• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[noc z 15.07 na 16.07.72] Nic nowego w Little Hangleton

[noc z 15.07 na 16.07.72] Nic nowego w Little Hangleton
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#11
07.02.2024, 23:02  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07.02.2024, 23:20 przez Brenna Longbottom.)  
Krzyk Mavelle dobiegł uszu Brenny w tej samej chwili, w której wyczołgiwała się z ciemności, a gdzieś za nią wciąż coś trzaskało.
- Świetnie! Zaraz do ciebie przyjdę! Daj mi tu moment z tymi truskawkami! - zawołała głośno, na ślepo zatrzaskując za sobą drzwi piwnicy. Machnęła różdżką, i z ulgą stwierdziła, że tym razem lumos podziałało, a potem zakasłała, raz i drugi, bo gdzieś w międzyczasie odrobina proszku albo kurzu dostała się do gardła. Brenna oparła się o ścianę i wciągnęła powietrze, starając się złapać oddech i uspokoić nerwy.
Spotkanie z dementorem - boginem, a potem ten cholerny proszek, to było dość, aby na te sześćdziesiąt sekund wystawić jej nerwy na pewną próbę.
Ale tylko sześćdziesiąt sekund. Nie mogła sobie pozwolić na więcej.
Dźwignęła się powoli na nogi i niezdecydowana zerknęła ku piwnicy. Po chwili namysłu otworzyła je za pomocą zaklęcia, a potem machnęła różdżką, wypowiadając najpierw jedno, potem drugie, wreszcie trzecie zaklęcie. Nie podziałało ani rozproszenie, ani transmutacja, za to strumień powietrza zdołał wygarnąć proszek i wreszcie sprawił, że ciemność, spowijająca piwnicę ciasnym kokonem, znikła. Brenna podeszła do szafki, by ściągnąć jeden ze słoików, a potem - wzdychając w duchu nad tym marnotrawstwem - pozbyła się ze środka konfitury truskawkowej i umieściła w środku ten proszek.
Spojrzenie Detektyw przesunęło się po półkach i okolicy, ale nie widziała już nic podejrzanego, nie było też żadnych dziwnych trzasków. Za to zauważyła załamaną deskę: być może to te dźwięki słyszała, gdy ogarnęła ją nieprzenikniona ciemność. Niemniej trzeba będzie potem przeszukać tutaj wszystko, i upewnić się, że nie zostały inne, nieprzyjemne pamiątki. Nie można było winić za nie Fawley, ale kolejny mugol nie powinien na nie wpaść...
- Znalazłam magiczny proszek - powiedziała, kiedy wbiegła już z powrotem na parter, niosąc ze sobą słoik. Przemilczała opowieść o spotkaniu z boginem, bo po co drążyć temat i denerwować Mavelle, skoro bogina już nie było, a w raporcie Brenna mogła zbyć to jednym zdaniem. - Fawley kilku rzeczy nie zabrała... bahanki? - spytała zaskoczona, gdy spróbowała zajrzeć do donicy i odkryła, co takiego dorwała Bones.
Rozpoznała je tylko dlatego, że ledwo dwa dni temu zaatakowały ją i Norę.
W dodatku pamiętała, co panna Figg o nich mówiła.
– Żadna cię nie ugryzła? – spytała z niepokojem, unosząc wzrok na Mavelle i przyglądając się jej uważnie. Szczególnie twarzy, dłoniom oraz nieosłoniętej szyi, które mogły stać się celem ataku. – Te cholerstwa są podobno paskudnie jadowite. Ale to wyjaśniałoby jego obrażenia, niby drobne, i to że mugolscy patolodzy nie potrafili powiedzieć, jak to się stało, że umarł…


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2825), Mavelle Bones (2812)




Wiadomości w tym wątku
[noc z 15.07 na 16.07.72] Nic nowego w Little Hangleton - przez Brenna Longbottom - 23.01.2024, 21:29
RE: [noc z 15.07 na 16.07.72] Nic nowego w Little Hangleton - przez Mavelle Bones - 05.02.2024, 20:15
RE: [noc z 15.07 na 16.07.72] Nic nowego w Little Hangleton - przez Brenna Longbottom - 05.02.2024, 20:20
RE: [noc z 15.07 na 16.07.72] Nic nowego w Little Hangleton - przez Mavelle Bones - 05.02.2024, 20:30
RE: [noc z 15.07 na 16.07.72] Nic nowego w Little Hangleton - przez Brenna Longbottom - 05.02.2024, 20:37
RE: [noc z 15.07 na 16.07.72] Nic nowego w Little Hangleton - przez Mavelle Bones - 05.02.2024, 20:42
RE: [noc z 15.07 na 16.07.72] Nic nowego w Little Hangleton - przez Brenna Longbottom - 05.02.2024, 20:53
RE: [noc z 15.07 na 16.07.72] Nic nowego w Little Hangleton - przez Mavelle Bones - 05.02.2024, 20:55
RE: [noc z 15.07 na 16.07.72] Nic nowego w Little Hangleton - przez Brenna Longbottom - 05.02.2024, 21:19
RE: [noc z 15.07 na 16.07.72] Nic nowego w Little Hangleton - przez Mavelle Bones - 07.02.2024, 22:31
RE: [noc z 15.07 na 16.07.72] Nic nowego w Little Hangleton - przez Brenna Longbottom - 07.02.2024, 23:02
RE: [noc z 15.07 na 16.07.72] Nic nowego w Little Hangleton - przez Mavelle Bones - 09.02.2024, 23:38

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa