• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Bliskie Okolice Londynu v
« Wstecz 1 2 3 Dalej »
[Sierpień 72] She was looking for the sword

[Sierpień 72] She was looking for the sword
Holding The Grudge
do dilfs
not drugs
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki na 183 centymetry wzrostu, umięśniony, chociaż nie tak wysportowany jak większość Aurorów. Ubiera się w mundur, który nosi dumnie, lub w proste, kolorowe koszule, marynarki i spodnie od garnituru. Błękitne oczy i ciepły uśmiech sprawiają, że jego spojrzenie stopiło już niejedno serce.

Orion Bulstrode
#6
16.02.2024, 01:15  ✶  
Zazwyczaj nie okazywał raczej za dużo emocji, a już szczególnie ekscytacji, ale wizja sparowania z kimś nowym była nad wyraz kusząca i intrygująca. Szczególnie że jego przeciwnikiem miała być Brenna. Do tej pory ich spotkania i kontakty ograniczały się raczej do pracy i ewentualnych rozmów wokół tego, ale czasu razem jeszcze nie spędzali. Nie, żeby jej nie lubił, nic z tych rzeczy. Gdyby miał wskazać kogoś, z kim pracowało mu się dobrze, kobieta z pewnością byłaby blisko szczytu jego listy. Problemem było coś zgoła innego, a mianowicie — jego pracoholizm, który w ostatnich miesiącach bił wszelkie dotychczasowe rekordy. Orion bardzo często zostawał dłużej w ministerstwie, nawet po godzinach pracy pomagając ludziom w zadaniach, które sprawiały im problemy. Nierzadko też brał trochę roboty do domu. Zdecydowanie zbyt wiele wieczorów spędził przed biurkiem, z nosem w papierkowej robocie. Jasne, niejednokrotnie słyszał, że powinien nieco odpuścić i zluzować, ale... trochę nie potrafił? Chaos, jaki rozlewał się na czarodziejskie społeczeństwo, bardzo mocno na niego oddziaływał. Ciężko było mu się zrelaksować, czy w ogóle skupić głowę na prywatnych rzeczach. Ciągle męczył go fakt, że Atreus otarł się o śmierć, a jego nie było w pobliżu, żeby mu pomóc. Wyrzuty sumienia co prawda nieco ucichły i ich relacje wróciły raczej do normalności, ale głosik z tyłu głowy wciąż nie dawał mu spokoju.
Chyba właśnie dlatego, w tej chwili czuł się tak dziwnie wolny i rozluźniony. Przygotowując ostrze, był tym pochłonięty na tyle, że na chwilę faktycznie odsunął od siebie wszelkie mroczne myśli, które do tej pory mocno go męczyły. Rozluźniony, beztroski. Na jego twarz mimowolnie wypłynął lekko uśmiech. Był to chyba pierwszy raz od wielu miesięcy, gdy czuł się faktycznie wolny, a wszystko dzięki temu, że jedno popołudnie postanowił poświęcić na coś innego niż obowiązki. Intrygująca zależność.
Ustawiając się na pozycji, nie mógł nie zauważyć uśmiechu, który widniał na twarzy Brenny. Było to nieco niespodziewane, ale jednocześnie nad wyraz urocze. Miło było wiedzieć, że nie tylko on z taką ochotą podchodzi do tego wspólnego treningu. Nie, żeby go to jakoś mocno zdziwiło. W końcu szermierka w rodzinie Longbottomów była bardzo istotna. Kilku jego trenerów wspominało, że praktycznie każdy z tej rodziny traktuje ten sport niczym święto. Jak widać, z jego znajomą nie było inaczej. Fakt ten z kolei wiązał się z lekkim stresem, który zaczął właśnie odczuwać. Nie, żeby bał się porażki, w końcu to nic złego przegrać z kimś, kto jest lepszy. Miał jedynie nadzieję, że w razie czego uda mu się zachować przynajmniej resztki godności. Naprawdę nie chciał przegrać w kilka sekund, ale irytujący głosik z tyłu głowy był wręcz przekonany, że tak się stanie. Jednakże nawet pomimo tego napięcia, nie potrafił się nie uśmiechnąć w reakcji na jej słowa.
— Nie wiem, czy zdradzanie swoich taktyk na start to dobry pomysł, ale dzięki za ostrzeżenie! — zawołał tylko, powoli rozpoczynając pojedynek, który... cóż, mógł zacząć się lepiej. Pierwszy cios można było zrzucić na rozespanie się organizmu. Liczył na to, że szybki atak przyniesie mu remis, ale jak się okazało, było wręcz przeciwnie. Kolejny punkt trafił na konto panny Longbottom. Jeśli tak dalej pójdzie, nie uratuje się z tego nie tylko jego godność, ale również honor i rodowe nazwisko. Tyle dobrego, że nie było tutaj Atreusa. Miał dziwne wrażenie, że ten zbyt mocno ucieszyłby się na taki widok.
— W tej chwili jestem skłonny prosić cię o pomoc, gdy przyjdzie do bronienia mojego honoru — rzucił zdawkowo, ostrożnie stawiając przy tym kroki. Obserwował kobietę, czekając na stosowną próbę do ataku, a gdy w końcu ją dostrzegł, w mgnieniu oka ruszył do przodu.

obrona i atak
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2803), Orion Bulstrode (2970)




Wiadomości w tym wątku
[Sierpień 72] She was looking for the sword - przez Brenna Longbottom - 01.12.2023, 13:33
RE: [Lato 72] She was looking for the sword - przez Orion Bulstrode - 18.12.2023, 21:05
RE: [Lato 72] She was looking for the sword - przez Brenna Longbottom - 18.12.2023, 21:27
RE: [Lato 72] She was looking for the sword - przez Orion Bulstrode - 27.01.2024, 15:55
RE: [Lato 72] She was looking for the sword - przez Brenna Longbottom - 27.01.2024, 16:20
RE: [Lato 72] She was looking for the sword - przez Orion Bulstrode - 16.02.2024, 01:15
RE: [Lato 72] She was looking for the sword - przez Brenna Longbottom - 16.02.2024, 16:21
RE: [Lato 72] She was looking for the sword - przez Orion Bulstrode - 28.02.2024, 00:38
RE: [Lato 72] She was looking for the sword - przez Brenna Longbottom - 28.02.2024, 09:25
RE: [Sierpień 72] She was looking for the sword - przez Orion Bulstrode - 02.03.2024, 23:48
RE: [Sierpień 72] She was looking for the sword - przez Brenna Longbottom - 03.03.2024, 00:02
RE: [Sierpień 72] She was looking for the sword - przez Orion Bulstrode - 08.03.2024, 20:35
RE: [Sierpień 72] She was looking for the sword - przez Brenna Longbottom - 09.03.2024, 16:18

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa