• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii Stonehenge [Stonehenge - Matka] Septima, Murtagh, Leviathan

[Stonehenge - Matka] Septima, Murtagh, Leviathan
Ćma
So here we are reinventing the wheel
Ambition tearing out the heart of you,
Carving lines into you
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Smukła, dość wysoka jak na kobietę (172cm), niewyróżniająca się z tłumu. To co zapamiętasz po kilkusekundowej migawce, to jej ciemne włosy i jasne oczy. Jakiego koloru? Tutaj już poeci i ewentualni adoratorzy mogą się popisać, my sobie nie będziemy tym głowy zawracać. Włosy, naturalnie przypominające puchową szopę, ujarzmia zaklęciami wygładzającymi. Niewielu wie, że jest pół-człowiekiem pół-pudlem, bo ten rytuał pielęgnacyjny odprawia już od 10 roku życia (dziękuję ci, świętej pamięci mamo!!) W półmroku całkiem ładna, ale dużo traci w starciu z bezlitosnym słońcem. Ujawni sińce pod oczyma i bladą, nawet trochę szarą cerę. Czasami nakreślą się na licu jakieś inne kolory, ale musiałbyś kazać jej się przebiegnąć, albo porobić kilka pajacyków (może też wtedy zemdleć, więc to ryzykowna gra). Nie potrafi ubrać się stosownie do okazji. Jeżeli widzisz ją paradującą w drogiej, czarodziejskiej szacie i długich kolczykach, to całkiem prawdopodobne, że nie idzie na randkę, ale po ziemniaki na ryneczku. Głos ma raczej niższy, niż wysoki, ale wyjątkowo młody, trochę nawet dziecinny. Uśmiecha się często, ale raczej nie do ludzi. Trochę ekscentryczna, może nawet dziwna, ale JESZCZE nie świr, którego omija się okrągłym łukiem. Zawsze pachnie wiśnią. Prawdziwą czy jakimś syntetykiem magicznym, nikt nie jest w stanie stwierdzić.

Septima Ollivander
#3
06.02.2024, 21:39  ✶  
Ostatnią rzeczą, którą zapamiętała tuż przed cięciem bezkresnej bieli, był blask ostrza Arcykapłanki. Oraz nadgarstkowa rysa, z której trysnęła świeża krew.
Czy ona naprawdę to zrobiła? Jak bardzo można było łaknąć atencji?
To nie tak, iż widok ten nią nie wstrząsnął – wręcz przeciwnie. Rozsadzała ją pęczniejąca złość, irytacja na durną, młodą kapłankę, która w chwili kaprysu chciała odebrać sobie życie. W imię czego?
W imię niczego –  co chwilę później miało jeszcze mniej znaczenia.
Leżała wypłowiała, niecodzienna i wycięta ze swojej rzeczywistości na siennym dywanie, oczyma lustrując puch chmurnych obłoków. Powstając na nogi, odkryła iż gdziekolwiek i kiedykolwiek się znajdowała, było to miejsce jak najbardziej realne i namacalne. Nie dryfowały nad nią żadne piekielne demony, powietrze nie zamieniło się w płonącą siarkę, a trawa była zielona, jak to trawa.
Poczuła szarpnięcie nadgarstka, ale zamiast żądnej krwi kapłanki, ujrzała Leviego. Powróciła do siebie z myślą, że nigdy więcej do niezręczności nie wróci. Stanie się ona wspomnieniem ledwie mglistym, cichą nutą przeszłości, która z czasem zamilknie na zawsze
Głębszy oddech, drżący zabolał w głębokościach płuc, rozpierał jednocześnie pierś. Uśmiechnęła się, na chwilę mrużąc oczy. Wyglądał groźnie, tak jakby gotów był odgryźć komuś fragment mięśnia z ciała.
– Chyba nic mi nie jest. A tobie?– zeszła z kopca za jego pomocą. Dłoń powędrowała do kieszeni sukienki, lecz sięgnąwszy po różdżkę, od razu wiedziała, że coś jest nie tak. Nie przepływała przez nią magia, ale nie podzieliła się tym z Levim. Sam to zaraz odkryje.
Zatrzymani na skraju, w samym przedsionku niecodziennej scenerii szeregów złotego pola, zaczęła rozważać w jakim stopniu historie o magicznej świętości mogą się stać prawdziwe, czy rzeczywiście niewiernych karano lękiem nie do zniesienia, dłonie, dygoczące w malignie stałyby się nieporadne, a nogi niedługo później rozmiękłyby niczym wata, szukając drogi ucieczki. Nie rozumiała do końca potrzeby tych wszystkich świątyń, kapłanów pełniących niby zaszczytne, jakże chwalebne funkcje. Ale teraz, w zagnieżdżonym głęboko niepokoju, pozostawała w ukryciu własnej moralności i wiary. Czy była tchórzem? Może trochę tak. Na pewno w starciu z nieznaną sobie bestią, wolała być rozważna.
Ich oczom chwilę później ukazał się Murtagh.
– Czy wiesz co się dzieje, Murtagh? – zapytała, no bo kogo właściwie miała innego zapytać, jeżeli nie samego Macmillana. Sarah o swoim bracie niewiele mówiła, a Septima wiedziała jedynie tyle, że jest mroczny i zajmuje poważane stanowisko w Ministerstwie. Subtelnego, szarego cienia przemierzającego pszenicę początkowo nie zauważyła, nie dopóki nie zbliżył się wystarczająco blisko, aby dojrzeć w nim postać kobiety z sierpem.
Westchnęła ociężale, przekręcając głową na pytania Leviego. Znając Macmillanowe czary i dyrdymały, odpowiedzi nie dostaną. Za to sama odezwała się, zezując to na kobietę, to na wspomniane zboże.
—Jak to się robi? — zagadnęła nieśmiało, bo raz, że na wsi nigdy nie mieszkała, a dwa... nie była pewna, jak takie rzeczy robiło się bez różdżek.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Leviathan Rowle (1095), Murtagh Macmillan (1048), Rowena Ravenclaw (1126), Septima Ollivander (753)




Wiadomości w tym wątku
[Stonehenge - Matka] Septima, Murtagh, Leviathan - przez Rowena Ravenclaw - 02.02.2024, 02:35
RE: [Stonehenge - Matka] Septima, Murtagh, Leviathan - przez Leviathan Rowle - 02.02.2024, 03:19
RE: [Stonehenge - Matka] Septima, Murtagh, Leviathan - przez Septima Ollivander - 06.02.2024, 21:39
RE: [Stonehenge - Matka] Septima, Murtagh, Leviathan - przez Murtagh Macmillan - 08.02.2024, 22:40
RE: [Stonehenge - Matka] Septima, Murtagh, Leviathan - przez Rowena Ravenclaw - 11.02.2024, 23:12
RE: [Stonehenge - Matka] Septima, Murtagh, Leviathan - przez Leviathan Rowle - 14.02.2024, 01:06
RE: [Stonehenge - Matka] Septima, Murtagh, Leviathan - przez Murtagh Macmillan - 19.02.2024, 10:57
RE: [Stonehenge - Matka] Septima, Murtagh, Leviathan - przez Septima Ollivander - 22.02.2024, 22:55
RE: [Stonehenge - Matka] Septima, Murtagh, Leviathan - przez Rowena Ravenclaw - 12.03.2024, 11:28
RE: [Stonehenge - Matka] Septima, Murtagh, Leviathan - przez Leviathan Rowle - 15.03.2024, 17:10
RE: [Stonehenge - Matka] Septima, Murtagh, Leviathan - przez Rowena Ravenclaw - 28.03.2024, 13:45

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa