• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[noc z 15.07 na 16.07.72] Nic nowego w Little Hangleton

[noc z 15.07 na 16.07.72] Nic nowego w Little Hangleton
broom broom
Throw me to the wolves and
I'll return leading the pack
wiek
sława
krew
genetyka
zawód

Mavelle Bones
#10
07.02.2024, 22:31  ✶  
Wybieranie i testowanie drewna musiało poczekać. Niestety. A może i stety, bo jak by to wyglądało, gdyby po prostu poszły – tak jak stały – porzucając tym samym swoje zadanie? Bo przymiarki ważniejsze? Nie, tak nie mogło jednak być…
  … ale najwyraźniej jednak mogło być, iż śmierć ostatniego lokatora domu nie była jednak taka całkiem niedotycząca świata magicznego. Oczy w końcu zobaczyły to, co próbował powiedzieć nos. Bahanki wylatujące z zasłon… te małe cholerne gady, niby to-to elfiaste, ale z elfami wspólnego miały tyle, że wyglądały (przynajmniej na pierwszy rzut oka) jak bardzo, bardzo mali ludzie. I tyle.
  Bo futro, dwie pary rąk i nóg już tworzył dość paskudną mikroabominację – i to dość śmiertelną, jeśli nie wiedziało się, jak należy postąpić. A mugol… skąd mugol miał wiedzieć? Dla niemagicznych to już praktycznie wyrok śmierci.
  Bahanocydu pod ręką nie miała, więc musiała sobie radzić inaczej. Jak nie miksturą, to magią – nawet jej powieka nie drgnęła, gdy machnięciem różdżki posłała w te cholerstwa już nawet nie tyle oszałamiacze, co zaklęcia paraliżujące. Serce z kamienia wręcz – nawet nie poczuła choćby ukłucia współczucia, gdy te małe podlestwa pospadały po prostu na podłogę. Może i powinna, ale z drugiej strony… w zasadzie to szkodniki, szkodników się nie żałuje, a te tu konkretnie doprowadziły jeszcze do zgonu.
  Co kwalifikowało się na zapuszkowanie, ale więzień dla bahanek i wyroków dla nich to jeszcze nie wynaleźli, a przynajmniej Bones nic o tym nie wiedziała… co byłoby dość dziwne, skoro jako brygadzistka powinna się więcej niż nieźle orientować w przepisach, prawda?
  Westchnęła ciężko, rozglądając się po pomieszczeniu, w poszukiwaniu czegoś, do czego mogłaby te stworki wsadzić. Zostawić je tu? Nie ma szans. Wyeksterminować? I tak trzeba posprzątać i tak, a im mniej śladów tu pozostawią, tym lepiej. Zasłony kusiły; w zasadzie miotnęła jeszcze raz zaklęciem w zwisający materiał, żeby się upewnić, że już wszystko, co miało wylecieć, wyleciało i bynajmniej nie będzie stanowiło niespodzianki dla przyszłych gości czy lokatorów. Choć, cholera, te gnoje swoje jajka zakopywały, więc…
  … skrzywiła się na tę myśl. Czy, gdzie, kiedy – mało przyjemna zagadka i nie do rozwiązania w burzową noc.
  Co mogła stąd zabrać, by nie przykuć zbytniej uwagi? W co mogła wsadzić te niewielkie stwory, żeby rozwiązać gdzie indziej ich kwestię? Na pierwszy rzut oka nic nie widziała, zostawało więc przejść się po pokoju. Na ścianie coś błysnęło – odbiło światło różdżki. Bones zatrzymała się na chwilę, przyglądając się… obrazowi. Nie był taki zwykły, kryło się w nim coś więcej niż tylko formy nakreślone farbami na płótnie. Kobieta przed zwierciadłem, czytająca… list? Coś innego? I właśnie; zwierciadło – twórca tego obrazu pozostawił w nim odrobinę magii, bo wydawało się naprawdę odbijać. Głównie twarz czytającej, ale również i światło; jakby tylko ten element rzeczywistości, utkany w całości z magii, wdzierał się do świata uwięzionego w ramie.
  Było w tym coś niepokojącego.
  Ale czas płynął – nie mogła i nie chciała sobie pozwolić na kolejne polowanie na bahanki, więc po prostu zmusiła meble, z pomocą magii, do pokazania, co kryły w swych wnętrzach. Materiały to ostateczność i nie kwapiła się do sięgania po nie ze względu na pewną przegraną z zębami (o ile wpadłyby na to, żeby ich użyć, oczywiście), więc coś twardszego, najlepiej zamykanego… Nie, nie traciła czasu na bardzo dokładne przetrząsanie tego wszystkiego, szukając…
  … doniczki? Stała w kącie, przysłonięta komodą, więc niedziwne, że nie przyuważyła od razu. Taka cięższa, większa, konkretniejsza – albo nigdy w niej kwiatek nie zamieszkał, albo już dawno opuścił ten padół i po prostu zwolniło się miejsce na kolejny. Co nigdy nie nastąpiło. Problem się rozwiązał – jak meblom kazała się pootwierać, tak teraz miały się pozamykać; naprawę starała się niczego nie dotykać, nie tylko nie będąc pewną, czy przypadkiem na czymś nie ciąży jakaś klątwa, ale i również nie chcąc zostawić jakichkolwiek śladów po sobie.
  Mrucząc coś pod nosem powrzucała – magicznie, a jakże; nie miała zamiaru ich dotykać – bahanki do doniczki i przykryła ją podstawką, na której ta wcześniej stała. No dobra, chyba można się stąd zawijać… chyba…
  - Brenn? Mam winowajców! – zawołała, wkraczając na schody i lewitując przed sobą tymczasowe więzienie.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2825), Mavelle Bones (2812)




Wiadomości w tym wątku
[noc z 15.07 na 16.07.72] Nic nowego w Little Hangleton - przez Brenna Longbottom - 23.01.2024, 21:29
RE: [noc z 15.07 na 16.07.72] Nic nowego w Little Hangleton - przez Mavelle Bones - 05.02.2024, 20:15
RE: [noc z 15.07 na 16.07.72] Nic nowego w Little Hangleton - przez Brenna Longbottom - 05.02.2024, 20:20
RE: [noc z 15.07 na 16.07.72] Nic nowego w Little Hangleton - przez Mavelle Bones - 05.02.2024, 20:30
RE: [noc z 15.07 na 16.07.72] Nic nowego w Little Hangleton - przez Brenna Longbottom - 05.02.2024, 20:37
RE: [noc z 15.07 na 16.07.72] Nic nowego w Little Hangleton - przez Mavelle Bones - 05.02.2024, 20:42
RE: [noc z 15.07 na 16.07.72] Nic nowego w Little Hangleton - przez Brenna Longbottom - 05.02.2024, 20:53
RE: [noc z 15.07 na 16.07.72] Nic nowego w Little Hangleton - przez Mavelle Bones - 05.02.2024, 20:55
RE: [noc z 15.07 na 16.07.72] Nic nowego w Little Hangleton - przez Brenna Longbottom - 05.02.2024, 21:19
RE: [noc z 15.07 na 16.07.72] Nic nowego w Little Hangleton - przez Mavelle Bones - 07.02.2024, 22:31
RE: [noc z 15.07 na 16.07.72] Nic nowego w Little Hangleton - przez Brenna Longbottom - 07.02.2024, 23:02
RE: [noc z 15.07 na 16.07.72] Nic nowego w Little Hangleton - przez Mavelle Bones - 09.02.2024, 23:38

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa