• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka Knieja Godryka v
1 2 Dalej »
[05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości

[05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości
przybłęda z lasu
The way to get started is to quit talking and begin doing.
wiek
26
sława
II
krew
półkrwi
genetyka
klątwa żywiołów
zawód
stolarz
Jasne jak zboże włosy, jasnobłękitne oczy. 183 cm wzrostu, szczupła ale dobrze zbudowana sylwetka. Ubiera się prosto, choć jego rysy zdradzają arystokratyczne pochodzenie. Ma spracowane ręce i co najmniej kilkudniowy zarost.

Samuel McGonagall
#7
29.02.2024, 20:47  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.03.2024, 18:03 przez Samuel McGonagall.)  
Młody mężczyzna zbierał okruszki tej rozmowy troskliwie, kiedy szli we dwoje przez las. Swoimi chrząknięciami przedstawiał całą paletę, spektrum reakcji, zrozumienia, rozbawienia, czy też niechęci do wchodzenia w detale. To, dlaczego określał Brennę mianem pszczoły pozostawało tajemnicą, choć patrząc na roziskrzoną pannę Longbottom z pasją oddającą się przyjaciołom i społeczności, w której przyszło jej żyć, ciężko można było nie znaleźć pewnych analogii. 

Temat magicznej policji napawał go niepokojem na kilku płaszczyznach. W pierwszej kolejności rezonowała w nim niechęć rodziców do Systemu, a jednak Ministerstwo i wszystko, co ze sobą niosło, było jego częścią. Z drugiej strony, sama prezencja Erika wpływała na to, że Sam odkrywał w sobie pokłady ufności w fakt, że osoby władne, osoby wykwalifikowane zajmą się ich sprawami. Nie wiedział na ile akcja ratownicza i poszukiwawcza była skoordynowana, nie miał porównania do innych, zakrojonych na tak szeroką skalę spraw. Ale za przeszłością dalszą i bliższą, szło też nowe uczucie. Z pewnym zaskoczeniem obmalowującym się na dotkniętej słońcem twarzy, odkrywał, że się martwi. Praca była niebezpieczna, a obrońca stada narażał swoje życie, by stado mogło przetrwać. Daleki był od bambinizmu i gloryfikowania jeleni za sam fakt bycia jeleniem. Wiedział, jak okrutna potrafiła być natura. Widmo śmierci i lęku przed nią (zupełnie nie z powodu podróżującego z nim Ponuraka), również na jego obliczu położyło się cieniem.

Jeszcze trochę, już za moment będą na miejscu.

Przesunął palcami po ciepłej skórze, jak po pozbawionym drzazg i sęków odsłoniętym z kory jaworze, a potem nawrócił ruch i wsunął dłoń nieco głębiej na kark, czując pod palcami znajome napięcia, z własnego ciała, gdy zbyt długo siedziało się pochylonym, nad niedoświetlonym biurkiem. Zamyślił się ledwie na chwile, a potem nacisnął obolałe miejsce zapachem eukaliptusa i miętowych cytrusów.
– Wiesz... myślę, że to jest taka linia, ta, którą teraz przekroczymy...– podjął powoli, ciepło, z weterynaryjną łagodnością – I za nią nie będziemy mówić o pracy. Co Ty na to? To, co mówisz, bardzo mnie ciekawi, bardzo jest dla Ciebie ważne, więc myślę, że jest ważne i dla mnie. Tak czuje. Powołanie. To kawał życia. – tkał słowa niespiesznie, zbierając je, układając według ważności, by nie stracić myśli, która temu przyświecała, a ciężar dłoni przypominał o nieustannym napięciu ostatnich miesięcy, lat...

– ... ale jesteśmy tu, by o tym nie myśleć. By śmiać się, zjeść coś, napić się i odprężyć. Na jeden dzień, na kilka godzin. Więc ta linia... – wskazał głową na ziemię, gdzie pospiesznie piętą wymalował przed nimi ledwie widoczną krechę. – Jak chcesz, możemy usiąść tu, zjeść kiełbasę, którą zabrałem i opowiesz mi o tym, o problemach z delegowaniem obowiązków, o aurorach, o Systemie. Albo pójdziemy dalej, zostawiając ten bagaż tu. On poczeka, nigdzie nie ucieknie. Na kiedy indziej. Nie dziś.

Gdy odsunął w końcu dłoń, skóra na ręku niemalże paliła go brakiem kontaktu. Przejechał nią kilkukrotnie po swoich przydługich włosach, pomny na resztki oleistej substancji, jakby lekko zażenowany bliskością, na którą sobie pozwolił.

– Dla mnie to nie pierwszyzna. A potrzebujemy go jak najwięcej na wieczór. Wtedy podejrzewam, wysmarujemy się nim cali, żeby nas nie pożarła ta zgraja latających pijawek – lżejszy ton wkradł się do jego słów, ale trwał w miejscu pozostawiając decyzję Erikowi. Był chętny go wysłuchać bez względu na temat, ale czuł, że ta linia, którą zaproponował jest czymś, co Erik potrzebuje. Nie znał go jednak. To mogła być chybiona próba przyniesienia mu komfortu w trudnym czasie.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Erik Longbottom (10297), Król Likaon (942), Samuel McGonagall (10084)




Wiadomości w tym wątku
[05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Samuel McGonagall - 22.02.2024, 09:20
RE: [5.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Erik Longbottom - 23.02.2024, 17:47
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Samuel McGonagall - 25.02.2024, 14:07
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Erik Longbottom - 26.02.2024, 00:14
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Samuel McGonagall - 28.02.2024, 17:00
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Erik Longbottom - 28.02.2024, 23:03
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Samuel McGonagall - 29.02.2024, 20:47
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Erik Longbottom - 02.03.2024, 03:47
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Samuel McGonagall - 03.03.2024, 18:41
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Erik Longbottom - 04.03.2024, 21:09
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Samuel McGonagall - 05.03.2024, 21:13
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Erik Longbottom - 06.03.2024, 04:23
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Samuel McGonagall - 06.03.2024, 14:19
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Erik Longbottom - 06.03.2024, 21:39
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Samuel McGonagall - 07.03.2024, 14:27
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Erik Longbottom - 07.03.2024, 23:06
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Król Likaon - 07.03.2024, 23:07
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Samuel McGonagall - 08.03.2024, 07:19
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Erik Longbottom - 10.03.2024, 22:10
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Król Likaon - 10.03.2024, 22:11
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Samuel McGonagall - 11.03.2024, 00:54
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Erik Longbottom - 13.03.2024, 01:37
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Samuel McGonagall - 15.03.2024, 13:54
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Erik Longbottom - 15.03.2024, 20:43
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Samuel McGonagall - 15.03.2024, 22:08
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Erik Longbottom - 16.03.2024, 15:29
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Samuel McGonagall - 17.03.2024, 19:24
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Erik Longbottom - 19.03.2024, 00:28
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Samuel McGonagall - 21.03.2024, 18:36
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Erik Longbottom - 22.03.2024, 13:27
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Samuel McGonagall - 26.03.2024, 10:58
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Erik Longbottom - 28.03.2024, 22:45
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Samuel McGonagall - 04.04.2024, 12:49
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Erik Longbottom - 07.04.2024, 00:51
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Król Likaon - 07.04.2024, 00:59
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Samuel McGonagall - 11.04.2024, 11:10
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Erik Longbottom - 12.04.2024, 19:18
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Samuel McGonagall - 15.04.2024, 21:59

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa