21.02.2024, 21:53 ✶
Nie trzeba, chciał zaprotestować, ale kiedy tylko dostrzegł jej gęsią skórkę i to, jak drżało jej ciało, skinął głową na zgodę, a potem wyciągnął do Vespery dłoń i pomógł jej wyjść na brzeg (choć, w tej sytuacji, to chyba ona bardziej pomogła jemu). Rozłożył na piasku swoją wierzchnią szatę; dużą, elegancką, podobną do tej, którą narzucił na siebie na Beltane, ale lżejszą i dyskretnie ozdobioną ornamentami kojarzonymi z Lithą; jako syn byłej kapłanki czuł się silnie związany z magiczną religią i posiadał szaty na każdy sabat. Było to jedno z jego małych i nieszkodliwych dziwactw.
— Zapraszam — uśmiechnął się blado, przerażony tym, co miał zaraz jej powiedzieć. Dlatego też długo nie mówił, jedynie trzymał ją za rękę i wodził opuszkami palców wzdłuż jej knykci. Jak można przekazać komuś coś tak trudnego? Jego wzrok mimowolnie powędrował na mroczny znak na jej przedramieniu; teraz pozostawał ukryty, ale wiedział, że tam jest. Domyślał się, że nie znalazł się tam za rzucenie komuś kilku przykrych słów, a mimo to obawiał się, jak Vespera zareaguje na jego wyznanie.
— Zasługujesz na to, żeby wiedzieć, zanim staniemy przed ołtarzem — podjął ostrożnie — Zrozumiem, jeśli zmienisz zdanie...
Przymknął oczy. Wdech, wydech. Lepiej żeby poznała prawdę teraz, kiedy jeszcze może się uratować, niż gdyby miał pociągnąć ją i dziecko za sobą.
— Pięć lat temu przeżywałem najgorszy okres swojego życia — właśnie wtedy Elliott się ożenił, krótki romans z Crowem boleśnie się urwał, a Perseus coraz częściej rozważał zakończenie swej marnej egzystencji; postanowił jednak nie wprowadzać jej w te szczegóły — Poznałem wówczas człowieka, który jawił mi się jak światło w ciemności. Wydawało mi się, że jestem w nim zakochany. Bez wzajemności, jak okazało się później. Mam wrażenie, że widział we mnie tylko pieniądze. Wciąż o nie prosił, coraz częściej i więcej. To nie była dobra relacja, dla żadnego z nas. W końcu postanowiłem to zakończyć. Jemu się to nie spodobało, zaczął grozić, że powie o wszystkim mojemu ojcu. Bałem się. Kiedy przyszedł do mojego mieszkania, zaczęliśmy się kłócić. Nie pamiętam, co stało się potem. Odcięło mnie. Kiedy odzyskałem świadomość, klęczałem nad nim i zaciskałem dłonie na jego szyi i... — urwał, oddychając szybko, zanim zaczął mówić — Po wszystkim poszedłem spać. A kiedy się obudziłem... Och, wiesz co się kryje w podziemiach Paryża?
W swojej opowieści celowo nie wspomniał o Lycoris i o tym, jak pomogła mu usunąć ślady.
— Myślałem, że nikt nigdy nie znajdzie jego ciała, ale dziś zobaczyłem w ogniu, że... Boję się, Vespero. Boję się, że to któregoś dnia zapuka do moich drzwi. W pewnym sensie już tak się stało. On napisał list do mojego ojca. Nie wiem, w jaki sposób do niego trafił, ale moje poprzednie małżeństwo jest jego pokłosiem. Przepraszam, przepraszam...
Ukrył twarz w dłoniach.
— Zapraszam — uśmiechnął się blado, przerażony tym, co miał zaraz jej powiedzieć. Dlatego też długo nie mówił, jedynie trzymał ją za rękę i wodził opuszkami palców wzdłuż jej knykci. Jak można przekazać komuś coś tak trudnego? Jego wzrok mimowolnie powędrował na mroczny znak na jej przedramieniu; teraz pozostawał ukryty, ale wiedział, że tam jest. Domyślał się, że nie znalazł się tam za rzucenie komuś kilku przykrych słów, a mimo to obawiał się, jak Vespera zareaguje na jego wyznanie.
— Zasługujesz na to, żeby wiedzieć, zanim staniemy przed ołtarzem — podjął ostrożnie — Zrozumiem, jeśli zmienisz zdanie...
Przymknął oczy. Wdech, wydech. Lepiej żeby poznała prawdę teraz, kiedy jeszcze może się uratować, niż gdyby miał pociągnąć ją i dziecko za sobą.
— Pięć lat temu przeżywałem najgorszy okres swojego życia — właśnie wtedy Elliott się ożenił, krótki romans z Crowem boleśnie się urwał, a Perseus coraz częściej rozważał zakończenie swej marnej egzystencji; postanowił jednak nie wprowadzać jej w te szczegóły — Poznałem wówczas człowieka, który jawił mi się jak światło w ciemności. Wydawało mi się, że jestem w nim zakochany. Bez wzajemności, jak okazało się później. Mam wrażenie, że widział we mnie tylko pieniądze. Wciąż o nie prosił, coraz częściej i więcej. To nie była dobra relacja, dla żadnego z nas. W końcu postanowiłem to zakończyć. Jemu się to nie spodobało, zaczął grozić, że powie o wszystkim mojemu ojcu. Bałem się. Kiedy przyszedł do mojego mieszkania, zaczęliśmy się kłócić. Nie pamiętam, co stało się potem. Odcięło mnie. Kiedy odzyskałem świadomość, klęczałem nad nim i zaciskałem dłonie na jego szyi i... — urwał, oddychając szybko, zanim zaczął mówić — Po wszystkim poszedłem spać. A kiedy się obudziłem... Och, wiesz co się kryje w podziemiach Paryża?
W swojej opowieści celowo nie wspomniał o Lycoris i o tym, jak pomogła mu usunąć ślady.
— Myślałem, że nikt nigdy nie znajdzie jego ciała, ale dziś zobaczyłem w ogniu, że... Boję się, Vespero. Boję się, że to któregoś dnia zapuka do moich drzwi. W pewnym sensie już tak się stało. On napisał list do mojego ojca. Nie wiem, w jaki sposób do niego trafił, ale moje poprzednie małżeństwo jest jego pokłosiem. Przepraszam, przepraszam...
Ukrył twarz w dłoniach.
![[Obrazek: 2eLtgy5.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=2eLtgy5.png)
if i can't find peace, give me a bitter glory