12.02.2024, 19:29 ✶
Wreszcie się zjawił.
Odziany był w znoszony bezrękawnik, spod którego wyzierała pomięta brunatnozielona koszula, włosy miał w nieładzie, zaś w rękach dzierżył kuszę, którą mierzył teraz w stronę Geraldine. Kiedy jednak zdał sobie sprawę z pomyłki, natychmiast - choć bez cienia skrępowania - opuścił broń i uśmiechnął się szeroko. Ruchy miał trochę ociężałe, jakby ospałe, roztaczał wokół siebie zapach świeżych trocin - kilka z nich odnaleźć można na jego ramionach - oraz ostrości alkoholu; z pewnością przed chwilą musiał pociągnąć spory łyk z piersiówki wystającej butnie z jego kieszeni, jakby rzucała wyzwanie całemu swiata.
— Gerry...? — zapytał zaskoczony — Na brodę Merlina, Gerry! Czemu nie mówisz, że to ty? Myślałem już, że to Karen Moher się na mnie tu zasadziła, bo nie chciałem jej odwiedzić po polowaniu. Nie mogłem jednak, wiesz o tym — zniżył głos do konspiracyjnego szeptu — Twojej mamie by się to nie spodobało.
Zaraz potem rozłożył ramiona (w ferworze zapomniał odłożyć kuszę, choć nie sprawiał wrażenia szczególnie przejętego tym, że może skrzywdzić swą jedyną córkę) i zawołał donośnie:
— Niech no ja cię uścisnę!
@Geraldine Yaxley
Odziany był w znoszony bezrękawnik, spod którego wyzierała pomięta brunatnozielona koszula, włosy miał w nieładzie, zaś w rękach dzierżył kuszę, którą mierzył teraz w stronę Geraldine. Kiedy jednak zdał sobie sprawę z pomyłki, natychmiast - choć bez cienia skrępowania - opuścił broń i uśmiechnął się szeroko. Ruchy miał trochę ociężałe, jakby ospałe, roztaczał wokół siebie zapach świeżych trocin - kilka z nich odnaleźć można na jego ramionach - oraz ostrości alkoholu; z pewnością przed chwilą musiał pociągnąć spory łyk z piersiówki wystającej butnie z jego kieszeni, jakby rzucała wyzwanie całemu swiata.
— Gerry...? — zapytał zaskoczony — Na brodę Merlina, Gerry! Czemu nie mówisz, że to ty? Myślałem już, że to Karen Moher się na mnie tu zasadziła, bo nie chciałem jej odwiedzić po polowaniu. Nie mogłem jednak, wiesz o tym — zniżył głos do konspiracyjnego szeptu — Twojej mamie by się to nie spodobało.
Zaraz potem rozłożył ramiona (w ferworze zapomniał odłożyć kuszę, choć nie sprawiał wrażenia szczególnie przejętego tym, że może skrzywdzić swą jedyną córkę) i zawołał donośnie:
— Niech no ja cię uścisnę!
@Geraldine Yaxley