił się w stronę Erika z proszącym wyrazem twarzy. – Pomożesz mu? Ja... my się za krótko znamy, żeby zrozumiał. – Okoliczności były dziwaczne, ale to nie był pierwszy raz kiedy Sam pokazał swoje priorytety i tym wobec kogo miał jakiekolwiek poczucie winy wobec zaistniałego stanu.